Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego? Ostra reakcja NBP

2 min. czytania
26.03.2024 16:02
Obserwuj nas na Google

- Stoimy wobec próby złamania niezależności polskiego banku centralnego – stwierdził Paweł Szałamacha, członek zarządu NBP, po złożeniu przez 191 posłów wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. 

Adam Glapiński
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Adam Glapiński może stanąć przed Trybunałem Stanu. Prezesowi NBP zarzuca się, że w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania dopuścił się naruszenia Konstytucji RP i ustaw. We wniosku o postawienie przed TS jako takie działania wymieniono zorganizowanie skupu aktywów w latach 2020-2021, co miało w efekcie „pośrednie finansowanie przez Narodowy Bank Polski deficytu budżetowego w łącznej kwocie co najmniej 144 miliardów złotych”. Zdaniem autorów wniosku prezes zrobił to bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej. Członkowie zarządu NBP stwierdzili, że działania posłów „to rozbijanie podstaw państwa polskiego i jego gospodarki”.

Glapiński przed Trybunał Stanu. Jest stanowcza odpowiedź NBP

- Dziś stoimy wobec próby złamania niezależności polskiego banku centralnego podjętej przez stu kilkudziesięciu posłów. Dzieje się to poprzez wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunał Stanu - powiedział Szałamacha na wtorkowej konferencji prasowej.

Oglądaj

Przedstawiciel NBP podkreślił, oceniając wniosek, że „to nie jest sprawa personalna tej jednej osoby”. - To rozbijanie podstaw państwa polskiego i jego gospodarki - zaznaczył. Szałamacha dodał, że „atak na NBP” jest przeprowadzany za to, że bank centralny „starał się przeciwdziałać trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska”.

Członek zarządu NBP odpierając zarzut o złamanie zakazu finansowania wydatków budżetowych przez bank centralny stwierdził, że na zakup obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa decydował się między innymi amerykański Fed. - Operacje te były przeprowadzane z dochowaniem najwyższych standardów. Sprzedawane były na otwartych aukcjach, do których dostęp miały wszystkie banki - podkreślił członek Szałamacha.

Redakcja poleca

We wstępnym wniosku znalazł się także zarzut dotyczący interwencji na rynku walutowym w grudniu 2020 roku oraz w marcu 2022 roku, które – według autorów – miały być podejmowane „bez należytego upoważnienia od Zarządu NBP”, a na dodatek „co najmniej część z nich miała na celu osłabienie wartości polskiej waluty”. Prezesowi NBP zarzuca się również, że „w latach 2021-2023 inicjował, akceptował i realizował działania sprzeczne z ustalonymi założeniami polityki pieniężnej”.

Kolejny zarzut stawiany Glapińskiemu dotyczy „utrudniania niektórym członkom Rady Polityki Pieniężnej oraz niektórym członkom zarządu NBP wykonywanie obowiązków konstytucyjnych i ustawowych, odmawiając im dostępu do wytworzonych w NBP dokumentów”.

Źródło: Radio ZET/NBP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET