`

Zawiadomienie do prokuratury na Morawieckiego? Chodzi o „brak 20 mld zł”

3 min. czytania
08.03.2024 13:49
Obserwuj nas na Google

- Działania byłego premiera Mateusza Morawieckiego i ministrów jego rządu, które doprowadziły do utraty przez Polskę 4,7 mld euro zaliczki z KPO, powinna zbadać niezależna prokuratura - ocenił w piątek w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

Mateusz Morawieckie
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Mateusz Morawiecki, były premier rządu PiS, mógł zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości dopuścić się „popełnienia przestępstwa z art. 231 Kodeksu karnego”, które miało polegać „na zaniechaniu urzędniczym, które doprowadziło do bezpowrotnej utraty przez Polskę zaliczki z Krajowego Planu Odbudowy w kwocie 4,7 mld euro”. To około 20 mld zł. - Wydaje się w pełni zasadnym, żeby te nawet nie działania, ale właśnie zaniechania pana premiera Morawieckiego, jego ministrów już w sposób absolutnie rzetelny, na spokojnie, oceniła niezależna i wolna od polityki prokuratura - powiedział Myrcha. - Próba oskarżenie premiera Morawieckiego, rządu Prawa i Sprawiedliwości jest z jednej strony zakłamana, z drugiej nieudolna - odpowiedział poseł PiS, b. wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Morawiecki popełnił przestępstwo zaniechania urzędniczego? Chodzi o brak KPO

Arkadiusz Myrcha podkreślił, że przestępstwo opisane w art. 231 Kodeksu karnego charakteryzuje się tym, że jednym z jego elementów jest zaniechanie. - A czy nie jest zaniechaniem nawet nie aplikowanie o zaliczkę? - mówił Myrcha. - Premier polskiego rządu, odpowiedzialny za to, żeby zadbać o polską rację stanu jest także funkcjonariuszem publicznym i także podlega tym reżimom, także karnym jak każdy inny funkcjonariusz publiczny - zaznaczył.

Oglądaj

Dodał też, że w tej sprawie w 2023 roku były składane zawiadomienia do prokuratury, ale nie zostały one przez nią podjęte. Wiceszef MS przypomniał też o znaczeniu Krajowego Planu Odbudowy, określanego jako drugi plan Marschalla, dla Polski. KPO był - jak mówił – „największym projektem wsparcia finansowego dla państw członkowskich UE od zakończenia II wojny światowej”.

- Niekompetencja, nieudolność i zła wola są faktycznie przesłankami, które w mojej ocenie, ale to jest bardziej kwestia prokuratury, wypełniają znamiona art. 231 Kodeksu karnego, czyli popełnienia przestępstwa (...). To wasz rząd nie zajął się zdobyciem dla Polski gigantycznych pieniędzy z KPO, miliardów euro dla Polski, ale za to członkowie tego rządu i urzędnicy pracujący w tym rządzie z bardzo dużą determinacją zajmowali się tym, żeby uzyskać kilkaset euro za sprzedaż wiz - powiedział do polityków PiS minister ds. UE Adam Szłapka.

Redakcja poleca

Szef klubu KO Zbigniew Konwiński ocenił, że w tej sprawie w istocie chodzi nie tylko o zaniechanie urzędnicze, lecz także „świadome i cyniczne pozbawienie ojczyzny środków na rozwój, niszczenie polskiej gospodarki”. Mówił też, że środki z KPO powinny pracować od ponad dwóch lat dla Polski. - Rząd Donalda Tuska potrzebował zaledwie kilku tygodni, by osiągnąć to, co wy blokowaliście – dodał, zwracając się do polityków PiS.

W ocenie posłów PiS próba oskarżenia byłego premiera i rządu PiS o utratę zaliczki z KPO jest zakłamana i nieudolna, a ich zdaniem żadne pieniądze nie zostały utracone. Były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński powiedział, że jest „cała lista dowodów” świadczących, że politycy PO kłamali mówiąc przez lata, że powodem niewypłacania Polsce pieniędzy na KPO były kwestie zmian w prawie. Stwierdził, że dowodem są m.in. słowa szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która - jak mówił - powiedziała, że Polsce można teraz wypłacić pieniądze unijne, „bo doszło do zmiany”. - A do jakiej zmiany doszło? - zapytał Jabłoński i sam odpowiadał, że do politycznej.

- Partia Tuska przejęła władzę, partia Tuska ma Polskę pod kontrolą, to Polsce można pieniądze wypłacić, to było warunkiem - powiedział Jabłoński. Zarzucił politykom PO, że jeśli warunkiem wpłaty pieniędzy z KPO była zmiana polityczna, to przez lata „oszukiwali Polaków i ludzi w UE” mówiąc, że potrzebne były zmiany prawne, a „żadne zmiany prawne potrzebne nie były”.

Źródło: Radio ZET/Sejm/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET