Polacy tankują i płacą za paliwo, które zostaje w dystrybutorze. Tyle na tym tracimy
Kierowcy mają swoje sposoby na to, by podczas tankowania paliwo wylać z węża do ostatniej kropli. To jednak nie działa, bo w wężu dystrybutora palio i tak zostaje. A trzeba za nie zapłacić, bo licznik pokazuje, ile benzyny wyszło z pompy. Czy rzeczywiście na tym tracimy?
- Im dłuższy przewód dystrybutora na stacji benzynowej, tym więcej paliwa z nim zostaje po tankowaniu.
- Kierowcy płacą za paliwo, które wyszło z pompy, a nie za to, które rzeczywiście trafia do baku.
- Ile paliwa zostaje w wężu dystrybutora i ile na tym tracimy? Zasada jest prosta.
Tyle paliwa zostaje w wężu po tankowaniu
Po każdym tankowaniu kierowcy próbują do ostatniej kropli wylać paliwo z pistoletu dystrybutora. Niestety to zawsze w wężu zostaje, a im dłuższy wąż, tym więcej benzyny się w nim zatrzymuje. A kierowca płaci nie za paliwo, które faktycznie trafiło do jego baku, a za to, które wyszło z pompy dystrybutora i zostało uwzględnione w ilości, ukazanej na wyświetlaczu dystrybutora. Na ten ciekawy aspekt jakiś czas temu zwrócił uwagę portal revzilla.com. Jak wyliczono, wąż, który ma około 3 m długości, kumuluje około 600 ml paliwa. 3,7 m — już około 700 ml. Z kolei długi wąż, mający 4,6 m to blisko 900 ml paliwa — przelicza moto.pl. Warto więc oszacować, że jeśli tankujemy 2 razy miesięcznie, a w wężu dystrybutora za każdym razem zostawiamy ok. 700 ml benzyny, to rocznie blisko 18 l zostanie w przewodzie. To około 100 zł, których nie możemy wlać do baku. Ale czy rzeczywiście jesteśmy na tym stratni?
Czy tracimy przez to, że paliwo zostaje w wężu dystrybutora?
Jak wskazuje portal revzilla.com, kierowcy raczej nie zastanawiają się nad tym, że choć po tankowaniu w wężu zostaje paliwo, to jednak przed nimi również ktoś tankował i to, co zostało w wężu i zostało przez poprzednika opłacone, trafia właśnie do naszego baku. Tym sposobem tankujący traci tylko pozornie, bo dystrybutor nie liczy benzyny, która już jest w przewodzie i została zliczona przez przepływomierz.
Quiz: Wiesz, co oznacza ten znak drogowy? Quiz nie dla niedzielnych kierowców
Co ciekawe, autorzy serwisu zwrócili też uwagę na inny aspekt tej sprawy. Na przykład w tych dystrybutorach, w których z jednego węża tankuje się kilka klas benzyny, tankujący może dostać po poprzedniku paliwo lepsze lub gorsze niż to, które tankuje. I tu faktycznie można zyskać bądź stracić, jednak jest to kwestia czystego przypadku. Na szczęście z tym nie spotkamy się w Polsce, a np. w USA.
Źródło: Radio ZET/moto.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET