Szefowa ESMA postuluje stworzenie jednolitego rynku usług finansowych w UE
- Europa potrzebuje jednolitego rynku usług finansowych, który zapewni bezpieczeństwo interesariuszy w obliczu kryzysów i transformacji - wskazali uczestnicy Europejskiego Kongresu Finansowego. Zwrócili uwagę, że wspólny rynek finansowy musi być proporcjonalny i uwzględniać różnice między państwami.
Pieniądze to główny temat trwającego w Sopocie Europejskiego Kongresu Finansowego. Verena Ross, przewodnicząca Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) podczas dyskusji dotyczącej aktualnych wyzwań na rynkach finansowych, przypomniała, że w ostatnich latach pojawiły się nowe kryzysy wywołane czynnikami zewnętrznymi i geopolityką. „Europę najpierw dotknęła pandemia covid-19, potem wybuchła wojna na Ukrainie, przynosząc kryzys energetyczny, w wielu krajach pojawiła się też inflacja” - wskazała Ross.
Zwróciła uwagę, że w odpowiedzi na bardzo dynamicznie zmieniającą się, sytuację trzeba było przygotować listę kluczowych zagadnień, identyfikujących potencjalne zagrożenia na rynkach finansowych. Podała m.in. przykład greenwashingu, na temat którego ESMA opublikowała w ubiegłym tygodniu raport. Greenwashing to zjawisko polegające na wywoływaniu u klientów wrażenia, że produkt czy usługa są ekologiczne, choć nie jest to zgodne z prawdą. Rośnie ryzyko greenwashingu, dlatego w raporcie opisano, czym on jest i zaproponowano regulacje, które pomogą inwestorom uchronić się przed nim. Szefowa ESMA podała, że europejskie urzędy nadzoru opublikują ostateczne raporty dotyczące greenwashingu w maju 2024 r., uznając je za ostateczne zalecenia, w tym dotyczące ewentualnych zmian w ramach regulacyjnych UE.
Verena Ross mówiła również o tym, jak cyfryzacja zmienia funkcjonowanie rynków finansowych. „Przed laty zmierzała ona do ograniczenia kosztów działalności; dziś to coś znacznie więcej, bo służy do tworzenia nowych relacji z inwestorami, zwłaszcza detalicznymi” - zaznaczyła. Jak dodała, to również wymaga objaśnienia i dostosowania regulacji, żeby ochronić ich np. przed podpisaniem umowy, której nie rozumieją. W ocenie przewodniczącej Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych ludzi należy edukować w zakresie funkcjonowania rynków finansowych. Zwróciła uwagę na problem inflacji i tego, że ludzie nie do końca rozumieją jej mechanizmy. Jaka jej zdaniem jest przyszłość europejskiego nadzoru? Verena Ross zwróciła uwagę na konieczność ujednolicenia rynku usług finansowych.
Jednolity rynek usług finansowych to wspólne działanie nadzorów krajowych i instytucji unijnych zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa wszystkich jego uczestników. Dzięki niemu łatwiejszy będzie dostęp do informacji o przedsiębiorcach w całej Wspólnocie. Lepszy będzie również dostęp do finansowania, co jest szczególnie istotne w sytuacji, gdy stał się on droższy. Zapewnienie zrównoważonego dostępu do kapitału jest szczególnie ważne w obliczu toczącej się transformacji wynikającej z Zielonego Ładu UE
Według szefowej Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych, Europa ustawiła sobie ambitne plany w zakresie ESG, których spełnienie będzie bardzo wymagające. „To są globalne wyzwania i my musimy pomóc uczestnikom rynku, żeby sobie z tym radzili” - zaznaczyła. Dodała, że potrzebne jest więc przyspieszenie tworzenia jednolitego rynku finansowego, ale wspólne zasady muszą być proporcjonalne, bo rynki się różnią między sobą. W jej ocenie uzyskanie tej równowagi nie będzie łatwe.
O wyzwaniach dla rynku finansowego w kontekście przyszłości bankowości korporacyjnej rozmawiali podczas kongresu wiceprezesi dwóch największych banków w Polsce: Jerzy Kwieciński, wiceprezes Banku Pekao S.A., nadzorujący Pion Bankowości Korporacyjnej oraz Andrzej Kopyrski, wiceprezes PKO BP, nadzorujący Obszar Bankowości Firm i Przedsiębiorstw oraz Bankowości Korporacyjnej. Zwrócili uwagę, że transformacja cyfrowa w polskich bankach dzieje się od lat. „Banki stały się już nie tylko instytucjami finansowymi, ale przede wszystkim firmami technologicznymi. Zarówno Bank Pekao, jak i PKO PB, są jednymi z największych firm technologicznych w Polsce” - zauważył Jerzy Kwieciński. Zwrócił uwagę, że rozwój sztucznej inteligencji (AI), który przyspieszył, będzie miał ogromy wpływ nie tylko na gospodarki, ale też na całe społeczeństwa.
„Jednak w bankowości korporacyjnej sztuczna inteligencja nie będzie decydująca. Tu współpraca między firmami a bankami bazuje na relacjach bezpośrednich. Co innego w bankowości detalicznej, gdzie pewne procesy i decyzje są zunifikowane” - wyjaśnił Kwieciński.
Podobnego zdania jest Andrzej Kopyrski, wiceprezes PKO BP. „Sztuczna inteligencja w bankach już jest. W PKO BP mamy 16 botów zaprogramowanych na 330 tematów, które obsługują miesięcznie ok. 1 miliona zapytań od klientów detalicznych” - podał. Jak wyjaśnił, w relacjach z klientami korporacyjnymi AI jest na razie wsparciem pod względem informacji i przetwarzania danych.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET