Nawet 150 tys. zł od państwa, by podróżować i pracować. KIS orzekło
Czy można przerobić stary "dostawczak" na kamper, zrobić z niego "mobilne biuro" i wliczyć to w koszty? Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, która ucieszy przedsiębiorców. Chodzi o nawt 150 tys. zł.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co mówi interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.
- Czy wydatki na stworzenie "mobilnego biura", by pracować i podróżować, można uznać za koszy uzyskania przychodu.
- Co w ww. przypadku jest kluczowe, by takie wydatki do kosztów zaliczyć.
Państwo może "dorzucić" do kampera, który stanie się mobilnym biurem
Możliwość łączenia podróżowania z pracą to marzenie wielu ludzi. Okazuje się, że wcale nie jest ono trudne do spełnienia, a w niektórych sytuacjach pozwala na uzyskanie niemałych korzyści podatkowych. Właśnie tak jest w przypadku jednego z podatników, który wystąpił do Krajowej Informacji Skarbowej o indywidualną ocenę skutków podatkowych zakupu i modernizacji samochodu dostawczego na mobilne biuro. W tym procesie "dostawczak" miał stać się kamperem, który będzie służył jako mieszkanie podczas podróży, a także jako miejsce do pracy. 30 kwietnia 2025 r. Dyrektor KIS wydał w tej sprawie interpretację indywidualną, która zadowoli przedsiębiorców chcących pracować i podróżować jednocześnie. Jak wyjaśnia forsal.pl, kluczowa jest klasyfikacja pojazdu jako samochodu osobowego na gruncie ustawy PIT. W ww. przypadku wnioskodawca chciał zakupić samochód dostawczy o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony i samodzielne przekształcić go w mobilne biuro. To dałoby mu przestrzeń, w której mógłby wykonywać pracę zdalną, niezależnie od lokalizacji. Ponadto pojazd służyłby też do dojazdu do klientów, ale częściowo byłby wykorzystywany do celów prywatnych — na przykład jako miejsce noclegu.
Quiz: PIT, podatki, finanse, skarbówka. Sprawdź swoją wiedzę biznesową
Aby móc zrealizować "remont" samochodu, konieczny był zakup potrzebnych narzędzi. Na czas prac modernizacyjnych, miał on zostać przerejestrowany jako samochód osobowy wielozadaniowy, natomiast o zakończeniu prac, wnioskodawca planował rozpocząć korzystanie z pojazdu jako mobilnego biura i wówczas miał go zarejestrować jako specjalny samochód kempingowy. Wnioskodawca dążył do uznania kosztów związanych z zakupem samochodu dostawczego oraz jego przekształceniem w "mobilne biuro" za koszty uzyskania przychodów w pełnej wysokości, a jednocześnie chciał, aby pojazd nie był uznany za samochód osobowy w rozumieniu przepisów prawa podatkowego — i tym samym nie podlegał ustawowym ograniczeniom w zakresie zaliczania wydatków do kosztów uzyskania przychodów.
Nawet 150 tys. zł do "mobilnego biura"
Zgodnie z przepisami wydatki poniesione w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą można uznać za koszt uzyskania przychodu, jeżeli zachodzi związek przyczynowo-skutkowy ich poniesienia z osiąganymi przychodami. Jednym z kosztów przychodu mogą być odpisy amortyzacyjne z tytułu zużycia środków trwałych. Amortyzacji podlegają m.in. środki transportu, stanowiące własność lub współwłasność podatnika, zdatne do użytku w dniu przyjęcia do używania, wykorzystywane w działalności gospodarczej, jeśli przewidywany okres ich używania przekracza rok.
W przypadku samochodów osobowych za koszt uzyskania przychodów nie uznaje się jednak odpisów amortyzacyjnych od wartości samochodu osobowego w części przekraczającej 150 tys. zł. W praktyce oznacza to, że kosztem takim mogą być odpisy do 150 tys. zł. W omawianym przypadku pojazd jest samochodem osobowym w rozumieniu art. 5a pkt 19a ustawy o PIT, a zatem wnioskodawcy przysługuje prawo do uwzględnienia w KUP odpisów amortyzacyjnych od wartości początkowej pojazdu właśnie do tej kwoty.
Źródło: Radio ZET/gov.pl/forsal.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET