Przełom w sprawie polskiego samochodu elektrycznego. Izera bliżej produkcji
Polski samochód elektryczny będzie powstawał w kooperacji z Geely. Partner dostarczy technologie i gotową płytę podłogową, Izera będzie stopniowo polonizować produkcję, zlecając produkcję jak największej liczby komponentów polskiemu przemysłowi.
Izera, projekt polskiego samochodu elektrycznego, zbliżyła się znacznie do rozpoczęcia produkcji. Po dwóch latach prowadzenia negocjacji z potencjalnymi partnerami technologicznymi wybrano dostawcę platformy, na której zbudowane zostanie polskie auto: został nim chiński Geely.
Izera z technologią Geely. Polski samochód elektryczny częściowo z Chin
- Oczywiście, można było wybrać platformę szybciej, można było wybrać inną technologię, ale nam zależało właśnie na tym partnerze, bo jest to najlepsza opcja w tym zakresie cenowym. To partner, który słynie z tego, że podejmuje odważne decyzje, które szybko okazują się słuszne - powiedział Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland. Przed podjęciem negocjacji i podpisania umowy Izera przeanalizowała 26 platform, finałowo wybrano 4, spośród których ostatecznie - już rok temu - wybrano Geely. Od tej pory trwały negocjacje, które objęły nie tylko dostarczenie platformy, lecz także łańcuchy dostaw. Geely pomoże także zaprojektować Izerę na dostarczonej platformie.
Geely jest światowym potentatem elektromobilności, należy do niego marka Volvo, jest też współwłaścicielem Smarta. Izera pozyskała partnera, którego rozwiązania należą do najlepszych na świecie.
Izera będzie korzystać z dwóch rodzajów akumulatorów, o pojemności odpowiednio 51 kWh i 69 kWh. Przewidywany zasięg to 340 km i 440 km na jednym ładowaniu. Moc maksymalna silnika wyniesie 200 kW, moment obrotowy to 330 nm. Powinno to pozwolić na przyspieszenie 0-100 km w około 6 sekund.
- Dzięki pozyskaniu technologii czas wprowadzenia samochodu na rynek jest znacznie krótszy. To się liczy - przekonywał Wojciech Mieczkowski. Zastrzegł, że na trzy lata przed premierą rynkową Izery producent nie będzie odsłaniał wszystkich kart dotyczących pozycjonowania marki, jako że konkurencja nie śpi. Wybrana platforma Geely ma doskonale wpisywać się w strategię ElectroMobility Poland.
Mieczkowski przyznał, że pozyskanie platformy to jeden z kroków do stworzenia produktu końcowego. Przed EMP jeszcze dużo pracy, żeby obudować zakupioną technologię własną wizją auta. Platforma jest elastyczną, co pozwoli na zaprojektowanie trzech różnych wersji nadwoziowych: SUV-a, hatchbacka i kombi.
Izera ma wyróżniać się ponadprzeciętnymi osiągami - sprint od 0 do 100 km na godzinę ma trwać "niewiele ponad 6 sekund", bezpieczeństwem (Geely dostarczy technologie asystentów jazdy), oraz komfortem. Jednym z jej przejawem będzie szybkość ładowania, dochodząca do 150 kW. Teoretycznie powinno to pozwolić na zapełnienie akumulatora w 20-30 minut.
Izera nie będzie marką premium - ma konkurować na rynku wolumenowym. EMP będzie starać się, żeby jak największa liczba komponentów była produkowana w Polsce - z przeprowadzonych przez spółkę analiz wynika, że lokalnie może powstawać 60 procent Izery. Kluczem ma być jednak przede wszystkim cena oraz rozwój rodzimego rynku. EMP skompletowało już zespół kupców z dużym doświadczeniem w branży samochodowej, co ma przełożyć się na odpowiedzialne, długoterminowe relacji z kontrahentami.
- Działamy jak start-up, ale w skali dużej korporacji - przyznała Małgorzata Królak. EMP musi przeprowadzić prace nad 3000 produktów. To ogromne wyzwanie dla spółki, która wciąż się rozwija. W 2023 roku poznamy inwestorów strategicznych, w 2024 roku rozpocznie się budowa fabryki, w tym też roku będzie można zapisać się na zakup limitowanej wersji Izery. Produkcja seryjna ma rozpocząć się w 2025 roku. Inwestycja, już po uwzględnieniu zwiększonej w ostatnim czasie inflacji, ma pochłonąć 6 mld zł. Pierwsza wersja fabryki, która w przyszłości ma być rozbudowana, ma pozwolić na wyprodukowanie 100 000 aut rocznie.
- Mamy unikalną szansę wejścia na ten rynek - stwierdził Sławomir Bekier, komentując przewidywania o przejęciu przez auta elektryczne 70 procent rynku w roku 2030. Umowa licencyjna ma umożliwić stworzenie co najmniej dwóch generacji samochodów Izera.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET