`

Zarzuty wobec operatora popularnych kart sportowych. To się kryje za promocyjną ceną

3 min. czytania
22.01.2026 09:14
Obserwuj nas na Google

Popularne karnety fitness, znane milionom Polaków, mogą kryć więcej zobowiązań, niż sugeruje reklama. UOKiK sprawdza, czy atrakcyjne ceny nie przesłaniały klientom kluczowych warunków umów. W grę wchodzi kara sięgająca nawet 10 proc. rocznego obrotu.

siłownia
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego UOKiK postawił zarzuty spółce Benefit Systems.
  • Jakie elementy ofert i umów na karnety fitness wzbudziły zastrzeżenia urzędu.
  • Jakie konsekwencje finansowe mogą grozić spółce, jeśli zarzuty się potwierdzą.

UOKiK stawia zarzuty Benefit Systems. Cena atrakcyjna, ale niepełna informacja

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty spółce Benefit Systems, właścicielowi Programu MultiSport oraz operatorowi licznych sieci klubów fitness w Polsce. Zdaniem urzędu przedsiębiorca mógł stosować nieuczciwe praktyki rynkowe przy zawieraniu umów na karnety sportowe, naruszając zbiorowe interesy konsumentów. 

Jak wynika z analizy UOKiK oraz skarg konsumenckich, osoby kupujące karnety Smart oraz Studencka Promka Smart mogły nie otrzymywać pełnej i jasnej informacji o rzeczywistych kosztach umowy. Urząd wskazuje, że na żadnym etapie ścieżki zakupowej – od prezentacji oferty, przez wybór produktu, aż po finalizację zakupu online – konsumenci nie byli w sposób wyraźny informowani o łącznej cenie świadczenia za cały okres obowiązywania umowy.

Benefit Systems eksponował przede wszystkim miesięczną opłatę, często promocyjną w pierwszym miesiącu, nie ujawniając jednocześnie całkowitej kwoty, jaką klient musi zapłacić przy zobowiązaniu długoterminowym. Tymczasem, jak podkreśla UOKiK, taka informacja powinna być podana przed zawarciem umowy, zwłaszcza jeśli jest ona zawierana na czas określony bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia.

Redakcja poleca

Zastrzeżenia urzędu budzi także sposób prezentowania warunków umów. Przekaz marketingowy ofert Smart i Studencka Promka Smart koncentrował się na atrakcyjnej cenie, pomijając kluczowe ograniczenia – m.in. 12-miesięczny okres zobowiązania bez prawa do wcześniejszej rezygnacji. Informacje te były dostępne dopiero po przewinięciu strony, kliknięciu ikon informacyjnych lub pobraniu dodatkowych dokumentów, a co istotne – zapoznanie się z nimi nie było wymagane do kliknięcia przycisku „Kup teraz”.

– Jeśli przedsiębiorca skupia się wyłącznie na atrakcyjnych elementach oferty, przyciąga promocyjną ceną, a ukrywa istotne ograniczenia umowy i obowiązki, jakie ona nakłada, to narusza nie tylko zaufanie konsumentów, ale również prawo – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Jak dodaje, pominięcie tak ważnych informacji jak czas trwania umowy mogło realnie wpływać na decyzje zakupowe klientów.

E-maile, które mogły wprowadzać w błąd

Kolejny zarzut dotyczy praktyki wysyłania klientom wiadomości e-mail sugerujących, że karnet na czas określony traci ważność. Zdaniem UOKiK komunikaty te jednoznacznie wskazywały na wygaśnięcie zobowiązania, podczas gdy w rzeczywistości umowy były automatycznie przedłużane, a opłaty nadal pobierane. W ocenie urzędu takie informacje mogły wprowadzać konsumentów w błąd, ponieważ nie mieli oni podstaw sądzić, że po upływie wskazanego terminu umowa będzie nadal obowiązywać.

Prezes UOKiK prowadzi również postępowanie w sprawie uznania za niedozwolone niektórych klauzul umownych stosowanych przez Benefit Systems. Chodzi m.in. o zapisy automatycznie przedłużające umowy na kolejny okres oznaczony oraz takie, które przewidują podwyżkę ceny po ich przedłużeniu.

Zdaniem urzędu tego typu klauzule przerzucają na konsumentów obowiązek aktywnego działania, aby uniknąć dalszego trwania umowy i dodatkowych kosztów. Brak reakcji klienta traktowany jest jako milcząca zgoda na nowe warunki, co – jak przypomina UOKiK – nie jest równoznaczne ze świadomym wyrażeniem zgody.

Możliwe wysokie kary i kolejne postępowania

Jeśli zarzuty się potwierdzą, Benefit Systems może zostać ukarany grzywną sięgającą nawet 10 proc. obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę oraz za stosowanie niedozwolonych postanowień we wzorcach umów.

Spółka zarządza ogólnopolską siecią klubów fitness, do której należą m.in. marki Zdrofit, Fabryka Formy, Fitness Academy, My Fitness Place, FitFabric, Step One, Total Fitness, Saturn Fitness oraz Interfit Club. Jest także notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych od 2011 roku i działa w obszarze pozapłacowych świadczeń pracowniczych, oferując m.in. karty sportowe i kulturalne.

Równolegle UOKiK prowadzi dwa postępowania wyjaśniające wobec spółek CityFit z Warszawy oraz WellFitness z Wrocławia. W tych przypadkach również pojawiły się sygnały od konsumentów dotyczące sposobu informowania o warunkach umów i zasadach ich przedłużania. Urząd zapowiada, że dokładnie przyjrzy się praktykom stosowanym w całym sektorze fitness.

Źródło: Radio ZET/UOKiK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET