"Żłobkowe" zamiast "babciowego" i 300 tys. mieszkań. Lewica prezentuje swój program gospodarczy
300 tysięcy nowych mieszkań, "żłobkowe" i prostsze prawo podatkowe - obiecuje Lewica. Partia pod hasłem "Niska inflacja, sprawiedliwa gospodarka" przedstawiła w niedzielę w Warszawie swój program gospodarczy.
Lewica przedstawiła podczas niedzielnej konwencji swój program dotyczący gospodarki. Partia obiecuje "żłobkowe" i zapowiada stworzenie Ministerstwa Mieszkalnictwa. To właśnie nowy resort miałby zająć się "najmocniejszym punktem, największym w historii programem budownictwa społecznego".
Lewica obiecuje 300 tys. nowych mieszkań
- Musimy zmienić sposób myślenia o mieszkalnictwie i rozpocząć wielki program społecznego budownictwa. Czas, w którym państwo zachęca do brania jeszcze więcej kredytów na jeszcze droższe mieszkania, jest już za nami - mówiła Magdalena Biejat. - Niezależenie od tego, ile zarabiasz, masz prawo do tego mieszkania. Nikt cię z niego nie wyrzuci. Nikt nie zmieni ci czynszu z dnia na dzień. Nie musisz brać kredytu - podkreślała posłanka. - Państwo stawia tylko jeden warunek: mieszkania, które wybudujemy z wykorzystaniem publicznych środków, muszą zostać w publicznym zasobie - dodała.
Jak podkreślała, Lewica chciałaby realizować program w ścisłej współpracy z samorządami na zasadzie: "państwo płaci, samorządy budują mieszkania na wynajem". Pomóc w tym miałoby zwiększenie środków budżetowych na budownictwo z 1,5 mld złotych - jak jest obecnie - do 10 mld złotych od 2024 roku, a potem sukcesywnie w kolejnych latach. - W ciągu całej kadencji wybudujemy 300 tys. nowych mieszkań - zapewniała Biejat.
"Żłobkowe" zamiast "babciowego"
Robert Biedroń odniósł się natomiast do propozycji " babciowego", czyli zaproponowanego przez lidera PO Donalda Tuska dodatku w kwocie 1500 zł dla matek, które chcą wrócić na rynek pracy. Zapowiedział, że zamiast tego powinno powstać "żłobkowe" i mogłoby w ten sposób powstać 1000 żłobków rocznie. - W ciągu dwóch lat zlikwidowalibyśmy problem dostępu do żłobków wszystkich dzieci w Polsce - mówił Biedroń.
- W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Żeby zachęcić młode pary do posiadania dzieci, państwo musi być wsparciem. 500 plus jest okej, ale to nie wystarczy. Państwo musi zapewnić bezpłatną opiekę nad dziećmi, gdy mamy wracają do pracy - mówił podczas niedzielnej konwencji europoseł Robert Biedroń, zapowiadając tzw. żłobkowe.
Odblokowanie KPO
Zdaniem współprzewodniczącego Nowej Lewicy kluczowe jest odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zapowiedział, że Lewica będzie domagała się w Sejmie informacji od premiera Mateusza Morawieckiego, czemu PiS nie uzyskało jeszcze unijnych pieniędzy. Pieniądze z KPO miałyby być przeznaczone na inwestycje, szkolenia i remonty dla branż, które najmocniej ucierpiały w ostatnim czasie, a także na kształcenie zawodowe - tam gdzie brakuje wykwalifikowanych pracowników.
Dodatkowo - o czym mówił Biedroń - Lewicy zależy, aby państwo było dobrym pracodawcą i jego formacja proponuje 20 proc. podwyżki w budżetówce, a także dodatkowe środki na rozbudowę, przebudowę, modernizację i budowę szpitali powiatowych. - Kładziemy dzisiaj nasze postulaty na stole dla całej opozycji - mówił Biedroń i apelował o rozmowy ws. dalszej współpracy, a także o podpisanie umowy o minimum programowym przed wyborami 2023.
Drugi ze współprzewodniczących Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zapewniał, że jego formacja chce inwestować w stabilną i bezpieczną energetykę jądrową, odnawialne źródła energii (OZE) oraz zmodernizować stare i budować nowe linie przesyłu. - Chcemy, żeby wszystkie środki ze sprzedaży certyfikatów CO2 były zainwestowane w linie przesyłu tak, aby bez względu na to, gdzie będzie nadmiar energii w danym momencie, czy na północy kraju, na południu, wschodzie czy zachodzie, żeby można było tą energią obdarzyć i obdzielić cały kraj - mówił.
Czarzasty podkreślał także wagę inwestycji w kraju. Lewica chciałaby, aby elementy do wiatraków czy elementy niezbędne do instalacji fotowoltaiki były wytwarzane w Polsce, aby nie musiały być sprowadzane i jedynie montowane nad Wisłą. Ponadto polityk mówił też o modernizacji 2 tys. autobusów na pojazdy zeroemisyjne, co mogłoby się stać dzięki inwestycjom. Zapowiedział przy tym, że 2 proc. PKB powinno być przeznaczone na badania i rozwój. - Jeżeli mamy tworzyć i wytwarzać coś nowoczesnego, to musimy w to zainwestować. Jeżeli nie będziemy inwestować w badania i rozwój, to będziemy ciągle technologie kupowali za granicą. Dosyć tego - podkreślał.
Inne inwestycje, o których mówił Czarzasty, to nowoczesne fabryki leków w Polsce, aby krajowe firmy mogły produkować leki i szczepionki, aby zapewnić suwerenność lekową zamiast uzależnienia od innych państw. - Jeżeli zaczniemy ściągać pieniądze z rynku, jeżeli będziemy inwestowali w badanie i rozwój, to doprowadzimy do tego, żeby w 2028 roku 25 proc. w ramach PKB było przeznaczone na inwestycje - przekonywał współprzewodniczący Nowej Lewicy.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET