Renta wdowia 2024. Niespodzianka w budżecie
W projekcie ustawy budżetowej na 2024 rok nie znalazły się środki na wypłatę renty wdowiej. - Z tego wynika, że na renty wdowie najprawdopodobniej trzeba będzie poczekać co najmniej do 2025 roku – powiedział Business Insiderowi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), członek rady nadzorczej ZUS.
Renta wdowia to deklarowana przez Lewicę możliwość przejęcia wypłaty świadczenia partnera lub partnerki po jego/jej śmierci z zachowaniem wypłaty 50 procent swojej emerytury – lub na odwrót, zachowanie całości swojej wypłaty i dodanie do niej połowy pieniędzy, jakie za życia otrzymywał od ZUS mąż czy żona. Takie rozwiązanie ma zapewnić godniejsze życie dla seniorów, którzy zostali sami, i muszą opłacać rachunki dzielone do tej pory na dwa z jednej tylko emerytury. Sztandarowa obietnica nie zostanie jednak prawdopodobnie zrealizowana w 2024 roku – w projekcie budżetu eksperci nie znaleźli zapisów o przeznaczeniu na rentę wdowią jakichkolwiek środków.
Renty wdowiej nie będzie? Brak środków w budżecie
Donald Tusk po przyjęciu projektu ustawy budżetowej przez rząd podkreślił, że zabezpieczono w nim pieniądze na wypłaty 13. i 14. emerytur oraz drugą waloryzację świadczeń, jeśli inflacji przekroczy 5 procent. Według projekcji ceny będą w 2024 roku rosnąc o 6,6 procent, dodatkowej wrześniowej podwyżki seniorzy mogą więc być praktycznie pewni. Ani jedno słowo nie padło jednak na temat renty wdowiej – specjaliści nie doszukali się także środków na wypłaty świadczenia w zapisach budżetu. Nie ma ich ani w planie finansowym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na 2024 rok, ani w rezerwach celowych.
- Kluczowa jest w tym zakresie dotacja budżetowa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zakładam, że jeśli pieniądze na renty wdowie miałby być zapewnione już w 2024 roku, to właśnie w tej pozycji budżetowej — wyjaśnił Łukasz Kozłowski. Dotacja w budżecie Donalda Tuska została ustalona na kwotę 72,7 mld zł, w budżecie Mateusza Morawieckiego wynosiła 84,3 mld zł. Obniżka to efekt lepszej kondycji finansowej ZUS – Zakład podał, że wskaźnik pokrycia wydatków na emerytury i renty wyniósł 84 procent i zrezygnował z części należnej dotacji przyznanej na 2023 rok.
Obecnie wsparciem dla wdów i wdowców jest renta rodzinna – możliwość pozostania przy swojej emeryturze lub przyjęcia 85 procent świadczenia zmarłego małżonka. Z szacunków dotyczących wprowadzenia renty wdowiej wynikało, że potrzeba na nią dodatkowo 13 mld zł. Brak wpisania tej kwoty do budżetu nie przesądza, że świadczenie nie zostanie w 2024 wprowadzone, szanse na to oceniane są przez ekspertów jako nikłe.
- Trzeba też brać pod uwagę możliwe zmiany w ustawie budżetowej, tym bardziej że w omawianym przypadku ryzyko zawetowania nowelizacji przez prezydenta Andrzeja Dudę jest niskie. Chodziłoby by przecież o rozwiązanie wyczekiwane przez wielu seniorów, o pozytywnym wpływie społecznym. Na razie wszystko jednak wskazuje, że świadczeniobiorcy będą musieli poczekać co najmniej do 2025 r. — powiedział BI Oskar Sobolewski, założyciel Debaty Emerytalnej.
- Kobiety w Polsce statystycznie żyją dłużej, co oznacza, że także częściej są wdowami i tracą współmałżonka. Taka strata wiele kosztuje, nie tylko emocjonalnie, co jest oczywiste, ale to także koszt finansowy. Kiedy znika druga osoba, nie znika połowa kosztów utrzymania gospodarstwa domowego. Dlatego będziemy popierać projekt znajdujący się w Sejmie, będziemy też proponować własne rozwiązania dotyczące renty wdowiej — powiedziała wcześniej na antenie TVN24 Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
Źródło: Radio ZET/Business Insider/TVN24
- Zmiany w emeryturach od 1 grudnia. ZUS wydał ważny komunikat
- Cała prawda o emeryturach. GUS podał, kto i ile dostaje
- Będą zmiany w emeryturach? "Pilne przeprowadzenie pierwszego czytania"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET