`

W Polsce jak na Węgrzech. Po wyborach ceny pójdą w górę?

2 min. czytania
11.08.2023 12:19
Obserwuj nas na Google

Realizacja obietnic wyborczych niesie za sobą ryzyko wzrostu cen. „Węgry miały najpierw wybory, teraz mają inflację najwyższą w Europie” – podała Wirtualna Polska. Czy taki sam scenariusz czeka Polskę po 15 października?

W Polsce jak na Węgrzech. Po wyborach ceny pójdą w górę?
fot. Piotr Molecki/East News

Wybory parlamentarne w Polsce zaplanowano na 15 października br. Realizacja obietnic wyborczych może sprawić, że inflacja znów pójdzie w górę. Samo 800 plus od stycznia zwiększy konsumpcję, nie mówiąc już o, obecnie zauważalnym, wzroście cen mieszkań, po ogłoszeniu kredytu 2 proc. Kolejny boom cenowy może przynieść wciąż odraczany koniec tarczy antyinflacyjnej w postaci zerowego VAT-u na żywność. Czy po wyborach inflacja znów się podniesie?

Po wyborach inflacja w górę? Cena polityki PiS

Inflacja w Polsce według danych za lipiec spadła do 10,8 proc. W rankingu państw z najszybciej rosnącymi cenami Eurostat uplasował nas na czwartym miejscu, po Czechach, Słowacji i Węgrzech. Rząd Orbana zmaga się z inflacją sięgającą niemal 20 proc. Czy Polska pójdzie śladem Budapesztu? Takie pytanie w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski usłyszał prof. Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej.

Redakcja poleca

- Na pewno ryzyka cyklu wyborczego niosą poważne zagrożenia dla skuteczności realizacji założeń polityki RPP. Patrząc, chociażby na podpisaną nowelizację ustawy budżetowej widzimy, że nastąpiło pewne poluzowanie polityki fiskalnej, która – jak deklarowano na początku roku – miała być neutralna w kontekście decyzji RPP. Wydaje się, że neutralna nie będzie. RPP nie ma narzędzi ingerowania w to, co robi rząd, ale powinna reagować pewną postawą. Dziś taką postawą najbardziej ostrożną jest taktyka: wait and see, czyli czekać i obserwować, co wydarzy się na jesień – mówił ekspert.

Przedstawiciel RPP wskazał kilka przykładów luzowania polityki fiskalnej, która mogła doprowadzić do wzrostu cen. Mowa o wakacjach kredytowych, czy coraz tańszych kredytach. - A tymczasem nasza gospodarka przestaje być tak atrakcyjna, jak była jeszcze na początku roku. Korzyści związane z aprecjacją złotego mogą się tak szybko skończyć, jak nas szybko zaskoczyły swoją skalą – przewidywał ekspert.

RadioZET.pl/Wp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET