`

Fałszywe oferty pracy docierają do Polaków. Oszuści kradną pieniądze i tożsamość

2 min. czytania
28.06.2024 10:05
Obserwuj nas na Google

Tym razem oszuści kontaktują się z osobami, które ich zdaniem mogą potrzebować dodatkowego źródła dochodu. Przedstawiają im bardzo atrakcyjną ofertę i czekają na ich ruch. Stanowisko, na które rzekomo prowadzą rekrutacje, tak naprawdę nie istnieje. Przed kolejnymi atakami cyberprzestępców ostrzegają eksperci z przedsiębiorstwa informatycznego Sophos.

przerażona kobieta patrzy na telefon komórkowy
fot. shutterstock

Proponują pracę, która nie istnieje. To nowa metoda oszustów

Cyberprzestępcy wykorzystują ten schemat nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Kontaktują się z potencjalnymi ofiarami poprzez media społecznościowe lub popularne komunikatory – w ostatnim czasie szczególnie często wybierają WhatsAppa. Szukają osób, które ich zdaniem mogą potrzebować pieniędzy – głównie ludzi młodych, wchodzących w dorosłość lub zaczynających nowe życie.

Oszuści przedstawiają potencjalnym ofiarom bardzo korzystną na pierwszy rzut oka ofertę pracy. Oferują im nieadekwatnie wysokie wynagrodzenie za proste i niewymagające właściwie żadnych konkretnych kompetencji czynności, takie jak „lajkowanie” zdjęć, komentowanie postów, przeglądanie TikToka. Stanowiska bardzo często związane są właśnie z mediami społecznościowymi. „Kuszą ofiary także brakiem wymagań dotyczących doświadczenia w pracy na danym stanowisku, a jednocześnie bardzo rzadko w swoich ofertach zatrudnienia zamieszczają szczegóły dotyczące zakresu obowiązków” – tłumaczą eksperci przedsiębiorstwa informatycznego Sophos, cytowani przez portal Interia.

Redakcja poleca

Jeśli potencjalna ofiara wykaże zainteresowanie, oszuści proszą ją o podanie danych osobowych, które rzekomo mają posłużyć do sporządzenia umowy. Czasami sugerują też, że chętny musi dokonać tzw. wpisowego. Chodzi o uiszczenie niewielkiej opłaty, która ma pozwolić mu rozpocząć pracę na danym stanowisku.

Dostałeś propozycję pracy? Sprawdź, czy jest prawdziwa

Eksperci zaznaczają, że rekruterzy bardzo rzadko przesyłają propozycje pracy poprzez media społecznościowe. Wyjątkiem w tym wypadku jest platforma LinkedIn, jednak i w tym wypadku zachowana zostaje droga profesjonalna. W konsekwencji wiadomość od rekrutera na Instagramie, Facebooku, Messengerze czy też komunikatorze WhatsApp powinna nam wydać się podejrzana.

Nie przegap

Specjaliści zaznaczają, że absolutną podstawą w takiej sytuacji powinno być dokładne przeanalizowanie oferty oraz zweryfikowanie prawdomówności rzekomego rekrutera. „Jeśli osoba podająca się za rekrutera twierdzi, że reprezentuje jakąś firmę lub agencję, warto poszukać numeru telefonu danego podmiotu lub jego strony internetowej i sprawdzić, czy ogłoszenie jest prawdziwe” – tłumaczą. Podawanie jakichkolwiek danych osobowych lub dokonywanie opłat, które mają rzekomo zapewnić nam stanowisko, jest błędem, który może skończyć się kradzieżą tożsamości lub utratą oszczędności.

Źródło: Radio ZET/Interia/Bankier

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET