Cień fiskusa nad handlującymi w sieci. Nowe przepisy wyrzucą wiele osób z czarnej i szarej strefy
Nadchodzi nowa era dla sprzedawców internetowych, a wraz z nią rosnący lęk przed okiem fiskusa. Wprowadzone niedawno przepisy mają na celu wyciągnięcie na światło dzienne tych, którzy dotychczas działali w szarej strefie. "Gazeta Wyborcza" odkrywa kulisy nowej rzeczywistości, w której dane o transakcjach mogą stać się kluczem do przyszłych kontroli. Ale czy naprawdę jest czego się bać?
Nowe przepisy dot. handlu w internecie. Na sprzedawców padł lęk
"Sprzedawcy przeraźliwie boją się dostępu fiskusa do ich danych o sprzedaży, a w konsekwencji kontroli. Ale jeszcze nie ma się czego bać" - pisze w środę "Gazeta Wyborcza". Niepokoje dotyczą głównie osób sprzedających na platformach takich jak Vinted, gdzie niektóre osoby zarabiały na handlu używaną odzieżą bez płacenia podatków. "Ale bez trudzenia fiskusa odbywa się również sprzedaż np. elektroniki, wynajmowanie mieszkań na doby (Airbnb, Booking), czy świadczone są usługi (Fixly - remontowe, sprzątania, transportowe)" - wskazano.
Obawy sprzedawców internetowych dotyczą nowych przepisów fiskalnych, które od lipca 2023 roku zobowiązują platformy internetowe do przekazywania danych o sprzedawcach i ich transakcjach do fiskusa. Celem tych regulacji, wdrażających unijną dyrektywę, jest walka z szarą strefą w handlu online.
Nowe regulacje przewidują raportowanie danych wstecz, za rok 2023, a także w kolejnych latach, obejmując sprzedawców, którzy w ciągu roku dokonali co najmniej 30 transakcji lub sprzedali towary o wartości przekraczającej 2 tys. euro. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że na razie żadne raporty nie zostały złożone, ponieważ trwają prace techniczne.
Eksperci uspokajają, że nie należy spodziewać się masowych kontroli od razu, a bardziej prawdopodobne są wstępne czynności sprawdzające. Radca prawny Robert Nogacki w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" wyjaśnił, że w przypadku, gdy kontrola skarbowa wykaże, że sprzedawca nie zgłosił swojej działalności do opodatkowania i nie spełnił obowiązków związanych z prowadzeniem firmy, może on zostać obciążony dodatkowymi podatkami oraz składkami ubezpieczeniowymi, a także narażony na różnorodne sankcje wynikające z przepisów kodeksu karnego skarbowego, kodeksu karnego oraz kodeksu wykroczeń.
Źródło: RadioZET/GW/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET