Rakotwórcze substancje w sztucznej biżuterii. Koniec z dostawami do Polski
Sztuczna biżuteria dostępna w popularnych serwisach sprzedażowych, choć tania, może być bardzo niebezpieczna dla zdrowia. Według kontroli Krajowej Administracji Skarbowej, w niektórych broszkach, naszyjnikach czy bransoletkach, zawartość kadmu czy ołowiu była przekroczona o 400 procent.
- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcja Handlowa oraz Krajowa Administracja Skarbowa wspólnie sprawdziły importowaną do Polski sztuczną biżuterię.
- Wyniki kontroli są niepokojące: 67 proc. sztucznej biżuterii jest źle oznakowane.
- KAS nie dopuściła do obrotu ponad miliona sztuk i blisko pół tony biżuterii.
Biżuteria z kadmem i ołowiem. Szokujące wyniki kontroli
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcja Handlowa oraz Krajowa Administracja Skarbowa sprawdziły importowaną biżuterię. Do badań w laboratoriach UOKiK i KAS pobrano 33 próbki biżuterii. Eksperci sprawdzili, czy zawierają kadm i ołów w dopuszczalnych wartościach. Są to metale rakotwórcze. Oba pierwiastki mogą prowadzić do uszkodzenia nerek, wątroby. Biżuterię cięto, rozpuszczano, a następnie badano jej skład.
“Często już dzięki kolorowi roztworu można stwierdzić, z jakich metali wykonana jest biżuteria. Jednak najważniejsze jest określenie, czy zawiera metale ciężkie i w jakich ilościach. Dzięki specjalistycznym urządzeniom jest to możliwe. Wśród przebadanych próbek wykryliśmy trzy przypadki z przekroczeniami zawartości metali ciężkich. Wyniki były alarmujące: naszyjnik zawierał 333 razy za dużo ołowiu, broszka – 400 razy za dużo kadmu, bransoletka – 400 razy za dużo kadmu i 118 razy za dużo ołowiu. Takie wartości nie występują naturalnie w przyrodzie” – podaje UOKiK.
W wyniku wspólnych działań organy celne nie dopuściły do obrotu 1 183 178 sztuk oraz 467 kg sztucznej biżuterii.
“Inspekcja Handlowa na nasze zlecenie przez cały rok kontroluje produkty nieżywnościowe. Naszym celem jest jak najszybsze eliminowanie z rynku tych niespełniających wymagań. Współpraca z KAS umożliwia kontrolę produktów, zanim trafią do sprzedaży. To kluczowe, zwłaszcza w przypadku wyrobów takich jak biżuteria, których bezpieczeństwa nie można określić gołym okiem” – podkreśla Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Biżuterię warto kupować w sprawdzonych miejscach: zwłaszcza że jest to produkt, który często trafia w ręce dzieci. Sztuczna biżuteria, choć atrakcyjna wizualnie i niedroga, może wiązać się z ryzykiem dla zdrowia.
Źródło: Radio ZET/gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET