Piąta na świecie, pierwsza w Europie. Polska może stać się globalnym graczem
Nie ma lepszego miejsca w Europie na budowę zakładów produkcji back-end półprzewodników niż Polska – wynika z raportu „Back-End Semiconductor Manufacturing Attractiveness Index” autorstwa firmy konsultingowej Kearney. Na świecie atrakcyjniejsze dla inwestorów są tylko 4 kraje.
Polska rajem dla półprzewodników? Numer 1 w Europie
Intel zbuduje w Polsce zakład intergracji i testowania procesorów – dowiedzieliśmy się w 2023 roku. Z powodu kłopotów finansowych giganta inwestycja została wstrzymana na 2 lata, jak jednak wynika z raportu oceniającego atrakcyjność 30 krajów dla inwestorów, trudno znaleźć lepszą lokalizację na inwestycję produkcji back-end dla półprzewodników na świecie. W Europie nie mamy sobie równych. W rankingu po piętach depczą nam Węgry, które uplasowały się na 6. miejscu. Wyprzedziły nas Tajwan, Malezja, Indie oraz Chiny.
Produkcja back-end to drugi, kluczowy etap w produkcji półprzewodników, następujący po etapie front-end. Podczas gdy front-end to wytwarzanie z wafli krzemowych układów scalonych, back-end obejmuje wycięcie takich układów, ich przetestowanie i pakowanie, rozumiane nie jako umieszczanie w pudełku końcowym, lecz integrację z innymi komponentami. Inwestycja Intela w Polsce ma być częścią strategicznego powrotu do wytwarzania procesorów w Europie, z zakładu pod Wrocławiem może pochodzić nawet 10 procent całej światowej produkcji.
Atrakcyjność Polski wynika między innymi ze „strategicznego położenia” w Europie Środkowej, w pobliżu zakładów produkujących komponenty front-end w Niemczech, Irlandii i Francji. Bliskość geograficzna do tych ośrodków może być postrzegana jako atut, ułatwiający współpracę i skracający łańcuchy dostaw. Za naszym krajem przemawiają także niższe koszty operacyjne w porównaniu z innymi krajami UE, co czyni ją atrakcyjnym miejscem dla firm poszukujących optymalizacji kosztów produkcji. Zarobki w Polsce wciąż odstają od wynagrodzeń oferowanych na zachodzie Europy. Ważnym czynnikiem okazała się aktywna polityka rządu w przyciąganiu inwestycji w sektorze półprzewodników. Intelowi obiecano pomoc publiczną i dofinansowanie budowy zakładów, podobne rozwiązania mogą być zaoferowane także innym producentom.
Ranking uwzględnia m.in. "Business complexity index ranking", który opiera się na badaniach w 77 obszarach i obejmuje takie aspekty jak przepisy podatkowe, zarządzanie podmiotami globalnymi, płace i kadry. Ewentualne pogorszenie się otoczenia biznesowego w Polsce, np. poprzez zwiększenie biurokracji, mogłoby negatywnie wpłynąć na jej pozycję w rankingu. Naszą atrakcyjność mogą pogorszyć także problemy w relacjach handlowych Polski z kluczowymi partnerami oraz brak rozwiniętych klastrów w polskim sektorze półprzewodników – Polska nie ma jeszcze zrealizowanych inwestycji z tego sektora.
Raport wyraźnie wskazał, że koszty pracy są istotnym czynnikiem wpływającym na atrakcyjność lokalizacji dla produkcji back-end. Wzrost płac w Polsce, bez jednoczesnego wzrostu wydajności, mógłby negatywnie wpłynąć na jej pozycję w rankingu. Problemem mogą stać się także ceny energii elektrycznej oraz sposób jej wytwarzania. W naszym kraju większość generowana jest w elektrowniach węglowych, podczas gdy przedsiębiorstwa technologiczne coraz więcej uwagi poświęcają możliwości korzystania ze źródeł zeroemisyjnych.
Źródło: Radio ZET/Kearney
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET