W tym polskim mieście ceny mieszkań rosną najszybciej w całej Europie

2 min. czytania
04.09.2025 15:15
Obserwuj nas na Google

Najnowszy raport Deloitte ukazuje zaskakujące dane, dotyczące podwyżek cen mieszkań w krajach Europy. Choć w niemal dwóch trzecich krajów zmalała liczba ukończonych inwestycji mieszkaniowych, to jednak największe podwyżki cen mieszkań widać właśnie w Polsce. W zestawieniu przoduje Kraków, w którym średnia cena metra kw. wzrosła aż o 28 proc. Gdzie jest taniej?

ulice Krakowa
fot. Albin Marciniak/East News

Ceny mieszkań najszybciej rosną w Polsce

W 2024 roku ceny mieszkań wzrosły przeciętnie o ponad 19 proc. rok do roku — tak wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Deloitte. To najwięcej spośród wszystkich analizowanych państw. Z kolei średnie kwoty za metr kwadratowy osiągnęły 2792 euro, czyli poniżej europejskiej średniej. Na pierwszym miejscu zestawienia znalazł się Kraków, w którym rok do roku średnia cena metra kwadratowego rosła najszybciej i wzrosła aż o 28 proc. Tutaj za metr kw. średnio trzeba zapłacić 3800 euro. W Warszawie ceny rosną wolniej, ale są zbliżone — to 3849 euro za metr kwadratowy.

28
proc.
O tyle rok do roku wzrosła średnia cena metra kwadratowego w Krakowie.

Dla porównania w Rzymie jest to 3839 euro m/kw, w Budapeszcie 3863 euro m/kw, a w Bratysławie 3909 euro m/kw. Znacznie drożej jest np. w Pradze — tu metr kwadratowy kosztuje średnio 6121 euro.

Eksperci sprawdzili także, jak zarobki przekładają się na dostępność mieszkań. Te dane wyglądają dość korzystnie. Na przykład w Katowicach potrzeba nieco ponad siedem średnich rocznych pensji, by kupić 70-metrowe lokum. W Warszawie to już 9,7 średnich rocznych pensji. Jednak to i tak niewiele w porównaniu z Pragą, gdzie trzeba oszczędzać na mieszkanie 15 lat. W Bratysławie 12,3, a Budapeszcie - 11,4.

Duże dysproporcje na rynku najmu

W raporcie Deloitte znalazły się także dane dotyczące najmu. Jak wynika z analiz, najwyższa cena najmu za metr kw. występuje w Luksemburgu. Tu opłaty sięgają 43,4 euro za m/kw. Nieco taniej jest w Paryżu i Dublinie — odpowiednio 32 i 31,7 euro za m/kw. W Polsce najdroższa jest Warszawa, gdzie cena wynajmu za m kw to 17,9 euro. Za wynajem w Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu trzeba zapłacić nieco mniej, odpowiednio 15,3 euro, 14,9 euro i 14,6 euro.

— Warszawa nie odstaje cenowo od innych dużych miast w Polsce tak bardzo, jak stolice Europy Zachodniej od swoich rynków krajowych — ocenia Dominik Stojek z Deloitte. Jak wskazuje ekspert, w Polsce presja cenowa rozkłada się równomiernie na wiele ośrodków miejskich, czego nie można powiedzieć o krajach zachodnich. Tu dysproporcje są zdecydowanie większe: stolice bywają nawet trzykrotnie droższe od średniej krajowej.

Jak widać, na tle europejskich miast ceny nie wyglądają niekorzystnie. Niestety problemem w dalszym ciągu pozostaje niska dostępność kredytów hipotecznych. Podczas gdy Bułgaria czy Chorwacja oferują kredyty z oprocentowaniem rzędu 3 proc. i mniej, w Polsce jest to średnio 7,67 proc., zatem blisko dwa razy więcej, niż w strefie euro. Drożej jest tylko na Węgrzech - 9,35 proc. 

Źródło: Radio ZET/Deloitte/forsal.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET