`

Długo oczekiwana decyzja rządu ws. ZUS. "Bardzo trudny kompromis"

2 min. czytania
17.04.2024 06:18
Obserwuj nas na Google

Choć pod koniec lutego rada nadzorcza ZUS zatwierdziła na stanowisko prezesa Dorotę Bieniasz, to nie zostanie ona powołana na tę funkcję. Koalicja rządząca wybrała nowego kandydata – informuje środowy „Puls Biznesu”. Zakładem ma pokierować jego były prezes w latach 2009-2015 Zbigniew Derdziuk.

Donald Tusk na posiedzeniu rządu
fot. Filip Naumienko/REPORTER/East News

Procedura wyboru nowego prezesa ZUS trwa już ponad trzy miesiące. 10 stycznia premier Donald Tusk na wniosek ministry rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk odwołał Gertrudę Uścińską. Pod koniec lutego rada nadzorcza ZUS wskazała na nowego prezesa Dorotę Bieniasz, która jest członkiem zarządu, nadzorującym pion świadczeń i orzecznictwa.  
 
Środowy „Puls Biznesu” informuje, że według jego nieoficjalnych informacji Dorota Bieniasz nie dostanie zielonego światła od premiera. „O tej decyzji miała się dowiedzieć na początku kwietnia. Według informacji potwierdzonych w kilku niezależnych źródłach pod koniec ubiegłego tygodnia po długich negocjacjach koalicja rządząca wybrała innego kandydata — jest nim Zbigniew Derdziuk” – czytamy w „PB”.

Redakcja poleca

"PB": Zbigniew Derdziuk ma zostać nowym prezesem ZUS

Gazeta podaje, że jej informatorzy podkreślają, że kompromis był bardzo trudny do osiągnięcia, o czym świadczy m.in. trwający ponad trzy miesiące okres bezkrólewia w ZUS. Kompromis – według „PB” – miał zostać osiągnięty po długich targach kadrowych. Gazeta informuje, że do czasu oficjalnego powołania nowego prezesa „teoretycznie wszystko jeszcze może się zdarzyć”, dodaje też, że Zbigniew Derdziuk odmówił komentarza. 
 
„Informacja o nowej kandydaturze na prezesa jest utrzymywana w tajemnicy — żadne formalne dokumenty nie powstały. Najbliższa rada nadzorcza ZUS jest zwołana na 23 kwietnia i prawdopodobnie na tym posiedzeniu zostanie zatwierdzona nowa kandydatura” – informuje „PB”.

Zbigniew Derdziuk był prezesem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2009-2015. W trakcie jego kadencji rozpoczęła się cyfryzacja ZUS. "Jednocześnie w tamtym czasie atmosfera wokół Zakładu była zła. CBA interesowało się przetargami, a NIK uznał, że postępowania z lat 2010-2013, które dotyczyły Kompleksowego Systemu Informatycznego dla ZUS, nie zapewniały równego traktowania biorących w nim udział firmom" - przypomina "Gazeta Wyborcza".

Źródło: Radio ZET/PAP/"Gazeta Wyborcza"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET