Emerytura w przypadku wdów i wdowców bywa niewystarczającym źródłem dochodów wobec zwiększonych wydatków. W pojedynkę trudniej jest sprostać obowiązkowi opłaty rachunków czy sfinansowania niezbędnych zakupów. – Renta wdowia ma zapobiec ekonomicznej degradacji gospodarstw domowych emerytów i rencistów wskutek śmierci małżonka – przekonywał w Sejmie Arkadiusz Iwaniak z Lewicy.
Renta wdowia. Emerytura plus połowa renty zmarłego
W czwartek w nocy (6 lipca) parlamentarzyści zajęli się projektem wprowadzającym rentę wdowią. Chodzi o możliwość pobierania po śmierci żony lub męża połowy renty rodzinnej przy zachowaniu własnej emerytury. Ustawa daje także możliwość pobierania renty rodzinnej po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia.
O rencie wdowiej w podcaście „Biznes. Między Wierszami” opowiedział jej pomysłodawca Piotr Woźniak z Lewicy.
Poseł sprawozdawca Arkadiusz Iwaniak (Lewica) wskazał, że główny cel projektu to zapobieżenie ekonomicznej degradacji gospodarstw domowych emerytów i rencistów wskutek śmierci małżonka. Takie prawo przysługiwałoby nie tylko tym, którym ZUS wypłaca emerytury, lecz także rolnikom pobierającym świadczenia z KRUS i mundurowym.
Obecnie renta rodzinna - w przypadku, gdy umrze jeden ze współmałżonków - to 85 procent wyższego świadczenia. Projekt nowelizacji prawa trafił do sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, co zarekomendowały kluby PiS, KO i KP.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET