„Rodzaj dochodu gwarantowanego dla emerytów”. Plany ZUS na 13. i 14. emeryturę
Dodatkowe świadczenia dla emerytów i rencistów, popularnie zwane 13. i 14. emeryturą, nie są częścią systemu emerytalnego – przypomniała Gertruda Uścińska, była prezes ZUS. Nie są wypłacane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, lecz z podatków, co sprawia, że są „pewnym rodzajem dochodu gwarantowanego dla emerytów i rencistów” – zauważyła była szefowa Zakładu. I dodała, że o to walczyła.
13. i 14. emerytura mają za zadanie polepszać sytuację finansową seniorów z niższymi świadczeniami, co widać zwłaszcza po konstrukcji tego drugiego świadczenia. Na pełną wypłatę liczyć będą mogli tylko emeryci i renciści otrzymujący od ZUS mniej niż 2900 zł brutto miesięcznie – a o to z każdą waloryzacją będzie coraz trudniej. O kulisach powstawania świadczeń opowiedziała była prezes ZUS, Gertruda Uścińska.
13. i 14. emerytura jako „dochód gwarantowany”. Kulisy planów
Rozszalała inflacja pokazała, że zwyczajowa waloryzacja emerytur i rent może nie wystarczać, żeby zrekompensować seniorom podwyżki cen. Przekonaliśmy się o tym w 2022 roku – GUS wyliczył, że mimo wysokich podwyżek, realna wartość świadczeń spadła o 4,8 procent.
Seniorzy potrzebowali wsparcia i dostali je w postaci 13. i 14. emerytury. Gertruda Uścińska w rozmowie z money.pl zdradziła, jak wyglądały kulisy wdrażania tych świadczeń oraz jakie pomysły na ich finansowanie miał rząd PiS. - Na etapie planowania były różne koncepcje, w tym i taka – przyznała była szefowa ZUS, odpowiadając na pytanie, czy pieniądze na wypłaty miały pochodzić z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – a więc ze składek płaconych przez pracujących Polaków.
- Te świadczenia są pozaubezpieczeniowe, czyli spoza systemu emerytalnego czy rentowego. Na etapie wdrażania wskazywałam, że nie mogą być wypłacane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Są dzięki temu pewnym rodzajem dochodu gwarantowanego dla emerytów i rencistów, wypłacanego z podatków, a nie z FUS – powiedziała Gertruda Uścińska.
- Są zwolennicy świadczeń kierowanych do ogółu populacji, są też zwolennicy bardziej celowanego wsparcia socjalnego. Ale na pewno należy brać pod uwagę polityczne motywy wprowadzenia tych świadczeń. Choć trzeba też przyznać, że w okresie pandemii i wysokiej inflacji stanowiły dodatkowe wsparcie dla szczególnie narażonych gospodarstw domowych, zwłaszcza jednoosobowych. Istotne, że udało się ochronić FUS. W ubiegłym roku ze składek pokryliśmy wydatki tego funduszu na poziomie 84 procent. Jak przychodziłam do ZUS, było to poniżej 70 procent – dodała była szefowa ZUS.
Gertruda Uścińska opowiedziała także o tym, jakie pomysły Prawa i Sprawiedliwości udało jej się z troski o stabilność ZUS zablokować.
- Konsekwentnie zwracałam uwagę na negatywne skutki i bardzo duże koszty wprowadzenia różnych rozwiązań, na przykład 15. emerytury, całkowicie dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców oraz przede wszystkim emerytury stażowej. Przez kilka lat na prośbę rządu, parlamentu i Kancelarii Prezydenta oszacowywaliśmy skutki finansowe przeróżnych wariantów tej reformy: obywatelskiego, prezydenckiego, rządowego. Niedawno powstał nowy projekt ustawy w tej sprawie autorstwa Lewicy – powiedziała była prezes ZUS.
Źródło: Radio ZET/money.pl
- Podwyżki pensji i nowe świadczenia. „Udało nam się znaleźć w budżecie pieniądze”
- Masz taką emeryturę? Dostaniesz „400 plus”
- Najpierw punkty, potem pieniądze. ZUS podał zasady wypłat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET