`

Polska przyjmie euro? Glapiński ujawnia, co naprawdę nas czeka

3 min. czytania
12.06.2025 17:25
Obserwuj nas na Google

Przyjęcie euro byłoby dziś poważnym zagrożeniem dla stabilności polskiej gospodarki — ostrzega prezes NBP Adam Glapiński. W najnowszej analizie jednoznacznie odrzuca możliwość szybkiego wejścia do strefy euro, wskazując na realne ryzyka, strukturalne różnice i utratę kluczowych narzędzi obrony przed kryzysami. Choć nie wyklucza zmiany stanowiska w przyszłości, dziś mówi jasno: to nie jest czas na pożegnanie ze złotym.

Adam Glapinski
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prezes NBP Adam Glapiński uważa, że obecnie przyjęcie euro przez Polskę byłoby ryzykowne?
  • Jakie strukturalne różnice między krajami strefy euro wpływają na skuteczność wspólnej polityki monetarnej?
  • Czy Polska w ogóle planuje wprowadzenie euro i co musiałoby się zmienić, by było to możliwe?

Euro w Polsce? Glapiński ostrzega

Czy Polska powinna przyjąć euro? Temat powraca w debacie publicznej regularnie — często w kontekście politycznym, znacznie rzadziej w oparciu o chłodną analizę ekonomiczną. Tym razem głos zabrał prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński. Jego stanowisko jest jednoznaczne: to nie jest dobry moment na pożegnanie się ze złotym. 

W artykule opublikowanym w czasopiśmie NBP „Bank i Kredyt”, Glapiński przeanalizował obecne realia strefy euro i potencjalne skutki jej przyjęcia przez Polskę. Podkreślił, że kraje posługujące się wspólną walutą nadal różnią się strukturalnie, co utrudnia prowadzenie jednolitej polityki monetarnej. „Teoretyczne rozważania dotyczące optymalnych obszarów walutowych, jak również dotychczasowe funkcjonowanie strefy euro jasno wskazują, że strefa euro nie stanowi optymalnego obszaru walutowego” — ocenił Glapiński. Prezes NBP zaznaczył, że gospodarki strefy euro pozostają zróżnicowane m.in. pod względem struktury produkcji, rynków pracy, poziomu zadłużenia oraz realnej konwergencji. Jak zauważa, procesy inflacyjne często przebiegają różnorodnie lub mają różne natężenie.

Glapiński podkreślił również, że jednolita polityka stóp procentowych w strefie euro bywa nieadekwatna dla poszczególnych krajów. „W przeszłości prowadziło to do powstawania niestabilnych boomów kredytowych (...), co z kolei powodowało silne i długotrwałe spadki aktywności gospodarczej, którym towarzyszył istotny wzrost bezrobocia” — przypomniał.

Redakcja poleca

W jego ocenie obecne warunki nie sprzyjają integracji walutowej. „Przyjęcie euro przez Polskę stwarzałoby obecnie istotne ryzyka dla zachowania równowagi gospodarczej oraz dalszego procesu konwergencji polskiej gospodarki” — napisał. Dodał także, że Polska straciłaby ważne narzędzie stabilizacyjne, jakim jest elastyczny kurs złotego.

Mimo wszystko prezes NBP nie zamyka całkowicie drzwi do euro. Przyznaje, że sytuacja może się zmienić — ale dopiero w długim horyzoncie czasowym. „W kolejnych dekadach, wraz ze wzrostem zamożności polskiej gospodarki i jej konwergencją w kierunku najzamożniejszych gospodarek Europy Zachodniej, ocena bilansu korzyści i kosztów ekonomicznych przyjęcia euro może się zmienić” — stwierdził. Na razie jednak, zdaniem Glapińskiego utrzymanie złotego pozostaje gwarantem stabilności i bezpieczeństwa gospodarczego Polski.

Czy Polska przyjmie euro?

Od lat temat przyjęcia euro przez Polskę powraca regularnie w debacie publicznej, wywołując mieszane uczucia zarówno wśród polityków, jak i obywateli. Choć Polska formalnie zobowiązała się do wprowadzenia wspólnej waluty w momencie przystąpienia do Unii Europejskiej w 2004 roku, do dziś nie określono konkretnej daty tego kroku. Zatem pytanie, czy i kiedy euro zastąpi złotego, pozostaje nadal otwarte.

Z ekonomicznego punktu widzenia Polska spełnia część tzw. kryteriów konwergencji, m.in. dotyczących stabilności cen czy poziomu długu publicznego. Jednak ważnym warunkiem jest też przystąpienie do tzw. mechanizmu ERM II, czyli „korytarza walutowego”, co jeszcze się nie stało. Poza tym przyjęcie euro to nie tylko decyzja ekonomiczna, ale i polityczna – a obecnie brak jest wyraźnej zgody w tej sprawie wśród partii rządzących. Tymczasem złoty pozostaje symbolem niezależności ekonomicznej i jednym z ważniejszych elementów krajowej tożsamości. Czy euro zastąpi go w przyszłości? To pytanie, na które odpowiedź przyniesie dopiero czas – i zmieniające się realia gospodarczo-polityczne.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET