Pułapka w rządowej reformie 14. emerytury. „Zmniejszająca się liczba uprawnionych”
14. emerytura zgodnie z zapowiedziami zostanie wprowadzona na stałe. W opublikowanym projekcie ustawy znalazła się jednak pułapka, która w nadchodzących latach będzie pozbawiać prawa do świadczenia coraz większą liczbę seniorów. Rząd przyznał to wprost w ocenie skutków regulacji dołączonych do proponowanych przepisów.
14. emerytura będzie wypłacana co roku – brzmi dobra wiadomość dla seniorów. W tej beczce miodu znalazła się jednak łyżka dziegciu: mimo szalejącej inflacji wypłaty będą coraz niższe, a liczba osób uprawnionych do otrzymywania dodatkowych pieniędzy ma się z roku na rok systematycznie zmniejszać. To efekt proponowanego ustanowienia stałego i niewaloryzowanego progu dochodowego.
14. emerytura dla coraz mniejszej liczy seniorów. Haczyk w przepisach
13. emerytura trafiła do seniorów nie bez problemów: na wypłaty zabrakło 5 mld zł, rząd sięgnął więc po środki z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Świadczenie zostało ponadto obłożone podatkiem PIT, przez co z 250 zł brutto podwyżki na rękę emerytom i rencistom zostało zaledwie 37 zł. Powody oszczędzania na emerytach wytłumaczył w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.
14. emerytura, która ma stać się świadczeniem wypłacanym regularnie co roku, także padła ofiarą cięć. Jej podstawowa kwota co prawda ma być równa waloryzowanej emeryturze minimalnej, próg dochodowy nie będzie jednak aktualizowany. W ocenie skutków regulacji rząd sam przyznał, że oznacza to wypłacanie świadczenia coraz mniejszej liczbie osób.
„Kwoty wypłaty świadczeń zmniejszają się w kolejnych latach ze względu na zmniejszającą się liczbę uprawnionych. Wynika to z faktu, że waloryzacja świadczeń uwzględnia wzrost wynikający ze wzrostu wynagrodzeń realnych, co wpływa na wzrost świadczeń. Natomiast próg uprawniający do otrzymania świadczenia pozostaje przez cały okres na niezmienionym poziomie” – zapisano w ocenie skutków regulacji dołączonych do projektu ustawy.
Ze względu na prognozowaną na najbliższe lata wysoką inflację, duża będzie także waloryzacja świadczeń. Co roku będzie się więc zwiększać liczba seniorów, którzy nominalnie będą otrzymywać od ZUS więcej, niż 2900 zł brutto. Po przekroczeniu tej kwoty „czternastka” obniżana będzie zgodnie z zasadą „złotówka za złotówkę”, przy zastrzeżeniu, że minimalna kwota wypłaty wyniesie 50 zł brutto. Świadczenie objęte będzie podatkiem dochodowym oraz składką zdrowotną.
W projekcie ustawy jest furtka, która może trochę osłodzić złe wiadomości dla seniorów: do 31 października w rozporządzeniu rząd będzie musiał informować, kiedy dokładnie 14. emerytura trafi do seniorów w kolejnym roku. W tym samym dokumencie można będzie zapisać, że wysokość „czternastki” ma być wyższa, niż domyśla emerytura minimalna.
RadioZET.pl/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET