`

Nowa funkcja w mObywatelu to przełom. "Usługa jest całkowicie bezpłatna"

3 min. czytania
17.07.2025 09:07
Obserwuj nas na Google

mObywatel to aplikacja, która przenosi załatwianie spraw urzędowych w XXI wiek. Nowa funkcja, która jest w niej dostępna, rewolucjonizuje dokonywanie urzędowych opłat. Polki i Polacy już mogą korzystać, a rozwiązanie jest darmowe. Zadowoleni będą obywatele i pracownicy urzędów.

mObywatel z nową funkcją
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest nowa funkcja mObywatela.
  • Kto już może z niej korzystać i kiedy zostanie uruchomiona dla wszystkich.
  • Dlaczego nowa usługa jest przełomowa i jakie zmiany niesie dla użytkowników.

mObywatel z nową funkcją. ePłatności pozwalają dokonywać opłat

Ta nowa funkcja mObywatela to prawdziwy przełom. ePłatności pozwolą Polkom i Polakom dokonywać opłat urzędowych całkiem za darmo. Mimo iż rozwiązanie to obecnie dostępne jest zaledwie w części urzędów — korzystać już mogą m.in. mieszkańcy Złotoryi, Bydgoszczy, Katowic i kilkudziesięciu innych miejscowości w kraju — to kolejne urzędy wyrażają zainteresowanie wdrożeniem rozwiązania. Dyrektorka ds. rozwoju usług płatniczych Centralnego Ośrodka Informatyki Karolina Matysiak w rozmowie z Portalem Samorządowym wyjaśnia, że nie ma planów, by ePłatności były obowiązkowe, jednak zainteresowanie nimi jest bardzo duże. Nowa funkcja umożliwia pobieranie płatności wprost przez mObywatela. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne zarówno dla urzędników, jak i obywateli. Jak to działa? — Obywatel otrzymuje informację, ile ma do zapłaty, może wybrać konkretną opłatę związaną ze swoją wizytą w urzędzie i nie musi już przeszukiwać różnych dokumentów czy papierów — wszystko ma w jednym miejscu — wyjaśnia Karolina Matysiak.

Redakcja poleca

Z perspektywy użytkowników ważne jest, że za opłaty w ePłatnościach nie trzeba dodatkowo płacić. — To ogromna przewaga nad usługami komercyjnymi, z których dotąd mogły korzystać tylko te urzędy, które było na to stać — przekonuje ekspertka i dodaje, że założeniem twórców rozwiązania było to, aby nie generowało ono żadnych dodatkowych kosztów dla użytkowników końcowych i urzędów.  — Mówimy tu o płatnościach na rzecz administracji publicznej, czyli o zobowiązaniach obywateli wobec państwa. Naszym zdaniem nie powinny one być obciążane żadnymi dodatkowymi prowizjami z tytułu realizacji płatności — wyjaśnia Karolina Matysiak. Koszty ponoszone będą przez Ministerstwo Cyfryzacji, a za rozliczanie transakcji odpowiada Bank Gospodarstwa Krajowego.

Wkrótce szersza integracja ePłatności z e-usługami publicznymi

COI stale zachęca urzędy do tego, by przyłączały się do systemu. W praktyce, jak wyjaśnia Karolina Matysiak, urzędy mają jednak swoje priorytety, a ponieważ wdrożenie nowych rozwiązań wymaga nakładów finansowych — to ePłatności muszą poczekać. Widać to szczególnie w mniejszych ośrodkach. — Trochę inaczej wygląda sytuacja w mniejszych urzędach, które dysponują ograniczonymi zasobami i często mają inne, bardziej pilne potrzeby, jak choćby remonty chodników. Dla mieszkańców to może być ważniejsze niż cyfryzacja usług — tłumaczy rozmówczyni Portalu Samorządowego. Właśnie dlatego nie ma mowy o natychmiastowym wdrożeniu ePłatności w całym kraju. Integracja odbywać się będzie jednak przez cały czas.

Redakcja poleca

Centralny Ośrodek Informatyki planuje już wdrażanie kolejnych rozwiązań — na przykład integrację z Apple Pay i Google Pay. W ramach ePłatności kontynuowana będzie integracja z różnymi e-usługami publicznymi. Niezależnie od tego już od wiosny użytkownicy mogą korzystać z funkcji opłaty z inicjatywy użytkownika, a także z możliwości dokonywania opłat przez mObywatela podczas pobytu w urzędzie. — Urzędnik może na bieżąco przesłać informację o opłacie powstałej w trakcie załatwiania sprawy bezpośrednio do aplikacji obywatela. Płatność pojawia się wtedy od razu na liście do uregulowania, a po zapłaceniu obywatel dostaje potwierdzenie, które jest automatycznie dla przekazywane do urzędu — tłumaczy Karolina Matysiak.

Dla Polek i Polaków wprowadzenie ePłatności to przełomowe rozwiązanie. Dyrektorka ds. rozwoju usług płatniczych Centralnego Ośrodka Informatyki nie kryje, że jest z niego bardzo dumna. — ePłatności same w sobie są przełomowe, bo wcześniej nie było żadnej usługi płatniczej dostarczanej centralnie. A takiej naprawdę brakowało. To jest obszar, którym przez długi czas nikt się nie zajmował, bo wymaga on spełnienia wielu regulacji — na przykład dotyczących dostawców kart czy rynku płatniczego. Każdy urząd radził sobie z tym sam, a wtedy obywatel często mógł czuć się zagubiony — dodaje.

Źródło: Radio ZET/portalsamorzadowy.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET