Psychologiczna granica przebita. Ceny paliw rosną jak szalone
Podwyżki cen paliw nabierają tempa i coraz mocniej uderzają w kierowców. To, co jeszcze niedawno wydawało się tylko prognozą, zaczyna stawać się rzeczywistością na stacjach. Psychologiczna bariera 8 złotych przebita.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile kosztuje obecnie diesel i benzyna w hurcie.
- Co stoi za nagłym wzrostem cen paliw.
- Dlaczego sytuacja może się jeszcze pogorszyć.
Paliwo znów drożeje. Diesel przekracza psychologiczną granicę
Rosnące ceny paliw ponownie stają się jednym z głównych tematów dla kierowców. W tle nie ma jednak lokalnych decyzji czy zmian podatkowych, lecz napięta sytuacja geopolityczna. Trwająca już trzeci tydzień wojna w Iranie wpływa na globalne rynki surowców, a jej skutki coraz wyraźniej widać także na polskich stacjach.
Od 17 marca zaczęły obowiązywać nowe cenniki hurtowe Orlen, które wyraźnie pokazują skalę zmian. Po raz pierwszy od początku konfliktu cena diesla w hurcie przekroczyła 8 zł brutto za litr, osiągając poziom 8,09 zł. To symboliczna granica, która zwykle zapowiada dalsze podwyżki dla kierowców.
Nieco mniej, ale wciąż wyraźnie drożej, jest w przypadku benzyny 95-oktanowej – jej cena w hurcie wynosi obecnie 6,84 zł brutto za litr. Warto pamiętać, że są to stawki bez marży detalicznej, co oznacza, że na stacjach ceny mogą być jeszcze wyższe.
Efekt domina z Bliskiego Wschodu
Główną przyczyną wzrostów jest sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej. W wyniku konfliktu Iran zablokował Cieśnina Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. To właśnie przez ten wąski przesmyk przepływa znacząca część globalnych dostaw surowca.
Zakłócenia w transporcie szybko przełożyły się na ceny ropy. Notowania ropa Brent utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę, co automatycznie winduje koszty paliw w Europie.
Obecne poziomy cen przypominają sytuację z 2022 roku, kiedy po wybuchu inwazja Rosji na Ukrainę paliwa również gwałtownie podrożały. Jeśli trend się utrzyma, kierowcy w Polsce mogą wkrótce ponownie zobaczyć na stacjach ceny diesla przekraczające 8 zł za litr, a benzyny zbliżające się do 7 zł.
Droższe święta dla kierowców
Wzrost cen paliw zbiega się z okresem przedświątecznym, kiedy wielu Polaków planuje podróże do rodzin. Wyjazdy wielkanocne mogą więc okazać się znacznie droższe niż jeszcze kilka tygodni temu. Podwyżki odczują nie tylko kierowcy. Droższe paliwo oznacza również wyższe koszty transportu, co z czasem może przełożyć się na ceny produktów w sklepach.
Na razie niewiele wskazuje na szybkie uspokojenie sytuacji. Kluczowe znaczenie będzie miało odblokowanie transportu przez Cieśninę Ormuz oraz rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Dopóki jednak nie dojdzie do przełomu, ceny paliw mogą pozostawać wysokie lub nawet dalej rosnąć.
Dla kierowców oznacza to jedno – tankowanie znów staje się poważnym wydatkiem, a globalne konflikty coraz mocniej wpływają na codzienne życie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET