Polacy godzą się na wyższe ceny. 84 proc. kierowców nie chce rosyjskiej ropy
Ceną wojny w Ukrainie jest rosnąca inflacja przede wszystkim na stacjach benzynowych. Choć ceny ropy rosną, Polacy zdecydowanie chcą odcięcia się od rosyjskich surowców – wynika z sondażu przeprowadzonego dla Radia ZET.
Wojna w Ukrainie sprawiła, że Zachód zadeklarował uniezależnienie się od Rosji. W aspekcie gospodarczym oznacza to konieczność poszukiwań alternatywnych, zwykle droższych źródeł surowców. Mimo podwyżek na stacjach paliw Polacy popierają decyzję o niesprowadzaniu ropy z Rosji.
„Nie” dla rosyjskiej ropy. Nawet kosztem drożyzny
Aż 83,6 proc. Polaków nie chce, żeby do kraju była sprowadzana rosyjska ropa, nawet jeśli wiązałoby się to z obniżeniem cen na stacjach benzynowych. Tylko 11 proc. badanych byłaby przychylna importowi tego surowca z Rosji. Nieco ponad 5 proc. ankietowanych nie ma w tej sprawie zdania.
IBRiS na zlecenie Radia ZET zadał pytanie ankietowanym: "Czy Polska powinna kupować ropę z Rosji, jeśli obniżyłoby to ceny paliw na stacjach benzynowych?". Okazało się, że przytłaczająca większość Polaków jest temu przeciwna. Na tak postawione pytanie aż 58,6 proc. badanych odpowiedziało "zdecydowanie nie". Kolejne 25 proc. odpowiedziało "raczej nie". Zwolennicy importu ropy z Rosji są w zdecydowanej mniejszości. Tylko 4,4 proc. pytanych na tak postawione pytanie odpowiedziało "zdecydowanie tak", kolejne 6,6 proc. "raczej tak". 5,4 proc. ankietowanych przez IBRiS nie ma w tej sprawie zdania.
Sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Radia ZET został przeprowadzony w dn. 03-04.03.2023 r. metodą CATI na ogólnopolskiej próbie 1100 osób.
Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET