`

Od lipca „rachunki grozy” za prąd? „Spółki energetyczne mają skorygować”

2 min. czytania
26.06.2024 08:59
Obserwuj nas na Google

Z rozsyłanych przez dostawców energii elektrycznej prognoz zużycia wynika, że podwyżki cen mogą wynieść nawet 100 procent. Ministra klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska wyjaśniła, że nie uwzględniono w nich zamrożenia cen na nowym poziomie. Spółki energetyczne „mają te rachunki skorygować”, by nie wprowadzać konsumentów w błąd.

pieniądze trzymane w ręku przed licznikami energii elektrycznej
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Nowe ceny prądu. „Podwyżka o około 26 procent”

- Jest wiele przekłamań wokół tego tematu i ludzie spodziewają się nawet 100-procentowych podwyżek. Nieprawda. Maksymalna podwyżka jaką możemy otrzymać to, według naszych obliczeń, ok. 26 procent - zapewniła w rozmowie w Polsat News szefowa MKiŚ. Jak dodała, zamieszanie wynika z powodu późnego wejścia w życie ustawy.

- Wiem, że spółki energetyczne rozsyłały teraz prognozy i w tych prognozach nie były uwzględnione nowe regulacje, bo prezydent bardzo późno podpisał ustawę – podkreśliła Henning-Kloska. W rezultacie w prognozach użyto całkowicie uwolnionych cen energii, bez nałożenia limitu wprowadzonego przez ustawę. Stąd zauważalny wzrost prognozowanych kwot do zapłacenia.

Oglądaj

Jak zaznaczyła Henning-Kloska, prognozy nie są rachunkami. - Jeżeli ktoś dostaje rachunki oparte o prognozę, musi dostać skorygowanie. Jeżeli go nie dostanie, może zwrócić się do spółki energetycznej, która dostarcza mu prąd, żeby ten rachunek został skorygowany - dodała.

Ministra klimatu zapowiedziała, że zwróci się do prezesów spółek energetycznych, aby jak najszybciej wysłały korekty rachunków opartych o prognozy, „by faktycznie ludzie dostali rzeczywiste rachunki w oparciu o nowe regulacje”. Według Henning-Kloski klienci spółek energetycznych mogą bezpośrednio zwrócić się do spółek o skorygowanie rachunków, lub poczekać, aż spółki zrobią to same. Można również zapłacić zawyżony rachunek, a wówczas nadpłata zostanie uwzględniona przy opłacaniu następnego rachunku.

Redakcja poleca

- Maksymalna cena za 1 MWh dla gospodarstwa domowego powinna wynosić maksymalnie 500 zł - przypomniała ministra. Nie zmieni się również cena dla instytucji użyteczności publicznej oraz mikro, małych i średnich przedsiębiorców wynosząca 693 zł za 1 MWh. Hennnig-Kloska dodała, że zwróciła się we wtorek do ministra aktywów państwowych, by interweniował w spółkach energetycznych, by sprawę "jak najszybciej wyprostować".

Prezydent Andrzej Duda podpisał 7 czerwca br. ustawę z dnia 23 maja 2024 roku o bonie energetycznym oraz o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia cen energii elektrycznej, gazu ziemnego i ciepła systemowego. Nowe przepisy wprowadzają m.in. bon energetyczny dla gospodarstw o niższych dochodach, a także w okresie II półrocza br. cenę maksymalną za energię elektryczną. Wcześniej Senat zgłosił poprawkę do ustawy, którą poparł Sejm, przewidującą czasowe (od 1 lipca do 31 grudnia br.) zwolnienie gospodarstw domowych z opłaty mocowej, które miałoby dodatkowo ograniczyć prognozowany od 1 lipca wzrost rachunków za energię elektryczną.

Źródło: Radio ZET/Polsat News/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET