„Prezent” dla najmniej zarabiających przed wyborami. Obietnice PiS sfinansują firmy
Niewykluczone, że w 2024 roku znów będziemy mieli do czynienia z dwukrotną podwyżką płacy minimalnej. To zła wiadomość dla gospodarki (będzie to bowiem znak, że inflacja nadal jest wysoka), ale dobra dla Prawa i Sprawiedliwości. Money.pl pisze, że będzie to prawdziwa „bomba na wybory”.
Płaca minimalna wzrosła 1 stycznia 2023 roku do 3450 złotych. Kolejna podwyżka czeka nas 1 lipca (do 3600 zł brutto). Nie jest to jednak dobry gest ze strony rządzących, lecz ustawowy obowiązek. W świetle ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, w przypadku, gdy inflacja przekracza 5 proc., wówczas „ustala się dwa terminy zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej: od dnia 1 stycznia i od dnia 1 lipca”. Niewykluczone, że w 2024 roku także ustanowiona zostanie podwójna podwyżka płacy minimalnej z uwagi na wciąż wysoką inflację.
„Bomba na wybory”. W 2024 roku płaca minimalna znów może wzrosnąć dwa razy
O podwójnym wzroście płacy minimalnej także w 2024 roku pisze Money.pl, który powołuje się na słowa informatora z kręgów rządowych. - Będziemy chcieli zrekompensować Polakom wzrost cen za ten rok, więc podwyżka powinna oscylować w okolicach 13-15 proc., ale może być jeszcze wyższa – stwierdził rozmówca serwisu.
Jak czytamy w portalu „NBP spodziewa się ok. 6 proc. inflacji”. - Zobaczymy, jak szybko będzie hamować wzrost cen po wiośnie, ale jeśli będzie to umiarkowany spadek, a takiego się teraz spodziewamy, to w budżecie zapiszemy podobną wartość, jaką teraz szacuje bank centralny – mówił informator. To oznaczałoby, że czeka nas znów podwójna podwyżka ustawowego minimum.
Ile może wynieść najniższa pensja w 2024 roku? Jak czytamy, 4 tys. zł to niemal pewna kwota, która obarczeni zostaną przedsiębiorcy. Obietnica wyższych pensji może zbiec się z kampanią wyborczą PiS, co może wówczas stanowić kartę przetargową partii rządzącej.
- Tak naprawdę to nie mamy nic do stracenia, a z politycznego punktu widzenia lepiej zadowolić pod tym względem związki zawodowe, niż schlebiać przedsiębiorcom, którzy i tak nie są naszym elektoratem – przyznał informator Money.pl.
RadioZET.pl/Money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET