„Te osoby będą miały już cofnięte prawa jazdy". Pierwsze decyzje już zapadły
Zdali egzamin, odebrali dokumenty i przez lata legalnie jeździli samochodami. Teraz część mieszkańców powiatu tarnowskiego musi zmierzyć się z konsekwencjami nieprawidłowości, do których doszło podczas ich szkolenia. Właśnie pojawiły się pierwsze ważne rozstrzygnięcia w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co oznaczają pierwsze decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego dla kierowców.
- Ile osób może jeszcze zostać objętych postępowaniem w sprawie cofnięcia uprawnień.
- Jakie możliwości mają osoby, które nie zgadzają się z decyzją o cofnięciu prawa jazdy.
Pierwsze decyzje SKO w sprawie praw jazdy. Kierowcy tracą uprawnienia
Pierwsze odwołania mieszkańców powiatu tarnowskiego w sprawie cofnięcia praw jazdy trafiły już na wokandę Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Sprawa jest konsekwencją nieprawidłowości ujawnionych w jednym z ośrodków szkolenia kierowców w Wojniczu. Jego właściciel został prawomocnie skazany za fałszowanie dokumentacji związanej z przeprowadzaniem kursów. Według ustaleń śledczych część wymaganych zajęć i egzaminów w rzeczywistości się nie odbywała, choć w dokumentach potwierdzano ich przeprowadzenie.
Tarnowskie starostwo rozpoczęło procedurę cofania uprawnień na podstawie informacji przekazanych przez prokuraturę. Dotychczas wydano 44 decyzje dotyczące osób, które ukończyły kursy w zakwestionowanym ośrodku. Większość zainteresowanych nie zgodziła się z rozstrzygnięciami i skierowała odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W środę, 23 września, do tarnowskiego urzędu dotarły pierwsze dwa rozstrzygnięcia SKO.
Oba są niekorzystne dla kierowców. Kolegium utrzymało decyzje starosty w mocy, uznając, że procedura przeprowadzona przez urząd była zgodna z obowiązującymi przepisami. – Ta decyzja SKO jest ostateczna. Te osoby będą miały już cofnięte prawa jazdy. Ewentualnie oni w tej chwili mogą zażalenia dotyczące wstrzymania, ewentualnie wykonania tej decyzji wysłać do WSA, ale my już wprowadzamy w system, że te osoby niestety, ale tracą prawo jazdy – mówi starosta tarnowski Jacek Hudyma.
34 osoby czekają na rozstrzygnięcia
Spośród 44 wydanych przez starostwo decyzji 34 zostały zaskarżone do SKO. W dwóch przypadkach strony zwróciły się dodatkowo o uzupełnienie decyzji.
Osiem osób nie wniosło odwołania w ustawowym terminie. Ich decyzje stały się prawomocne. Jak informuje starostwo, jedna z osób, która utraciła uprawnienia, pobrała już Profil Kandydata na Kierowcę i rozpoczęła ponownie szkolenie. Na rozstrzygnięcia SKO czekają natomiast pozostali kierowcy, którzy zdecydowali się zakwestionować decyzje starosty.
Na tym sprawa się jednak nie kończy. 16 września tarnowski Wydział Komunikacji otrzymał od prokuratury kolejnych dziewięć sprzeciwów dotyczących osób, które ukończyły kursy w tym samym ośrodku. To oznacza, że lista osób objętych postępowaniami może się powiększyć.
Według informacji przekazanych przez prokuraturę problem może dotyczyć około 350 osób, które odbywały szkolenia w zakwestionowanym ośrodku. Chodzi o kursantów z lat 2018–2024/2025, zależnie od zakresu prowadzonego postępowania.
Fałszowana dokumentacja i 359 zarzutów
Źródłem całej sprawy jest postępowanie karne przeciwko właścicielowi szkoły nauki jazdy. Mężczyzna usłyszał łącznie 359 zarzutów związanych z fałszowaniem dokumentów i poświadczaniem nieprawdy. Wśród zakwestionowanych dokumentów znalazły się między innymi te dotyczące obowiązkowych szkoleń z zakresu pierwszej pomocy.
Według ustaleń sądu ośrodek miał zawartą umowę z ratownikiem medycznym uprawnionym do prowadzenia odpowiednich zajęć. Problem polegał na tym, że zajęcia z jego udziałem faktycznie nie były przeprowadzane, a podpisy ratownika miały być następnie podrabiane w dokumentacji.
Nieprawidłowości miały dotyczyć również dokumentów związanych z zajęciami teoretycznymi oraz egzaminami wewnętrznymi. Dokumentacja wskazywała na przeprowadzenie określonych czynności, choć w rzeczywistości nie miały one miejsca. Właściciel ośrodka przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.
Kierowcy mogą skierować sprawę do WSA
Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego kończy postępowanie odwoławcze przed organami administracji. Nie oznacza jednak zamknięcia całej drogi prawnej.
Osoby, których dotyczą decyzje SKO, mogą skierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Mogą również występować o wstrzymanie wykonania decyzji na zasadach przewidzianych w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
Dla kierowców oznacza to konieczność ponownego przejścia procedury związanej z uzyskaniem uprawnień, jeśli decyzja o ich cofnięciu pozostanie w mocy.
Źródło: Radio ZET/rdn.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET