Rządowy program zostanie utrzymany? „Tylko, jeśli będzie taka potrzeba”

2 min. czytania
05.09.2023 14:55
Obserwuj nas na Google

Plan przyszłorocznych finansów zakłada większe wpływy budżetowe za sprawą wycofania się z tarczy antyinflacyjnej. Choć w budżecie oficjalnie nie przewidziano tego narzędzia wsparcia, to zdaniem minister finansów jeszcze wszystko może się zmienić.

Rządowy program zostanie utrzymany? „Tylko, jeśli będzie taka potrzeba”
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Tarcza antyinflacyjna pomogła rządzącym „zatuszować” inflację. Dzięki niej Polacy nie płacili podatku VAT przy zakupie niektórych produktów żywnościowych. Z aktualnego planu budżetu na 2024 rok wynika, że tarcza przestanie obowiązywać, a VAT wróci do dawnej 5 proc. stawki, co podbije inflację. Jak jednak zadeklarowała minister finansów, resort rozważy dalsze odroczenie boomu inflacyjnego.

Inflacja skoczy w 2024 roku? Jest deklaracja rządu 

Inflacja wciąż utrzymuje się na dwucyfrowym poziomie. Gdyby nie tarcza antyinflacyjna, wzrost cen byłby jeszcze bardziej dotkliwy dla kieszeni Polaków. Za sprawą tarczy VAT na niektóre kategorie żywności z 5 proc. stawką podatku spadł do 0 proc., zaś ceny energii zostały zamrożone dzięki dopłatom z pieniędzy publicznych. Czy taki stan zostanie utrzymany w 2024 roku?

 

Redakcja poleca

- Podejmiemy decyzje o kontynuacji tarcz antyinflacyjnych w przyszłym roku, jeśli taka potrzeba wystąpi - zapowiedziała minister finansów Magdalena Rzeczkowska w wywiadzie dla Business Insider Polska. - Będziemy na bieżąco obserwować sytuację i reagować stosownie do potrzeb – mówiła.

Inflacja w 2024 roku według ustawy budżetowej ma wynieść średnio 6,6 proc. - Dziś nikt nie wie, jak będzie wyglądała sytuacja geopolityczna i czy trend spadającej inflacji oraz stabilizacji na rynkach surowców energetycznych się utrzyma. Oczywiście wszyscy sobie tego życzymy, ale ostatnie lata nauczyły nas, aby mieć pewien bufor bezpieczeństwa - wyjaśniła szefowa MF.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET