Tak rząd goli Polaków składkami. „Ukryty fiskalizm”

2 min. czytania
27.06.2023 11:34
Obserwuj nas na Google

24 000 zł – tyle średnio zapłacił w 2022 pracujący Polak, uiszczając składki na państwowe fundusze. To więcej niż wartość odprowadzonego przez statystycznego Polaka podatku PIT i VAT łącznie – wyliczyła „Rzeczpospolita”.

Mateusz Morawiecki
fot. Jakub Kaminski/East News

Podatki nie są najważniejszym źródłem przychodów państwa – znacznie więcej pieniędzy płynie do budżetu oraz funduszy celowych z tytułu składek. W rok ich łączna wysokość urosła o 53 mld zł, do kwoty 410 mld zł. PIT i VAT w tym samym czasie wygenerowały niecałe 300 mld zł. Duży wkład w tę sytuację miał Polski Ład, który usamodzielnił składkę zdrowotną i uniemożliwił odpisywanie jej od podatku.

Polacy zapłacili 410 mld zł składek. „Pozapłacowe obciążenia”

Statystyczna wysokość opłat składkowych finansowanych przez samych pracowników i przedsiębiorców, z wyłączeniem składki zdrowotnej, wyniosła w 2022 roku 18 900 zł. Każdy pracujący lub pobierający emeryturę dołożył do tej kwoty kolejne 4900 zł w ramach składki na NFZ. Płaciło ją 24,5 mln osób (pracowników, przedsiębiorców, emerytów, rencistów i rolników), co łącznie dało około 222 mld zł na ubezpieczenie zdrowotne. Do KRUS trafiło od rolników 1,5 mld zł.

Oglądaj

Z przekazanych w ten sposób pieniędzy sfinansowano emerytury, częściowo wypłatę świadczeń dodatkowych, czyli „trzynastek” i „czternastek”, zasiłki macierzyńskie i rodzicielskie, dopłaty do Pracowniczych Planów Kapitałowych czy też budowę żłobków. „Rzeczpospolita” skomentowała, że „fundusze od ośmiu lat wspierają głównie bieżącą politykę rządu, a nie są gromadzone na cele, do których realizacji zostały powołane”.

Rząd chwalił się obniżką podatków w ramach Polskiego Ładu: w obecnej formie, wprowadzonej w lipcu 2022, stawka podatku dochodowego w pierwszym progu spadła do 12 procent. W rezultacie przychody z PIT spadły o 5 mld zł, do 68 mld zł. Jednocześnie jednak wpływy ze składek wzrosły o 53 mld zł.

Redakcja poleca

– Te kwoty postawione obok siebie pokazują, jak rośnie znaczenie pozapłacowych obciążeń dla dochodu państwa i zjawisko, które możemy określić jako ukryty fiskalizm – powiedział prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego zajmujący się prawem pracy, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

– Skokowy wzrost najbardziej finansowo odczuli przedsiębiorcy. Zapłacili ponad 16 mld zł – podsumował ekonomista Piotr Soroczyński, odnosząc się do zmian w składce zdrowotnej.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET