„Ustawa frankowa jest gotowa, to politycy nie są gotowi”. Ekonomista krytykuje decyzję TSUE
Po ostatnim wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej frankowicze mogą chętniej zdecydować się na pozwy przeciwko bankom. Komisja Nadzoru Finansowego przygotowuje ustawę frankową, która zdaniem ekonomisty Piotra Kuczyńskiego, będzie ratunkiem dla sektora.
Frankowicze 15 czerwca 2023 roku mogli otwierać szampana. TSUE przyznał, że banki nie mają prawa żądać od kredytobiorcy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Co więcej, zielone światło, by o tego typu rekompensaty ubiegać się od banków, mają kredytobiorcy, jeśli prawo krajowe na to zezwala. O sytuacji kredytobiorców opowiedział „Gość Radia ZET” Piotr Kuczyński – ekonomista, główny analityk Xelion.
„Zbyt szeroka ochrona konsumenta”
- To dobry dzień dla frankowiczów, lecz także dla kancelarii prawnych, dla których wyrok to otwarcie skarbca. Po wyroku unijnego trybunału to klienci banków mogą pozwać banki, ale pod warunkiem, że umowa jest nieważna. To sądy polskie decydują o unieważnieniu umowy. Polskie sądy wcale nie muszą być zgodne z TSUE - mówił Kuczyński.
Zdaniem ekonomisty mamy do czynienia ze zbyt szeroką ochroną kredytobiorcy. - Klient banku dostaje wtedy coś za darmo. To nie jest w porządku, że frankowicze najpierw zaciągnęli tani kredyt, a teraz na tym zyskają – dodał.
- Wszyscy za to zapłacimy. Jeśli wszyscy pójdą do sądu to sektor bankowy – jak szacował Związek Banków Polskich – straci 100 mld zł. Będzie to jednak mniejsza kwota, bo nie wszyscy zdecydują się na pozew. Ja jednak liczę na wejście w życie ustawy frankowej. Projekt jest gotowy, ale politycy nie są gotowi. Moim zdaniem ta ustawa wejdzie w życie po wyborach. Banki niechętnie zawierały ugody, bo nie przewidywały, że większość spraw, bo 97 proc. będzie wygrana przez frankowiczów. Ustawa szykowana w KNF jest niezbędna, bo inaczej wszyscy zapłacimy za straty banków – przekonywał Piotr Kuczyński.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET