Zgodnie z art. 92 Kodeksu pracy pracownicy zachowują prawo do wynagrodzenia za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w ciągu roku kalendarzowego lub 14 dni, w przypadku osób, które ukończyły 50 lat. Po tym czasie zasiłek wypłaca ZUS. Jak podaje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, w 2022 r. pracodawcy z własnych budżetów wypłacili pracownikom niemal 11 mld zł za w sumie 98 175,1 tys. dni na zwolnieniu lekarskim.
Teraz rząd szykuje nowe zasady dotyczące zwolnień lekarskich. Jak zapowiadał Donald Tusk w trakcie kampanii wyborczej, chodzi o to, by ciężar wynagradzania pracowników na zwolnieniu lekarskim w całości przejął ZUS, już od pierwszego dnia zwolnienia. Znalazło się to wśród tzw. 100 konkretów, z którymi Koalicja Obywatelska startowała do wyborów.
Pracownik dostanie 100 proc. pensji na chorobowym?
Oprócz tego, kto będzie wypłacał wynagrodzenie, zmienić ma się również jego wysokość. Obecnie wynosi ono 80 procent podstawy wymiaru zasiłku chorobowego. Według ekspertów takie zmiany mogą prowadzić do nadużyć.
– Z doświadczenia wiemy, że pracownicy kalkulują. Ich skłonność do nadużywania L4 nie zmalałaby, zamiast pięciu dni pobieraliby np. 10 dni chorobowego. To niejako postawienie znaku równości między chorobowym a urlopem. W zakładach pracy może dojść do kuriozalnej sytuacji, w której pracownicy będą prowadzić zapisy na L4 – mówi w rozmowie z "Rz" Mikołaj Zając, prezes firmy doradczej Conperio zajmującej się problematyką absencji chorobowych.
Według eksperta nowa propozycja to dodatkowe 5 mld złotych na zwolnienia: dużo lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na ochronę zdrowia, m.in. nowoczesny sprzęt w szpitalach.
Źródło: Radio ZET/ businessinsider.com.pl/ money.pl
- Składka zdrowotna zostanie zmieniona. „Równomierne rozłożenie ciężarów”
- ZUS masowo prześwietla L4. „Chorzy” muszą oddawać pieniądze
- Koniec z opłacaniem składki zdrowotnej. Skorzysta aż 11 grup
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET