`

Niepokoje na Morzu Czerwonym. Skutki odczują też Polacy

2 min. czytania
18.12.2023 20:20
Obserwuj nas na Google

Czterech z pięciu największych armatorów morskich na świecie zdecydowało o wstrzymaniu żeglugi przez Kanał Sueski. To może mieć poważne konsekwencje m.in. dla konsumentów w Polsce i nie tylko ze względu na ceny paliw.

Niepokoje na Morzu Czerwonym
fot. Ahmed Gomaa/Xinhua News/East News

Po serii ataków jemeńskich bojowników Huti na statki towarowe największe firmy żeglugi kontenerowej na świecie - MSC, Hapag-Lloyd, CMA CGM, ZIM - zdecydowały się omijać Kanał Sueski i Morze Czerwone. Skutki dla światowego handlu będą nadwyraz poważne.

Wielkie firmy wstrzymały żeglugę przez Kanał Sueski. Skutki odczują też Polacy

Kanał Sueski jest jednym z najczęściej używanych szlaków żeglugowych na świecie. Przez tę drogę morską przepływa od 12 do nawet 15 proc. globalnego handlu. Oczywistym jest więc, że jego zamknięcie to potężny cios dla światowej gospodarki. Zamiast Kanałem Sueskim statki mają płynąć wzdłuż zachodniego wybrzeża Afryki. Podróż ta jest jednak o kilkanaście dni dłuższa, a więc i droższa.

Redakcja poleca

Armatorzy podjęli decyzję w weekend, a baryłki ropy podrożały już w poniedziałek na giełdach w Nowym Jorku czy Londynie. - Do końca roku nie spodziewałbym się wzrostu cen paliw, prognozy dla rynku polskiego są spadkowe. Po prostu ta ropa, która będzie droższa ze względu na dłuższy transport, do Europy czy Polski jeszcze nie trafiła. To jest kwestia przynajmniej kilkunastu dni - przekazał portalowi money.pl dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl.

Marek Tarczyński, przewodniczący Rady Polskiej Izby Spedycji i Logistyki, spostrzegł, że pokłosie tej sytuacji odczują też konsumenci w Polsce. Kryzys na Bliskim Wschodzie po pandemii COVID-19 i wojnie w Ukrainie będzie kolejnym czynnikiem, który może podwyższyć ceny towarów w naszym kraju.

Eksperci uspokajają jednak tych, którzy obawiają się, że decyzja armatorów opóźni dostawę świątecznych prezentów. Paczka, która miałaby teraz przepływać przez Kanał Sueski, nawet w sytuacji pełnej stabilności nie dotarłaby do odbiorcy w Polsce do najbliższego piątku. - O prezenty świąteczne nie należy się martwić, natomiast jeśli chodzi o podarki dla jubilatów i solenizantów z drugiej połowy stycznia to już tak - tłumaczył Tarczyński w rozmowie z money.pl.

Źródło: Radio ZET/money.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET