Masło droższe niż kiedykolwiek. Codzienne zakupy drenują portfele Polaków
Masło drożeje jak nigdy, a kawa nie zostaje w tyle – codzienne zakupy Polaków stają się coraz bardziej kosztowne. Mimo to analitycy dostrzegają pierwsze oznaki, że tempo wzrostu cen może powoli hamować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które produkty zdrożały najbardziej i dlaczego.
- Jak sezonowo zmieniają się ceny warzyw i owoców.
- Jak eksperci prognozują dalszy rozwój cen w sklepach.
Masło, kawa i koszyk zakupowy w górę. Drożyzna nie odpuszcza
Codzienne zakupy Polaków wciąż drożeją, choć pojawiają się pierwsze oznaki stabilizacji cen. Jak wskazuje raport SW Research, w lipcu codzienne zakupy zdrożały średnio o 5,7 proc. rdr. To identyczny wynik jak w maju i minimalnie niższy niż w czerwcu..
Mimo lekkiego spowolnienia dynamiki wzrostu cen, „ogólny wskaźnik wzrostu cen w sklepach detalicznych cały czas waha się w granicach od 5,5 proc. do 5,9 proc., podczas gdy inflacja podawana przez GUS spadła z 4,9 proc. w styczniu do 3,1 proc. w lipcu” – jak wyjaśnia dr Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW. Ekspertka zaznacza, że „poza cenami żywności i energii pozostałe elementy wchodzące w skład koszyka inflacyjnego wykazywały zdecydowanie mniejszą zmienność cenową”.
Na czoło wzrostów cen wysuwają się artykuły tłuszczowe, czyli masło, margaryna, olej. Ta kategoria drożeje niezmiennie od połowy 2024 roku. Słabe zbiory zbóż oleistych w ub.r. oraz uszczuplone zapasy spowodowały, że ceny musiały wzrosnąć. Obecna sytuacja jednak nieco się zmienia, bo zboża oleiste tanieją na światowych giełdach. – Tegoroczne zbiory zapowiadają się wyjątkowo dobrze, a to oznacza, że w perspektywie najbliższych miesięcy powinniśmy zobaczyć ustabilizowanie się cen artykułów tłuszczowych, a nawet ich spadek – przewiduje ekspertka z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW”.
Ceny kawy również rosną
Na drugiej pozycji w rankingu drożejących produktów znalazły się używki, przede wszystkim kawa. – Na wysoką pozycję używek wpływają przede wszystkim wzrosty cen kawy, będące efektem globalnych problemów z uprawami – podkreśla dr Tomasz Kopyściański z Uniwersytetu WSB Merito. W tej kategorii kawa mielona i rozpuszczalna drożeją najmocniej, bo o 18,3 proc. i 16,8 proc. rdr. W górę poszły również owoce, o 9,1 proc. rdr., co analitycy tłumaczą sezonowo: lipiec przeważnie kończy okres zbioru wczesnych owoców, np. truskawek, a kolejne krajowe produkty pojawiają się pod koniec sierpnia i we wrześniu.
Drożeją także produkty higieniczne i chemia gospodarcza – w sklepach więcej płacimy też za środki higieny osobistej (o 8,2 proc.), chemię gospodarczą (o 7,9 proc.) oraz słodycze i desery (6,8 proc. rdr.).
Jako jedyne artykuły spożywcze potaniały warzywa – na minusie są tylko warzywa – 1,7 proc. rdr.. Dr Kopyściański tłumaczy, że „latem podaż krajowych warzyw znacząco rośnie, co wpływa na obniżki cen. – To typowe zjawisko, gdy podaż rynkowa zasilana jest świeżymi produktami z lokalnych upraw. Natomiast ceny warzyw są bardzo podatne na zmiany pogodowe i sezonowe. Obecny spadek może być zatem przejściowy i niekoniecznie zwiastuje trwały trend deflacyjny – stwierdza.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET