Próg dochodowy w 500 plus? „To nie jest żadna pomoc, tylko masowy, bezcelowy transfer”
Na kilka miesięcy przed wyborami politycy niejednokrotnie pytani byli o podwyżkę 500 plus. Świadczenie to w dobie inflacji straciło na wartości przynajmniej o 200 złotych – wyliczał dr Sławomir Dudek w podcaście „Biznes. Między Wierszami”. Zdaniem eksperta należy zastanowić się nad progiem dochodowym przy tym transferze.
500 plus przed wyborami znów stanie się przedmiotem dyskusji na arenie politycznej. Sam prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński dał Polakom sygnał, że takiej podwyżki nie będzie, gdyż byłby to „impuls inflacyjny”. Dr Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych wyjaśnił, że w myśl rekomendacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w czasie inflacji wydatki należy ograniczać. Wobec zalecenia wstrzemięźliwości finansowej dla rządu zapytaliśmy ekonomistę o przyszłość 500 plus.
500 plus do zmiany? „Nie da się pomóc wszystkim”
- Rząd nie ma swoich pieniędzy, dlatego też powinien ostrożnie je wydawać. Nie da się pomóc wszystkim. Jeśli każdy wygra „szóstkę” w lotka, to wygrana wyniesie złotówkę. Kryteria udzielania wsparcia są niezbędne. Możemy każdemu dać po 50 złotych, ale to nic nie da. Możemy jednak dać po 5000 złotych najbardziej potrzebującym np. na termomodernizację, a to zaowocuje. Rząd tymczasem zrzuca pieniądze z helikoptera. To nie pomoc, tylko rozrzucanie pieniędzy – wyjaśnił ekonomista SGH.
Zapytaliśmy eksperta o próg dochodowy np. przy programie 500 plus. – Jeśli rząd coś obieca, to najpierw musi zabrać te pieniądze z kieszeni obywateli w postaci podatków - dodał.
Nie wiem, po co wprowadzono 500 plus. Nie zwiększyło dzietności, wiec uzasadniano, że transfer ten ma zmniejszyć ubóstwo. Jak mówić o zmniejszaniu ubóstwa, kiedy pieniądze te płyną także do bogatych? To masowe świadczenie, które przyczyniło się najprawdopodobniej do wzrostu inflacji. Obecnie 500 plus jest warte nawet mniej niż 300 plus.
- Trzeba wspierać dzietność i walczyć z ubóstwem, ale ten instrument się nie sprawdził. Czy wprowadzić próg dochodowy. Trzeba to przemyśleć i przeliczyć – podsumował ekspert.
Warsaw Enterprise Institute w swojej publikacji „ O (nie)oczywistych przyczynach rosnących kosztów życia w Polsce” przypomniał, że każdego roku w ramach 500 plus z budżetu ubywa 40 mld zł publicznych pieniędzy. Autorzy opracowania wskazali, że „całkowite zniesienie skrajnego ubóstwa dzieci w Polsce można byłoby osiągnąć, wydając zaledwie 12 proc. obecnie wydawanej kwoty”. Zatem blisko 90 proc. wydatków na świadczenie 500 plus można uznać za czystą „redystrybucję dochodów bez efektywnie określonego celu”.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET