`

Dwa połączenia telefoniczne i takie prośby. Policja alarmuje: to oszustwo

2 min. czytania
Aktualizacja 19.02.2026
19.02.2026 12:29
Obserwuj nas na Google

Policjanci alarmują: nowa wersja oszustwa „na policjanta” zatacza coraz szersze kręgi. W gronie pokrzywdzonych coraz częściej znajdują się młode osoby. Funkcjonariusze opisali schemat działania naciągaczy krok po kroku. Jak rozpoznać nadużycia w ramach tej metody?

Nowe oszustwo
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER, Artur Szczepanski/REPORTER,/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe metody oszustwa wykorzystują przestępcy w Polsce.
  • Jak rozpoznać oszusta podszywającego się pod policjanta.
  • Jakie zasady pomagają uniknąć nadużyć.

Fala oszustw „na policjanta”. Wydano ostrzeżenie

W ostatnich latach oszustwa stają się coraz bardziej kreatywne. Naciągacze tworzą nowe sposoby lub udoskonalają istniejące już techniki w celu przejęcia oszczędności obywateli. Dzieje się tak w przypadku znanej metody „na policjanta”, od dawna realizowanej w rzeczywistości oraz w przestrzeni wirtualnej. Funkcjonariusze z województwa opolskiego wydali komunikat przybliżający zyskujący na popularności schemat postępowania. Obecne działania oszustów zakładają wciągnięcie odbiorców w fałszywą „akcję policji” przy wsparciu rzekomych bankowców. Wśród ofiar są nie tylko seniorzy, ale i 20- oraz 30-latkowie. Jak wygląda to krok po kroku?

Oszustwo „na policjanta” w nowej wersji. Tak działają naciągacze

Zaczyna się niewinnie: z wytypowaną osobą kontaktuje się fałszywy bankowiec (technika łączy zatem dwie metody – „na policjanta” i „na pracownika banku”). Informuje, że wniosek kredytowy został odrzucony, ponieważ na konto rozmówcy się włamano lub ktoś próbował zaciągnąć pożyczkę na nieswoje dane. Sugeruje, by rozmówca przelał pieniądze na „konto techniczne”, by zabezpieczyć oszczędności. Warto pamiętać, że takie pojęcia nie funkcjonują w bankowości – nazwa brzmi profesjonalnie, by obniżyć czujność odbiorcy komunikatu i przekonać go do przelania pieniędzy przestępcom.

Po zakończeniu rozmowy z fałszywym bankowcem na ten sam numer dzwoni osoba podająca się za policjanta. Zaczyna przekonywać rozmówcę, że pracownik banku, który kontaktował się z nim przed chwilą, jest tak naprawdę członkiem zorganizowanej grupy przestępczej. „ Fałszywy policjant przekonuje rozmówcę, że może pomóc w zatrzymaniu gangsterów zajmujących się wyłudzaniem pieniędzy i wziąć udział w tajnej realizacji policjantów kryminalnych” – czytamy w komunikacie. Co dzieje się dalej? Wytypowana osoba może wyrzucić swoje oszczędności przez okno, wpłacić je na wskazany rachunek bankowy lub zostawić reklamówkę z gotówką przy koszu na śmieci. Taki wkład w „akcję policji” ma pozwolić na rzekome zatrzymanie przestępców na gorącym uczynku.

W rzeczywistości po wykonaniu instrukcji nie następuje punkt kulminacyjny, „policjant” nie oddzwania, a ofiara orientuje się, że została oszukana.

Nie przegap

Uniknij oszustwa i utraty oszczędności. Policjanci apelują

Opolscy funkcjonariusze przypominają o stosowaniu prostych zasad, które pozwalają na uniknięcie utraty pieniędzy. Oto działania, które warto wdrożyć w życie codzienne:

  • Policjantem po drugiej stronie słuchawki może być każdy. Pamiętaj też, że w dobie sztucznej inteligencji wygenerowanie i przesłanie fałszywej legitymacji policjanta czy pracownika banku zajmuje tylko chwilę.
  • Nie zapominaj, że policja nigdy nie wykorzystuje pieniędzy obywateli do przeprowadzania akcji, w tym zatrzymania przestępców.
  • Nigdy nie podawaj swoich haseł ani PIN-u osobom trzecim. Nie mów im też, ile masz oszczędności na swoim koncie.
  • Reaguj, jeśli widzisz osobę stojącą pod bankomatem i wykonującą czyjeś instrukcje podawane przez telefon. Zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub poinformuj pracownika banku.

Źródło: Radio ZET/opolska.policja.gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET