Na to czekały miliony kredytobiorców. Jest kluczowa opinia TSUE

3 min. czytania
11.09.2025 10:57
Obserwuj nas na Google

Trybunał Sprawiedliwości UE zajął się kwestią umów kredytowych opartych na wskaźniku WIBOR. Opinia rzeczniczki generalnej może znaleźć zastosowanie do klauzuli zmiennego oprocentowania opartej na wskaźniku WIBOR.

tsue
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie pytania prejudycjalne polski sąd zadał TSUE w sprawie WIBOR.
  • Jakie konsekwencje dla kredytobiorców i banków może mieć wyrok TSUE.
  • Jak wygląda historia i funkcjonowanie wskaźnika WIBOR w polskich kredytach i finansach.

TSUE: WIBOR pod lupą

Rzeczniczka generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Laila Medina, w czwartek wydała opinię, w której stwierdziła, że dyrektywa UE ws. nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich może znaleźć zastosowanie do klauzul zmiennego oprocentowania opartych na wskaźniku WIBOR. To istotny krok w precedensowym postępowaniu dotyczącym rynku kredytów złotowych w Polsce. Zdaniem rzeczniczki niepełne ujawnienie mechanizmu wyznaczania WIBOR oraz czynników wpływających na jego zmienność mogłoby naruszać wymóg przejrzystości. Rzeczniczka TSUE w swojej opinii stwierdziła, że sąd krajowy musi sprawdzić, czy postanowienie umowne dotyczące zmiennej stopy procentowej opartej na WIBOR tworzy istotną nierównowagę na niekorzyść konsumenta. Podkreśliła przy tym, że ocena ta nie powinna dotyczyć samego wskaźnika WIBOR ani sposobu jego ustalania.

Chociaż sama opinia nie zmienia natychmiast sytuacji kredytobiorców. Jej znaczenie polega na tym, że wyrok TSUE – spodziewany w pierwszej połowie 2026 r. – zwykle podąża za opinią rzecznika. Niektórzy prawnicy przewidują, że wyrok uwzględniający interesy konsumentów i ich przedstawicieli prawnych może stworzyć szerokie możliwości prowadzenia procesów przeciwko bankom przez kredytobiorców, tym razem dotyczących kredytów w złotówkach, na wzór spraw związanych z frankami.

Redakcja poleca

Sprawa prejudycjalna z Częstochowy

Podstawą opinii TSUE jest pytanie prejudycjalne zadane przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Sprawa dotyczy kredytu hipotecznego w PKO BP S.A. zaciągniętego w 2019 r. na ponad 400 tys. zł na 240 miesięcy. W 2023 r. kredytobiorca pozwał bank, twierdząc, że nie został należycie poinformowany o sposobie ustalania wskaźnika WIBOR, a co za tym idzie – wysokości oprocentowania jego kredytu. Domagał się również zwrotu ponad 10 tys. zł nadpłaconych rat.

Sąd skierował do TSUE cztery kluczowe pytania:

  1. Czy sądy krajowe mogą badać postanowienia umów dotyczące zmiennego oprocentowania opartego na WIBOR?
  2. Czy postanowienia dotyczące WIBOR podlegają kontroli pod kątem przejrzystości i zrozumiałości dla konsumenta?
  3. Czy brak pełnej informacji o ryzyku WIBOR może uzasadniać uznanie klauzuli za nieuczciwą, naruszającą dobre obyczaje i powodującą szkodę dla konsumenta?
  4. Jeśli klauzula WIBOR zostanie uznana za abuzywną, czy umowa może funkcjonować w formule „margin-only”, czyli z oprocentowaniem opartym jedynie na marży banku, czy staje się nieważna w całości?

WIBOR – czym jest i jak działa

WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) jest podstawowym wskaźnikiem referencyjnym oprocentowania w Polsce, funkcjonującym od 1993 r. Stosowany jest w niemal 98,5 proc. kredytów hipotecznych zawartych od 2013 r., ale także jako stopa referencyjna dla obligacji, funduszy inwestycyjnych czy instrumentów pochodnych o wartości setek miliardów euro.

WIBOR odzwierciedla wysokość oprocentowania, po którym banki mogą pożyczać sobie nawzajem pieniądze. Jest zmienny i publikowany codziennie, a jego ustalaniem zajmuje się administrator, niezależny podmiot powiązany z rynkiem finansowym.

Pełnomocnik kredytobiorcy mec. Sebastian Frejowski podkreślał, że spór nie dotyczy legalności WIBOR, lecz tego, czy banki wypełniły obowiązki informacyjne wobec klientów. – Nie kwestionuje on samego wskaźnika, tylko skupia się na obowiązkach informacyjnych – tłumaczył Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich.

Opinie ekspertów i instytucji

Prezes ZBP Tadeusz Białek uważa, że opinia TSUE nie stwarza zagrożenia dla samego WIBOR. – Stanowisko Komisji Europejskiej jednoznacznie wskazywało, że wskaźnik jest prawidłowo zorganizowany i nadzorowany. Nawet pełnomocnik konsumenta wycofał się z części roszczeń, nie kwestionując WIBOR. Dotychczasowe orzeczenia sądów jednoznacznie oddalały wszelkie roszczenia podważające wskaźnik – podkreślił.

Białek zwraca uwagę na działania niektórych kancelarii prawnych, które jego zdaniem prowadzą „nieuczciwe praktyki rynkowe”, namawiając klientów do składania bezpodstawnych pozwów przeciwko bankom. – To nabijanie klientów w butelkę na pozew za niemałe pieniądze z minimalną szansą na wygraną – dodał.

Jak podkreśla PKO BP w przesłanym komunikacie, trybunał potwierdził prawidłowość wyznaczania WIBOR-u jednocześnie zwracając uwagę na obowiązki informacyjne banków wobec klientów. "Sąd krajowy nie może badać samej metody ustalania WIBOR-u, ponieważ wykraczałoby to poza zakres Dyrektywy konsumenckiej 93/13. Banki mają jedynie obowiązek przekazywania klientom informacji o nazwie wskaźnika, jego administratorze oraz wpływie ewentualnego wzrostu WIBOR-u na wysokość oprocentowania kredytu, a w tym zakresie obowiązki te były realizowane prawidłowo. Dyrektywa nie nakłada obowiązku ujawniania metodologii wyznaczania wskaźnika – szczegółowe informacje znajdują się w Rozporządzeniu BMR i są udostępniane przez administratora, czyli GPW Benchmark" – czytamy.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita/TVN24/PKO BP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET