`

Tąpnięcie na rynku nieruchomości? Ceny spadły o 8 procent w kwartał

2 min. czytania
17.01.2023 09:04
Obserwuj nas na Google

Nawet o 8 procent spadły w ciągu kwartału ceny większych mieszkań w miastach. To efekt załamania akcji kredytowej i zmniejszenia kwot przyznawanych kredytów. A na horyzoncie są jeszcze szykowane przez rząd przepisy mające utrudnić zakupy mieszkań podmiotom, które traktują to jako inwestycję kapitału.

budowa bloku mieszkalnego
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Mieszkania zaczęły tanieć – wynika z danych portalu nieruchomosci-online.pl przytoczonych przez Rzeczpospolitą. Spadek cen dotyczy przede wszystkim większych i droższych mieszkań. Brak możliwości otrzymania kredytu w odpowiedniej wysokości i przenoszenie się Polaków na rynek najmu sprawiły, że czteropokojowe lokale o większej powierzchni stały się dla większości chętnych nieosiągalne finansowo. Właściciele próbując odmrozić kapitał zdecydowali się na obniżenie cen. Przecena jest znaczna: w zaledwie 3 miesiące mieszkania potaniały o 6-8 procent.

Mieszkania potaniały o 8 procent w kwartał. Bańka pękła?

Praktyczne wstrzymanie akcji kredytowej przez banki – rok do roku udzielono 70 procent mniej hipotek – sprawiło, że deweloperzy zaczęli podejmować decyzję o wstrzymaniu uruchamiania nowych inwestycji do czas spadku stóp procentowych. Jak wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” Bartosz Turek, główny ekonomista HRE Investments, oznaczałoby to dalszy wzrost cen ze względu na przyszły spadek podaży. Rozwiązaniem tego problemu ma być program Pierwsze Mieszkanie i gwarancja kredytu z oprocentowaniem 2 procent: ekspert wyliczył, że można będzie liczyć nawet na 250 000 zł dofinansowania spłaty i wyjaśnił, kto może na takie pieniądze od państwa liczyć.

Oglądaj

Pat na rynku kredytowym doprowadził tymczasem do przeceny największych i najdroższych mieszkań, które znalazły się poza zasięgiem finansowym kredytobiorców.

- Spadki odnotowaliśmy w 12 z 18 analizowanych miast. Sprzedaż czteropokojowego lokalu w dobie drogich kredytów jest bardzo trudna. Właściciele częściej godzą się na obniżki. W Szczecinie, Toruniu i Białymstoku nawet o około 8 procent – powiedziała „Rzeczpospolitej” Alicja Palińska z portalu nieruchomosci-online.pl.

Redakcja poleca

Palińska dodała, że popyt na mieszkania szybko nie wróci. - Ceny wciąż są wysokie, a zdolność kredytowa Polaków mała – wyjaśniła. Jej zdaniem klienci najprawdopodobniej nadal będą się przenosić na rynek najmu.

O ile największe mieszkania potaniały, o tyle w przypadku najmniejszych lokali i kawalerek sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. W połowie miast wojewódzkich zanotowano wzrost, w połowie – spadek średniej ceny ofertowej.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET