Płatny urlop na opiekę nad kotem lub psem. „Polska byłaby pierwszym krajem w Europie”
Choroba lub wypadek kota, psa czy innego udomowionego zwierzęcia powinna być podstawą do otrzymania płatnego urlopu – przekonuje Fundacja Centaurus. Obywatelski projekt ustawy jest już gotowy, trwa zbieranie podpisów.
Urlop z powodu choroby lub wypadku zwierzaka domowego chce wpisać do Kodeksu pracy Fundacja Centaurus. Przysługiwałby, gdyby konieczna była wizyta z pupilem u lekarza weterynarii. - Byłby on udzielany przez zakład pracy na podstawie zaświadczenia wystawianego przez wyznaczonego lekarza weterynarii. Poświadczałby on pilność wykonanej procedury medycznej – wytłumaczył Norbert Zielmlicki z Centaurusa.
Urlop na kota lub psa. Projekt ustawy
Znowelizowany Kodeks pracy przewiduje dodatkowe urlopy zgodne z wytycznymi unijnej dyrektywy work-life balance. Nie brak jednak pomysłów na potencjalne dodatkowe dni wolne: jednym z nich jest urlop menstruacyjny. O pomyśle opowiedziała w podcaście „Biznes. Między wierszami” Paulina Matysiak, posłanka partii Razem.
Dla wielu Polaków psy i koty są po prostu członkami rodziny, za których – zgodnie z przywołanymi przez Fundację Centarus przepisami – odpowiada się prawnie. Mówi o tym art. 4.11 ustawy o ochronie zwierząt, definiujący „rażące zaniedbanie” w opiece jako między innymi „utrzymywanie zwierzęcia w stanie nieleczonej choroby, w głodzie, brudzie oraz niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie”.
W projekcie ustawy zapisano, że w ciągu roku przysługiwałoby maksymalnie 7 dni urlopu na opiekę nad zwierzęciem. Miałby on być przyznawany na podstawie oświadczenia wystawianego przez „ograniczoną liczbę” lekarzy weterynarii, co miałoby zapobiegać ewentualnym nadużyciom. Pracownikom korzystającym z takiego rozwiązania miałoby przysługiwać maksymalnie do 70 procent stawki dziennej. Wolne możnaby uzyskać także na wprowadzenie do domu zwierzęcia adoptowanego ze schroniska.
- W Polsce większość pracodawców nie uznaje opieki nad zwierzętami za uzasadniony powód do wzięcia wolnego w pracy. Gdyby nasza ustawa została przegłosowana przez Sejm, Polska byłaby pierwszym krajem w Europie z takimi przepisami – powiedział Ziemliński w rozmowie z money.pl.
Przedsiębiorcy patrzą na inicjatywę sceptycznie. Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert prawa pracy z Pracodawców RP, zasygnalizowała, że pomysł nowych dni wolnych może spotkać się ze „zdecydowanym sprzeciwem”. - Takie urlopy mogą zdezorganizować pracę w wielu zakładach – oceniła.
Dodała, że nowela Kodeksu pracy przewiduje wprowadzenie dwóch dodatkowych dni płatnego urlopu z powodu „siły wyższej” – będzie je można wykorzystać na przykład właśnie w razie choroby zwierzęcia. Siemienkiewicz przypomniała także o możliwości wzięcia urlopu na żądanie (4 dni w roku), a w razie jego wyczerpania – wolnego bezpłatnego.
RadioZET.pl/money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET