Turyści zapłacą wysokie kary. Nowe przepisy na ulubionej wyspie Polaków
Madera to jeden z ulubionych wakacyjnych kierunków Polaków. Malownicze miejsce przyciąga turystów o każdej porze roku. Osoby planujące wypoczynek na Maderze muszą jednak przygotować się na nowe przepisy: wprowadzono kary za łamanie zasad obowiązujących na wyspie.
- Madera wprowadza restrykcyjne przepisy dla turystów.
- Turyści, którzy schodzą ze szlaków i narażają się na niebezpieczeństwo, będą odpowiadać za koszt akcji ratunkowej.
- Nowe zasady nie dotyczą osób rezydujących na archipelagu.
Sposób na bezmyślnych turystów. Nieprzestrzeganie zasad może słono kosztować
Polacy uwielbiają Maderę. Według danych Regionalnego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku wyspę odwiedziło 115 tys. z nas. Turyści, choć stanowią jedno z głównych źródeł utrzymania mieszkańców, stwarzają też problemy. Dotyczy to głównie osób, które decydują się na niebezpieczne wycieczki, a później potrzebują pomocy. Organizacja akcji ratowniczej generuje olbrzymie koszty.
Regionalny rząd Madery, podał, że koszt trwającej godzinę akcji ratowniczej przy użyciu śmigłowca i dwóch pilotów przekracza na tym portugalskim archipelagu kwotę 1200 euro.
Stąd nowe przepisy, które uzasadniono potrzebą "wprowadzenia oszczędności". Obowiązujące od kilku dni prawo umożliwia obciążenie kosztami akcji ratunkowej turystów, którzy zignorują zakazy lub zejdą ze szlaku, doprowadzając do zagrożenia.
Jedna z ostatnich akcji ratunkowych na Maderze dotyczyła Polaków, którzy przez przypływ nie mogli wydostać się z jednego z klifów pobliżu Ponta do Pargo, na zachodzie Madery. Nasi rodacy byli zmuszeni spędzić noc w jaskini, a rano wezwali pomoc. Akcję ratunkową prowadziły aż cztery zastępy służb bezpieczeństwa.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET