Sezon przedświąteczny w Amazon. Sprawdzamy, ile można zarobić
Black Friday, grudniowy sezon wzmożonych zakupów i oczekiwanie szybkich dostaw sprawiają, że końcówka roku jest dla e-commerce prawdziwym testem wydolności. Jeszcze w październiku Amazon rozpoczął jedną z największych sezonowych rekrutacji w Polsce. Firma zatrudniła dodatkowo 8,5 tysiąca osób za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej, bo liczba zamówień w tym okresie rośnie znacząco.
Zmiana nawyków zakupowych sprawia, że przygotowania do sezonu wyglądają dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Klienci kupują częściej, oczekują szybszej dostawy i większej dostępności produktów, dlatego to ich zachowania wyznaczają tempo pracy centrów logistycznych. Jak mówi Tomasz Michalski, dyrektor centrum logistycznego Amazon w Bielanach Wrocławskich: „Oczekiwania klientów zmieniają się z roku na rok”. Amazon zaczyna więc planowanie sezonu już w lipcu, analizując moce przerobowe i prognozując, które produkty spośród setek milionów dostępnych w sklepie Amazon.pl będą najczęściej zamawiane. Z badań firmy wynika, że zakupy online są dla wielu osób wygodniejsze i bardziej opłacalne, co jeszcze mocniej zwiększa ruch w kluczowych tygodniach roku.
Aby sprostać sezonowemu wzrostowi zamówień, firma zaczyna budować cały proces logistyczny z dużym wyprzedzeniem. Przygotowania obejmują nie tylko zwiększenie zatrudnienia, lecz także precyzyjne rozmieszczenie produktów w centrach logistycznych. Amazon wykorzystuje w tym celu sztuczną inteligencję, która przewiduje, jakie towary będą najczęściej zamawiane w konkretnych regionach. „Wykorzystujemy sztuczną inteligencję po to, żeby w odpowiednich centrach logistycznych znalazły się takie produkty, które odpowiadają zamówieniom klientów” – tłumaczy Tomasz Michalski. Dzięki temu produkty, które mają trafić do klienta w Warszawie, z dużym prawdopodobieństwem znajduje się już w centrum położonym najbliżej stolicy, co skraca czas dostawy do jednego dnia.
Największe obciążenie logistyczne wymaga także największego zastrzyku kadrowego. W tym roku Amazon zatrudnił 8,5 tysiąca pracowników sezonowych za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. Michalski przyznaje, że przygotowanie tak dużej grupy osób to wyzwanie organizacyjne, zwłaszcza gdy do zespołu dołączają również ci, którzy chcą po prostu dorobić przed świętami. Firma obserwuje jednak powtarzalny trend: wiele osób wraca tu co roku na ten sam okres. „Widzimy, że ci pracownicy często i chętnie do nas wracają właśnie w okresie świątecznym” – mówi. Dla jednych to dodatkowe źródło dochodu, dla innych okazja, by ponownie pracować w dobrze znanym zespole.
Największe zapotrzebowanie dotyczy pracowników poziomu podstawowego. To przede wszystkim stanowiska magazynowe, które nie wymagają wcześniejszego doświadczenia. Amazon przez lata wypracował system wdrożenia oparty na prostych narzędziach i powtarzalnych procesach, dzięki czemu nowi pracownicy mogą szybko nauczyć się obowiązków. Michalski podkreśla, że firma zostawia przestrzeń także dla osób starszych lub tych, które nigdy wcześniej nie pracowały w środowisku technologicznym. „Te systemy są na tyle przyjazne, że są w stanie być obsługiwane przez osoby bez absolutnie żadnego doświadczenia” - mówi. Według niego większość nowych osób już po krótkim czasie osiąga wyniki, które spełniają wymagania działów operacyjnych.
ZAROBKI W AMAZON
Wraz ze startem świątecznego sezonu pojawia się także większe zainteresowanie stawkami, jakie oferuje Amazon. Wynagrodzenia zaczynają się od nieco ponad 36 zł brutto za godzinę i sięgają 39 zł brutto, zgodnie z podwyżkami obowiązującymi od października. Pracownicy otrzymują również dodatek za obecność, który premiuje realizowanie zaplanowanego grafiku. W okresie szczytu operacyjnego firma wypłaca również dodatkowe świadczenie - to jednorazowe 2000 zł brutto, przysługujące zarówno osobom zatrudnionym na stałe, jak i tym, które dołączają wyłącznie na czas przedświąteczny - mówi Tomasz Michalski.
BENEFITY, OPIEKA, TRANSPORT
Już od pierwszego dnia pracy, pracownicy mogą korzystać z szerokiego pakietu dodatkowych świadczeń, Amazon oferuje prywatną opiekę medyczną, ubezpieczenie na życie, program wsparcia psychologicznego i prawnego oraz bezpłatny transport do i z pracy. W centrach logistycznych można też kupić posiłki za złotówkę, co w praktyce znacząco obniża koszty codziennego funkcjonowania. Jak podkreśla Tomasz Michalski: „Mamy również program wsparcia dla pracowników, który oferuje pomoc prawną czy pomoc psychologiczną i wiele innych form wsparcia”.
Amazon prowadzi szczegółowy proces wdrożenia, który ma zminimalizować stres związany z rozpoczęciem pracy w dużym centrum logistycznym. Każda osoba przez pierwsze dwa dni pracuje z instruktorem, który odpowiada na pytania i pomaga przejść przez wszystkie procedury. „Pierwsze dwa dni pracownicy spędzają indywidualnie ze swoim instruktorem” - mówi Tomasz Michalski. Duży nacisk kładziony jest na bezpieczeństwo i zasady obowiązujące na hali, bo firma zakłada, że nie da się wszystkiego przekazać w jeden dzień. W razie potrzeby – po pierwszych tygodniach pracy - nowe osoby otrzymują dodatkowe wsparcie.
PROGRAMY SZKOLENIOWE I SPECJALNE
W Amazon działa również program „Postaw na Swój Rozwój”. Firma dofinansowuje szkolenia techniczne, językowe oraz kursy związane z kompetencjami cyfrowymi, a roczny limit wsparcia wynosi 8200 zł. „Oferujemy szkolenia w zakresie programowania stron internetowych, analizy danych czy kursy językowe” - mówi Tomasz Michalski. Z programu skorzystało już ponad 250 tysięcy osób na świecie i ponad siedem tysięcy w Polsce. Michalski przywołuje przykład jednego z pracowników z Poznania: „Od dziecka marzył, żeby zostać kierowcą autobusu. Zatrudnił się u nas, skorzystał z tego kursu, zrobił kategorię prawa jazdy i w dalszym ciągu pracuje u nas w niepełnym wymiarze czasu, a dodatkowo dzieli tę pracę z byciem kierowcą MPK”.
W centrach logistycznych pracują także osoby z niepełnosprawnościami, które korzystają ze specjalnych programów wsparcia. Jeden z nich, skierowany do osób głuchych i niedosłyszących, funkcjonuje już od kilku lat. „W ramach programu MigaMy pracę znalazło u nas już 160 osób, a w szczycie sezonu planujemy zatrudnić dodatkowo 60” - mówi Tomasz Michalski. Pracownicy mogą liczyć na pomoc tłumaczy języka migowego oraz indywidualne wdrożenie do pracy.
Drugi program, o nazwie Homer, dotyczy osób niewidzących i słabowidzących. Powstał w centrum logistycznym w Bielanach Wrocławskich i wymagał współpracy z Urzędem Marszałkowskim oraz Politechniką Wrocławską, które pomagały dostosować stanowiska pracy. Obecnie obejmuje pięć osób, a jego rozszerzenie na kolejne lokalizacje planowane jest na przyszły rok.
Największym wyzwaniem sezonu pozostaje skala oczekiwań klientów. To ona decyduje o tempie pracy, sposobie kompletowania zamówień i liczbie osób potrzebnych w centrach logistycznych. „Klient coraz bardziej jest zorientowany na to, żeby dostawać produkty jak najszybciej, najlepiej kolejnego dnia” - mówi Tomasz Michalski. W praktyce oznacza to konieczność reagowania na zmiany niemal z godziny na godzinę, przy jednoczesnym zachowaniu jakości i terminowości dostaw. W najbliższych tygodniach zespoły będą pracować intensywnie, a to właśnie wtedy najlepiej widać, jak wiele elementów składa się na obsługę pojedynczego zamówienia. Dla kupujących to czas poszukiwania najlepszych promocji, dla pracowników okazja do dodatkowych zarobków, a dla całej branży moment, w którym logistyczna precyzja staje się kluczowym elementem przedświątecznej układanki.