Ceny paliw w 2022 roku nieustannie szokowały. Wszystko wskazuje na to, że pod względem cen 2023 rok nie będzie bardziej łaskawy dla kierowców. Malejąca dostępność surowca może sprawić, że sprzedawcy zmuszeni będą podnosić ceny.
Ceny paliw w 2023 roku. Drogo dopiero będzie?
W pierwszych miesiącach 2023 r. dla rynku paliwowego największe znaczenie nie będą miały notowania ropy, ale dostępność samych paliw - ocenił analityk z portalu e-petrol.pl Jakub Bogucki.
Ekspert przypomniał o kluczowej dacie na rynku paliw: 5 lutego. Wówczas Unia Europejska wprowadzi zakaz importu paliw z Rosji, w tym także oleju napędowego. Warto nadmienić, że jeszcze do niedawna 40 proc. paliw w UE pochodziło z Rosji. Czy uda się zastąpić surowiec z Kremla paliwem, którego cena nie doprowadzi kierowców do bankructwa?
Problem ze zdobyciem diesla będzie znacznie większy niż ze zdobyciem ropy, zwłaszcza, że oleju napędowego szuka nie tylko Polska, ale i cała UE
- Raczej nie będzie tak, że diesla zabraknie, ale na pewno będzie droższy - ocenił analityk.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET