Nawet 150 tys. zł od państwa, by podróżować i pracować. KIS orzekło

2 min. czytania
23.06.2025 16:29
Obserwuj nas na Google

Czy można przerobić stary "dostawczak" na kamper, zrobić z niego "mobilne biuro" i wliczyć to w koszty? Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, która ucieszy przedsiębiorców. Chodzi o nawt 150 tys. zł.

kamper
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co mówi interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.
  • Czy wydatki na stworzenie "mobilnego biura", by pracować i podróżować, można uznać za koszy uzyskania przychodu.
  • Co w ww. przypadku jest kluczowe, by takie wydatki do kosztów zaliczyć.

Państwo może "dorzucić" do kampera, który stanie się mobilnym biurem

Możliwość łączenia podróżowania z pracą to marzenie wielu ludzi. Okazuje się, że wcale nie jest ono trudne do spełnienia, a w niektórych sytuacjach pozwala na uzyskanie niemałych korzyści podatkowych. Właśnie tak jest w przypadku jednego z podatników, który wystąpił do Krajowej Informacji Skarbowej o indywidualną ocenę skutków podatkowych zakupu i modernizacji samochodu dostawczego na mobilne biuro. W tym procesie "dostawczak" miał stać się kamperem, który będzie służył jako mieszkanie podczas podróży, a także jako miejsce do pracy. 30 kwietnia 2025 r. Dyrektor KIS wydał w tej sprawie interpretację indywidualną, która zadowoli przedsiębiorców chcących pracować i podróżować jednocześnie. Jak wyjaśnia forsal.pl, kluczowa jest klasyfikacja pojazdu jako samochodu osobowego na gruncie ustawy PIT. W ww. przypadku wnioskodawca chciał zakupić samochód dostawczy o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony i samodzielne przekształcić go w mobilne biuro. To dałoby mu przestrzeń, w której mógłby wykonywać pracę zdalną, niezależnie od lokalizacji. Ponadto pojazd służyłby też do dojazdu do klientów, ale częściowo byłby wykorzystywany do celów prywatnych — na przykład jako miejsce noclegu.

Quiz: PIT, podatki, finanse, skarbówka. Sprawdź swoją wiedzę biznesową

1/9 Jak nazywa się usługa, dzięki której możesz złożyć deklarację podatkową drogą elektroniczną?

Aby móc zrealizować "remont" samochodu, konieczny był zakup potrzebnych narzędzi. Na czas prac modernizacyjnych, miał on zostać przerejestrowany jako samochód osobowy wielozadaniowy, natomiast o zakończeniu prac, wnioskodawca planował rozpocząć korzystanie z pojazdu jako mobilnego biura i wówczas miał go zarejestrować jako specjalny samochód kempingowy. Wnioskodawca dążył do uznania kosztów związanych z zakupem samochodu dostawczego oraz jego przekształceniem w "mobilne biuro" za koszty uzyskania przychodów w pełnej wysokości, a jednocześnie chciał, aby pojazd nie był uznany za samochód osobowy w rozumieniu przepisów prawa podatkowego — i tym samym nie podlegał ustawowym ograniczeniom w zakresie zaliczania wydatków do kosztów uzyskania przychodów.

Redakcja poleca

Nawet 150 tys. zł do "mobilnego biura"

Zgodnie z przepisami wydatki poniesione w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą można uznać za koszt uzyskania przychodu, jeżeli zachodzi związek przyczynowo-skutkowy ich poniesienia z osiąganymi przychodami. Jednym z kosztów przychodu mogą być odpisy amortyzacyjne z tytułu zużycia środków trwałych. Amortyzacji podlegają m.in. środki transportu, stanowiące własność lub współwłasność podatnika, zdatne do użytku w dniu przyjęcia do używania, wykorzystywane w działalności gospodarczej, jeśli przewidywany okres ich używania przekracza rok.

W przypadku samochodów osobowych za koszt uzyskania przychodów nie uznaje się jednak odpisów amortyzacyjnych od wartości samochodu osobowego w części przekraczającej 150 tys. zł. W praktyce oznacza to, że kosztem takim mogą być odpisy do 150 tys. zł. W omawianym przypadku pojazd jest samochodem osobowym w rozumieniu art. 5a pkt 19a ustawy o PIT, a zatem wnioskodawcy przysługuje prawo do uwzględnienia w KUP odpisów amortyzacyjnych od wartości początkowej pojazdu właśnie do tej kwoty.

Źródło: Radio ZET/gov.pl/forsal.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET