Zakaz wjazdu do garaży dla tych samochodów. Nie chodzi o auta na LPG

2 min. czytania
05.11.2024 11:31
Obserwuj nas na Google

Zakaz wjazdu na zamknięte parkingi podziemne nie dotyczy już tylko pojazdów z instalacją LPG. W miastach coraz częściej wykluczane są także elektryki. Kierowcy zastanawiają się, jakie niebezpieczeństwo mogą spowodować pojazdy elektryczne i podają w wątpliwość istniejące ograniczenia, które w dodatku nie są regulowane przez polskie prawo drogowe. Otóż okazuje się, że obawy zarządców obiektów są jak najbardziej uzasadnione. 

Samochody w garażu podziemnym
fot. Wojtek Laski/East News

Zakaz wjazdu dla samochodów elektrycznych na parkingi podziemne 

Na zamknięte parkingi podziemne nie wolno wjeżdżać pojazdom z instalacją LPG. W słabo wentylowanych, zabudowanych pomieszczeniach, w przypadku wycieku, gaz gromadzi się przy podłożu, co może doprowadzić do wybuchu. Jednak coraz częściej także właściciele samochodów elektrycznych spotykają się z zakazami wjazdu na niektóre parkingi. Czy takie ograniczenia są uzasadnione - zastanawiają się właściciele elektryków.

Pod względem technicznym i bezpieczeństwa argumentacja zarządców parkingów jest zrozumiała. Auta elektryczne, choć postrzegane jako bardziej ekologiczne, wciąż są stosunkowo nowym zjawiskiem, a technologia ich zabezpieczeń oraz systemy przeciwpożarowe na zamkniętych parkingach nie są jeszcze na odpowiednio wysokim poziomie. Dla wielu zarządców parkingów oznacza to ryzyko, na które nie mogą sobie pozwolić.

Elementem, który stwarza potencjalne niebezpieczeństwo są baterie litowo-jonowe napędzające pojazdy elektryczne. Eksperci wyjaśniają, że pożary wywołane wybuchem baterii litowo-jonowych są trudne do ugaszenia tradycyjnymi metodami, a większość podziemnych i zamkniętych parkingów nie jest wyposażona w specjalistyczne systemy gaśnicze. Dodatkowym problemem jest brak dostosowanej infrastruktury na wielu parkingach, szczególnie jeśli chodzi o ładowanie pojazdów elektrycznych. Niewłaściwie zaprojektowana instalacja może zwiększać ryzyko zwarcia lub przegrzania, co również wpływa na bezpieczeństwo. Zarządcy parkingów, odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom, w obawie przed potencjalnym zagrożeniem decydują się na wprowadzenie ograniczeń dotyczących wjazdu pojazdów elektrycznych. 

Zakazy wjazdu dla elektryków a przepisy – co mówi polskie prawo?

Warto podkreślić, że w polskim prawie drogowym nie istnieją przepisy, które ograniczałyby wjazd samochodów elektrycznych na parkingi podziemne lub zamknięte. Zakazy te mają charakter wewnętrznych regulacji, ustalanych przez zarządców konkretnych obiektów. Właściciele parkingów komercyjnych mają prawo do wprowadzania własnych zasad i ograniczeń, szczególnie jeśli ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa. 

Policja nie ma obowiązku egzekwowania takich zakazów, ponieważ nie wynikają one z przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Jednak zarządca obiektu, w przypadku naruszenia wewnętrznych regulacji, ma prawo podjąć działania, np. poprzez wezwanie pomocy drogowej w celu odholowania pojazdu. 

Szczęśliwie dla posiadaczy aut elektrycznych coraz więcej parkingów jest stopniowo przystosowywanych do potrzeb elektryków – zarówno pod kątem ładowania, jak i bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Proces ten jest jednak kosztowny i wymaga znacznych inwestycji, szczególnie w zakresie systemów przeciwpożarowych. 

Jednym z rozwiązań, które zyskuje na popularności, jest instalacja systemów wykrywania i gaszenia pożarów skoncentrowanych na pojazdach elektrycznych. Systemy te pozwalają szybciej reagować na sytuacje zagrożenia, co z kolei może wpłynąć na zmianę regulacji dotyczących zakazu wjazdu samochodów elektrycznych. W miarę rozwoju rynku elektromobilności można oczekiwać, że coraz więcej miejsc parkingowych zostanie dostosowanych do nowoczesnych standardów, oferując bezpieczną przestrzeń także dla pojazdów elektrycznych. 

Źródło: Radio ZET/Money.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET