Zmiana wieku emerytalnego? Maląg: seniorzy na rynku pracy są bardzo potrzebni

2 min. czytania
23.06.2023 17:44
Obserwuj nas na Google

„Polityka senioralna wyzwaniem dla rządu” – tak nazywał się panel dyskusyjny, podczas którego minister rodziny Marlena Maląg stwierdziła, że seniorzy są „bardzo potrzebni” na rynku pracy. Czy to znaczy, że wiek emerytalny zostanie podwyższony, żeby ratować polską gospodarkę. Szefowa MRiPS odpowiedziała i na to pytanie.

Marlena Maląg
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Wiek emerytalny wzbudza w Polakach wyjątkowo gorące emocje, co będzie wykorzystywane w czasie kampanii wyborczej. Wypominane będzie zapewne podwyższenie wieku emerytalnego bez tłumaczenia, dlaczego musiało do niego dojść i jakie negatywne skutki dla przyszłych seniorów będzie miało jego obniżenie. Z tej decyzji PiS stara się zresztą po cichu wycofać, starając się efektywnie wiek emerytalny podwyższyć. Powód jest prosty: praca seniorów jest potrzebna.

Wiek emerytalny. „Zmieniamy sytuację tych ludzi”

Każdy dodatkowy rok pracy podwyższa emeryturę o około 10 procent – przypomniał ZUS. Zależność działa także w drugą stronę: skrócenie aktywności zawodowej oznacza zmniejszenie wypłacanego przez Zakład świadczenia. Polacy nie chcą jednak „pracować aż do śmieci” i chcą wprowadzenia emerytur stażowych. O tym, jakie są na to szanse i jakie miałoby to konsekwencje dla seniorów w podcaście „Biznes. Między wierszami” opowiedział Oskar Sobolewski, założyciel Debaty Emerytalnej, ekspert KRK Payroll Cosulting.

Oglądaj

Minister Marlena Maląg w podczas VI edycji Forum Wizja Rozwoju przypomniała, że aby mówić o polityce senioralnej należy mieć odniesienie do całej polityki społecznej. - Chodzi o to, że inwestycja w kapitał ludzki daje siłę, daje moc do rozwoju Polski. Zmieniamy sytuację tych ludzi, patrząc przez pryzmat tego, że jest to inwestycja. W podziałkach budżetowych nie jest to koszt dla budżetu państwa, tylko jest to inwestycja w przyszłość. Ta zmiana filozofii myślenia daje to, że zaczęły być na tym fundamencie budowane kolejne działania – powiedziała szefowa MRiPS..

- Seniorzy są na rynku pracy bardzo potrzebni, aby wdrażać młode pokolenie do poszczególnych zawodów. Wychodzimy z założenia, że to nie może się dziać na siłę. Nie na zasadzie tego, co Platforma Obywatelska zaproponowała Polakom, a więc wydłużenie wieku emerytalnego, tylko danie przywilejów i ten przywilej został przywrócony – podkreśliła minister. Oficjalnego wieku emerytalnego nikt nie będzie już zmieniał, gdyż byłoby to „polityczne samobójstwo”. W grę wchodzi jednak zachęcanie do dłuższej pracy – i taką strategię rząd PiS zaczął już realizować.

Redakcja poleca

To między innymi zwolnienie pracujących seniorów z płacenia podatku dochodowego – pod warunkiem, że po osiągnięciu wieku emerytalnego nie zakończą aktywności zawodowej i nie będą pobierać świadczenia od ZUS.

- Świadomie przywróciliśmy wiek emerytalny - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, aby Polacy nie musieli pracować do śmierci. (...) Nasi poprzednicy podnieśli wiek emerytalny, my tego na pewno nie zrobimy. Wolimy wprowadzać system zachęt, jak np. PIT Zero dla seniorów, by osoby osiągając wiek emerytalny sami podejmowali decyzję, że będą pracować dłużej – zadeklarowała Marlena Maląg.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET