Nowe decyzje w sprawie opłaty reprograficznej

1 min. czytania
25.09.2023 09:40
Obserwuj nas na Google

Aż 13 lat trwał proces w sprawie opłaty reprograficznej. Wyrok jest precedensowy i może nie spodobać się firmom technologicznym. DGP poinformował, że decyzja sądu pozwala organizacjom zbiorowego zarządzania domagać się miliardów złotych do dziesięciu lat wstecz.

Opłata reprograficzna pod lupą sądu. Nowe decyzje nie wszystkim się spodobają
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Sąd po 13 latach wydał wyrok, w którym zobowiązuje firmę Sony do wypłaty 576 tys. zł zaległej opłaty reprograficznej na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Do tej pory nie było wyroku, w którym sąd stwierdzałby, że smartfony, tablety czy notebooki podlegają obowiązkowi opłaty. Jednak sprawa była przedmiotem sporu między organizacjami reprezentującymi artystów a firmami technologicznymi. Ustawa wymienia bowiem stare nośniki, takie jak magnetofony, a pomija nowe urządzenia. W DGP czytamy, że chodzi o wielomilionowe kwoty.

"Ukształtowanie się linii orzeczniczej uwzględniającej tę argumentację oznaczałoby w praktyce, że do organizacji zbiorowego zarządzania wpływałoby rocznie nawet kilkaset milionów złotych więcej. Wcześniej jednak spór musi się doczekać rozstrzygnięcia w II instancji" — pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Firma Sony już zapowiedziała, że będzie odwoływać się od wyroku. Z kolei importerzy sprzętu technologicznego ostrzegają, że wprowadzenie opłaty będzie oznaczać podwyżki cen, które będą przenoszone na klientów.

Źródło: Radio ZET/DGP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET