Adrian Zandberg: Świat przeżywa zmianę, a prezydent i premier jak influencerzy od kremów

6 min. czytania
25.11.2025 19:48
Obserwuj nas na Google

Współprzewodniczący Razem Adrian Zandberg: - Świat przeżywa zmianę tektoniczną, a prezydent i premier przerzucają się filmikami, jak infuencerzy od kremów. 

Adrian Zandberg
fot. RadioZET

Adrian Zandberg w Gościu Radia ZET

Wysłannik Donalda Trumpa ma polecieć do Moskwy, instruował Rosjan, jak Putin ma się wkupić w łaski Trumpa. - Jak w najbliższym otoczeniu prezydenta USA są tacy współpracownicy, którzy mają takie podejście do bezpieczeństwa, to trzeba wyciągać wnioski i budować nasze zdolności obronne – alarmuje w Radiu ZET lider partii Razem.

Zdaniem Adriana Zandberga „dziś wydajemy na wydatki obronne sporo, więcej, niż Izrael, ale trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, na ile nasze samodzielne zdolności sięgają tych, które ma Izrael”.

Pozycja Polski w negocjacjach dot. Ukrainy? - To smutne podsumowanie tego, do czego prowadzi skłócenie elit na najwyższym szczeblu. Jak świat ogląda skłóconego prezydenta i premiera, z których każdy ciągnie ten postaw sukna w swoją stronę, to wyciąga z tego konsekwencje – uważa Gość Radia ZET. Zdaniem polityka to bardzo zły sygnał, ponieważ nie ma nas przy stole „w sprawach, od których na dłuższą metę będzie zależeć bezpieczeństwo Polski i kwestia pokoju w naszym regionie”.

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy Donald Tusk i Karol Nawrocki powinni usiąść i porozmawiać na ten temat, Adrian Zandberg odpowiada, że to „bardzo minimalistyczne oczekiwanie” i dodaje: - Ja oczekuję, że w takich sprawach będzie realna koordynacja komunikacji przez najważniejsze ośrodki państwa. Współprzewodniczący Razem podkreśla: - Nie może być tak, że świat przeżywa zmianę tektoniczną, a u nas prezydent z premierem przerzucają się filmikami na TikToku, jakby byli influencerami od reklam kremów, kto komu bardziej dokopie.

- Mógłbym dać upust złośliwościom i poopowiadać, że premier Tusk mówił, że w Europie nikt go nie ogra no i faktycznie nikt go nie ogra, bo nawet nie będzie siedzieć przy stoliku, gdzie grają. Ale to nie ma sensu – dodaje Adrian Zandberg.

Polityk chce darmowych obiadów: Partia marszałka się podpisywała. Musimy zacząć rozmawiać na serio o nierównościach edukacyjnych

- Czy obiady w szkołach podstawowych powinny być darmowe? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Jednoznacznie, zdecydowanie i mocno – tak – odpowiada Gość Radia ZET Adrian Zandberg.

Podobnego zdania jest 63 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

- Są w wielu krajach na świecie. To dobre, skandynawskie rozwiązanie, które działa po drugiej stronie Bałtyku i należy z niego w Polsce skorzystać – zaznacza współprzewodniczący Razem. Poseł dodaje, że ciepły, darmowy posiłek to przeciwdziałanie nierównościom, które rozrywają dziś polską szkołę. - Dzieciak, który idzie do szkoły z pustym brzuchem i ten, który wychowuje się w zamożnej rodzinie mają zupełnie inne szanse już na starcie. Szkoła nam się rozjeżdża – alarmuje Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg apeluje: - Musimy zacząć na serio rozmawiać w Polsce o nierównościach edukacyjnych, musimy na serio zadbać, by wszystkie dzieciaki miały bezpieczne warunki do nauki, a ciepły posiłek w szkole to jest absolutne minimum.  

Co zrobi nowy marszałek Sejmu? - W poprzedniej kadencji partia marszałka Czarzastego pod naszą propozycją się podpisywała. Rozumiem, że będzie konsekwentny i szybko podda pod dyskusję na sali plenarnej – mówi lider partii Razem.

Dopytywany przez prowadzącego o to, ile to będzie kosztowało budżet państwa, polityk wylicza, że ok. 6 mld złotych rocznie. Skąd wziąć? - Więcej środków można pozyskać z sektora bankowego, finansowego, podatku korporacyjnego tylko trzeba mieć wolę polityczną, żeby to zrobić. Rząd niestety tej woli politycznej nie ma – komentuje Gość Radia ZET dodając, że realny termin wprowadzenia darmowych obiadów to styczeń 2027 roku.

Sejmowa zamrażarka? - Bardzo chętnie bym w końcu zagłosował w parlamencie nad złagodzeniem ustawy antyaborcyjnej. Dziwi mnie trochę, że mamy za sobą 2 lata i nawet nam się nie udało w parlamencie przeprowadzić głosowania – komentuje Adrian Zandberg.

Zandberg: Żurek będzie się bawić w kowbojów i Apaczy z Ziobrą

Pytany o działania ministra sprawiedliwości wobec byłego ministra sprawiedliwości, Gość Radia ZET komentuje: - Oprócz tego, że minister Żurek będzie bawić się w kowbojów i Apaczy z panem Ziobrą, to jest jeszcze parę innych kwestii równie ważnych albo ważniejszych – kolejki w sądach. - Chciałbym usłyszeć, co pan minister chce zrobić z kolejkami w sądach – dodaje poseł. Zandberg komentuje, że „rząd zabrał właśnie olbrzymie pieniądze, który były przeznaczone na pracę dla szeregowych pracowników sądów”, przez co sądy będą działały gorzej, „a minister Żurek pozwolił na to, żeby pracowników sądów pokrzywdzić”.

Polityk za dymisją minister zdrowia

- Razem i Nowa Lewica na jednej liście? – pyta Bogdan Rymanowski.

- W sytuacji, w której Nowa Lewica jest w rządzie, a Razem jest w opozycji, to lista rządowo-opozycyjna wydaje mi się absurdalna – odpowiada współprzewodniczący Razem.

- Minister zdrowia do dymisji? – pyta prowadzący.

- Powinien politycznie odpowiedzieć za projekt budżetu, w których jest 20mld dziura w nakładach na publiczną ochronę zdrowia. Tak – komentuje polityk.

- Premier powinien popracować nad swoim stylem? – pyta gospodarz programu.

- To są jakieś michałki. Wolałbym, żeby premier popracował nad tym, żebyśmy byli w Genewie. Nie jestem modystką i nie prowadzę bloga modowego. Bardziej mnie interesuje, czy jesteśmy przy stole – mówi Gość Radia ZET.

Adrian Zandberg apeluje do szefa MSZ o wyjaśnienie sprawy polskiego trotylu w Izraelu. „Dzieją się dziwne rzeczy”

- Chciałbym, żeby minister Sikorski także w innych aspektach, jeśli chodzi o nasze relacje z Izraelem, odważał się na interwencje. Mam poczucie, że tu dzieją się dziwne rzeczy – odpowiada współprzewodniczący Razem, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o wezwanie ambasadora Izraela, po wpisie Yad Vashem. Adrian Zandberg tłumaczy, że chodzi o kwestię trotylu. - Chciałbym, żeby to zostało wreszcie wyjaśnione – dodaje polityk tłumacząc, że „są bardzo poważne podstawy, żeby przypuszczać, że trotyl produkowany w Polsce był używany przez Izrael do tego, by zrzucać bomby na głowy cywilów w Gazie”. - Chętnie zobaczyłby reakcję rządu w tej sprawie. Należy to wyjaśnić – apeluje Gość Radia ZET.

„Proste rozwiązanie” ws. kilometrówek poselskich

Pytany o zapowiadane konsultacje marszałka Sejmu z klubami w sprawie kilometrówek, Adrian Zandberg odpowiada, że jest „proste rozwiązanie, żeby to działało na zasadach, jak w każdej, normalnej firmie”. Jakie? - Jak się w firmie bierze delegację to trzeba napisać: skąd, dokąd się jedzie. I tak się rozlicza – mówi współprzewodniczący Razem. Jego zdaniem teraz wszystko jest „postawione na głowie”. – Posłowie to nie są święte krowy i tak, jak każdy inny powinni prowadzić ewidencję i rozliczać się z tego gdzie i po co pojechali – komentuje poseł, choć przyznaje: - To już kolejny marszałek, od którego słyszę obietnicę, że to ureguluje.

Zandberg o minister zdrowia: Krążą plotki, że rozważa dymisję

- Dziwię się, że pani minister zgodziła się na taki budżet. Ja bym się nie zgodził, żeby wziąć odpowiedzialność za tę działkę, kiedy jest jasno przewidziane przez rząd, zapisane znów – kryzys IV kwartału – odpowiada Adrian Zandberg, pytany o sytuację w ochronie zdrowia. Polityk dodaje również: - Krążą plotki mówiące o tym, że obecna pani minister sama rozważa dymisję.

„Realny kryzys w nauce. Droga na ścianę”

Lider Razem ocenia również, że mamy realny kryzys w nauce i dodaje, że jest zdziwiony tym, „jak lekko rząd do tego podchodzi”. - Na przyszły rok nie przewidziano środków na utrzymanie infrastruktury naukowej w wystarczającej wysokości, nie ma pieniędzy na finansowanie porządnych i potrzebnych badań naukowych, mamy realny problem z tym, że środki na pomoc dla studentów – wylicza Gość Radia ZET. Jego zdaniem „dziś mamy realne niebezpieczeństwo, że Polska w perspektywie kilku lat zatrzyma się w miejscu”. - Rosną koszty energii, nie mamy już demografii, która była naszą przewagą na międzynarodowych rynkach i nie inwestujemy, by przewagi szukać w badaniach i rozwoju. Droga na ścianę – uważa polityk.

Adrian Zandberg: Większość rządowa rozczarowała wyborców

Współprzewodniczący razem ocenia także, że „większość rządowa rozczarowała olbrzymią część swoich wyborców”. Dlaczego? - Powiedziała nieprawdę. Trudno nazwać to inaczej, niż oszustwem, jak się mówi „skrócimy kolejki do lekarza”, a potem przyjmuje się budżetu, z którego wynika, że kolejki będą dłuższe. Mówi się pracownikom budżetówki, że będą regularne, systemowe podwyżki, a właśnie rząd przepycha przez Sejm budżet, w którym nie ma realnych podwyżek dla pracowników sfery publicznej – tłumaczy Gość Radia ZET. - Może ja jestem staroświecki, ale nie lubię oszukiwania ludzi. Nie można robić tak, że przed wyborami obiecuje się, że coś się będzie robiło, walczyło jak lew o jakieś sprawy, a potem zgadzać się na przyjmowane rozwiązania, sprzeczne z tym, co się obiecywało – mówi Adrian Zandberg.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET