Wyrok ws. najgłośniejszej afery w tej branży. „Polacy też mają prawo do odszkodowań”

2 min. czytania
28.05.2025 11:15
Obserwuj nas na Google

Kilka lat odsiadki w więzieniu czeka dwóch menedżerów Volkswagena za jedną z najgłośniejszych afer w świecie motoryzacji. Przez sprawę Dieselgate miliony kierowców na świecie odnotowało straty. „Nadszedł czas rozliczeń” – pisze Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG.

fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  •  O co chodzi w aferze Dieselgate?
  • Jakie straty ponieśli właściciele samochodów i ich producenci?
  • Czego oczekują poszkodowani i jakie wyroki zapadły do tej pory?

Afera Dieselgate. Pierwsze wyroki nadzieją dla poszkodowanych w Polsce

Afera Dieselgate dekadę temu wstrząsnęła rynkiem motoryzacyjnym i spowodowała milionowe straty w branży. Sprawa ma swój początek w 2015 roku, kiedy to amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ujawniła, że oprogramowanie sterujące silnikami Diesla w autach Grupy Volkswagena - do której należy Audi - celowo wykazywało nieprawdziwą, zaniżoną wartość emisji spalin, maskując nawet 40-krotne przekroczenie amerykańskich norm. Koncern przyznał się do tych manipulacji.

Właścicieli pojazdów z oprogramowaniem zaniżającym normy emisyjne na całym świecie było ponad 11 milionów. Przekroczenie norm, w szczególności tlenku azotu, było zagrożeniem dla zdrowia i środowiska. W spółkach Volkswagena posypały się pozwy z całego świata, których łączna wartość przekroczyła 30 mld dolarów.

Redakcja poleca

Jak podaje Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG wstępna wartość przedmiotu sporu w pierwszym polskim pozwie to ok. 2,5 miliona euro. Szacuje się, że łączna kwota roszczeń Polaków w kolejnych pozwach może znacznie przekroczyć 500 milionów euro.

Po latach sąd okręgowy w Brunszwiku ukarał czterech menedżerów Volkswagena. Dwóch z nich czeka odsiadka w więzieniu. Były szef działu rozwoju silników diesla został skazany na cztery i pół roku więzienia. Były szef działu elektroniki napędowej został skazany na dwa lata i siedem miesięcy więzienia.

Afera Diesegate głęboko zachwiała zaufaniem do przemysłu motoryzacyjnego. Po latach opóźnień nadszedł najwyższy czas, aby poszkodowani nabywcy pojazdów w Polsce również otrzymali satysfakcję i zadośćuczynienie finansowe ze strony VW  - dr Tim-Werner Linne, dyrektor zarządzający ADACO GmbH.

- Składając pozew, chcemy wysłać jasny sygnał: nie tylko Niemcy, ale także polscy poszkodowani mają prawo do odszkodowania. Będziemy dochodzić ich praw z pełną determinacją – dodał cytowany w komunikacie Linne, dyrektor zarządzający ADACO GmbH, partner polskiego Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG, który pozwał Volkswagena.

Zdaniem stowarzyszenia niemiecki proces ma szczególne znaczenie dla polskich kierowców, którzy czekają na sprawiedliwość. „Polacy wciąż pozostają bez zadośćuczynienia zasądzonego w kraju. Można rzec – zostali zepchnięci na koniec kolejki po sprawiedliwość, mimo że Volkswagen przyznał się do winy” – czytamy w komunikacie.

Źródło: RadioZET.pl/PAP/ Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET