Rosja podwaja zyski z surowców. Agresor jest odporny sankcje
Zyski ze sprzedaży ropy naftowej i gazu stanowią znaczną część budżetu Rosji. Sankcje nałożone na agresora z powodu napadu na Ukrainę sprawiły, że wiele podmiotów odwróciło się od Putina. Informacje resortu finansów pokazują jednak, że kraj nadal ma kupców dla swoich surowców.
Sankcje nie powstrzymują Rosji od sprzedaży surowców. W październiku uzyskała wyższe zyski ze sprzedaży, niż w poprzednim miesiącu. Rosyjskie ministerstwo finansów podało, że dochody z ropy naftowej i gazu w październiku wzrosły ponad dwukrotnie do 1 bln 635 mld rubli (około 17,6 mld dol.). We wrześniu były na poziomie niecałych 740 mld rubli.
Jak zauważa Reuters, sprzedaż ropy naftowej i gazu, która do tej pory stanowiła ponad 28 proc. całkowitych wpływów do rosyjskiego budżetu w tym roku, również wzrosła w podobnej skali. Business Insider zauważa, że ten ruch nastąpił pomimo tymczasowego zniesienia opłat amortyzacyjnych dla rafinerii ropy, co przyczyniło się do niedoborów paliwa i wprowadzenia zakazu eksportu paliwa wprowadzonego 21 września.
Na Kremlu nie ma jednak hurraoptymizmu. Pomimo tych pozytywnych wyników, dochody z ropy naftowej i gazu po dziesięciu miesiącach tego roku nadal są o około 26 proc. niższe, niż rok wcześniej.
"Dochody Rosji zostały ograniczone przez sankcje zachodnie, takie jak limity cenowe i embargo na eksport ropy naftowej drogą morską, a także przez zamknięcie gazociągów Nord Stream kierowanych do Europy" — pisze Reuters.
Rosyjskie ministerstwo finansów przewidziało w budżecie spadek przychodów z ropy i gazu o 23 proc. — do 8,86 bln rubli. Oczekuje deficytu budżetowego w wysokości prawie 3 bln rubli, czyli 1,8 proc. PKB.
Źródło: Radio ZET/Reuters/Business Insider
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET