Waloryzacja 2024 jednak niższa? Nie takich danych spodziewał się rząd
- Waloryzacja emerytur i rent będzie nie niższa niż 12,3 procent – zadeklarowała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Plany rządu mógł właśnie pokrzyżować Główny Urząd Statyczny, według którego realny wzrost przeciętnej płacy w 2023 roku wyniósł tylko 1,1 procent. W założeniach dotyczących planowanej wysokości waloryzacji przyjęto, że będzie on dwukrotnie wyższy. Po podstawieniu do wzoru na waloryzację ogłoszonego wskaźnika wychodzi, że podwyżka świadczeń wyniesie 12,12 procent.
Waloryzacja emerytur zależy od dwóch czynników liczonych dla poprzedniego roku: inflacji oraz realnego wzrostu płac. GUS podał, że inflacja emerycka wyniosła 11,9 procent – tę wartość w całości podstawia się do wzoru. Emerytury i renty podwyższane są także o minimum 20 procent realnego wzrostu płac. W planach przyjęto, że wskaźnik ten wyniesie 2 procent, co podniosłoby waloryzację o 0,4 punktu procentowego. GUS ogłosił, że pensje realnie wzrosły jednak tylko o 1,1 procent, a więc do wysokości inflacji emeryckiej należy dodać tylko 0,2 punktu procentowego. To daje nam wskaźnik waloryzacji na poziomie 12,12 procent. O ile w takim przypadku wzrosną świadczenia?
Waloryzacja 2024 wyniesie 12,12 procent? Niekorzystne dane GUS
Dokładny sposób wyliczania waloryzacji emerytur i rent wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego. W skrócie: rząd nie ma tu za wiele do powiedzenia, jest związany wzorem, który zapisany jest w ustawie.
Waloryzacja wynosząca 12,3 procent została zapisana w projekcie ustawy budżetowej przygotowanej jeszcze przez rząd Mateusza Morawieckiego. - Waloryzacja nie powinna być niższa niż 12,3 procent – zadeklarowała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w piśmie odpowiadającym na pytania zadawane przez posłów podczas exposé premiera Donalda Tuska. Plany i deklaracje mogły jednak zostać pokrzyżowane przez rzeczywistość: GUS podał, że realny wzrost płąc był niższy niż spodziewany.
Przy założeniu, że waloryzacja wyniesie w 2024 roku 12,1 procent, emerytura minimalna wzrośnie z 1588,44 zł brutto na 1780,96 zł brutto. Na rękę będzie to 1620,67 zł w porównaniu do 1445,48 zł. Podwyżka netto dla najniższego świadczenia wyniesie więc 175,19 zł , a w całym 2024 roku seniorzy z emeryturą minimalną otrzymają świadczenia wyższe o 1751,92 zł netto. Wartości dla poszczególnych wysokości emerytur podaliśmy w poniższej tabelce.
Taka wysokość waloryzacji wynika z podstawienia wartości wyliczonych przez GUS do wzoru. Rząd ma jednak pole manewru, żeby podwyżkę podnieść: może zdecydować o powiększeniu wagi członu realnego wzrostu płac. Ustawa mówi, że ma to być „minimum 20 procent” wskaźnika podanego prze Główny Urząd Statystyczny, można jednak uwzględnić jego większą część. Gdyby przyjąć, że tym razem przyjmie się 40 procent rzeczywistego wzrostu wynagrodzeń, to waloryzacja wzrosłaby to zapowiadanego przez rząd poziomu 12,3 procent.
W ustawie budżetowej zapisano waloryzację w wysokości 12,3 procent i na taką podwyżkę zabezpieczono środki. Niższa waloryzacja oznaczałaby niższe wydatki. Rząd szuka oszczędności, musi jednak liczyć się z perspektywą obniżenia poparcia, jeśli „da” seniorom mniej, niż zapowiadano.
Źródło: Radio ZET/GUS
- Podwyżki pensji i nowe świadczenia. „Udało nam się znaleźć w budżecie pieniądze”
- Masz taką emeryturę? Dostaniesz „400 plus”
- Najpierw punkty, potem pieniądze. ZUS podał zasady wypłat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET