Aleksander Kwaśniewski o USA: Można spodziewać się zamieszek, gwałtów i napięć
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski: - Zamieszki i gwałty w USA, tego należy się spodziewać. - Amerykanie będą chronić nielegalnych pracowników - dodaje Gość Radia ZET.
Aleksander Kwaśniewski w Gościu Radia ZET
- Sam Trump mówi, że jest 11 mln nielegalnych migrantów w USA. Akcja, która pozwoliłaby ich zlokalizować, zatrzymać, wywieźć to jest potężna akcja i nie wyobrażam sobie, żeby była łatwa do przeprowadzenia – mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski, pytany o zapowiedzi Donalda Trumpa dot. migrantów w USA. Gość Radia ZET uważa ponadto, że „ludzie, którzy są tam nielegalnie nie przyjmą tego tak zupełnie spokojnie”. - Grupy przestępcze będą walczyć. Można spodziewać się zamieszek, aktów gwałtu i napięć – ostrzega była głowa państwa. Dodatkowo, zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego „będziemy mieli wielu Amerykanów, którzy zaczną chronić nielegalnie pracujących dla nich ludzi - nianie, ogrodników, kucharzy itp.”. - Będzie ukrywanie tych ludzi, żeby oni dalej pracowali, bo są potrzebni gospodarce USA – ocenia były prezydent w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim i dodaje: - Nie wiem, czy Trump nie rozumie tego czy nie chce zrozumieć.
Czy Polacy w Ameryce będą mieli specjalne względny u Donalda Trumpa? - Wojskowi, policjanci, którzy będą musieli się tym zajmować, będą mieli proste zadanie – kto nie ma dokumentów musi być wyrzucony. Czy to jest Polak, czy Chińczyk, czy Portorykańczyk – nie będzie miało wielkiego znaczenia – uważa Gość Radia ZET.
- Tak – odpowiada Aleksander Kwaśniewski, pytany o to, czy po zaprzysiężeniu Trumpa świat czeka rewolucja. Aż 82 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl jest podobnego zdania.
Duda zaprosił Kwaśniewskiego na kolację. „Potrawa tradycyjna, szwajcarska”
Były prezydent zdradza także, że zjadł wczoraj kolację z Andrzejem Dudą w Davos i również rozmawiali o nowym prezydencie USA. - Na zaproszenie pana prezydenta, z nim i jego ludźmi. Jedliśmy tradycyjną, szwajcarską potrawę, bo jedliśmy fondue, czyli taki żółty ser – opisuje Aleksander Kwaśniewski w Radiu ZET. Co prezydent Polski mówił o prezydencie USA? - Prezydent Duda, który zna Trumpa nieporównanie lepiej ode mnie, bo ja widziałem go raz w życiu, on ma mniej obaw. Uważa, że Trump jest człowiekiem, który będzie się zachowywał dosyć racjonalnie – mówi Gość Radia ZET.
Jednak zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, świat może czekać ewolucja konserwatywna, w kwestiach społecznych, migracyjnych czy stosunku do wymiaru sprawiedliwości. – Choć myślę, że efekty będą dużo bardziej ograniczone, niż marzenia czy wyobrażenia Trumpa – komentuje Gość Radia ZET dodając, że „kadencja amerykańskiego prezydenta to 4 lata, a Trump w przemówieniu mówił o procesach, które muszą zająć dużo więcej lat”.
Kwaśniewski: Dramatyczne. Kolejni politycy będą musieli kiedyś zarzucić Trumpowi, że odwrócił koncepcje
Pytany o kolejną zapowiedź prezydenta USA, czyli koniec zielonego ładu w Ameryce, Aleksander Kwaśniewski ocenia, że jest to „dramatyczne”. -To odrzucenie całej wiedzy, którą mamy dot. zmian klimatycznych. Jeśli uznajemy, że to nie jest problemem i możemy wrócić do emisji CO2, to jesteśmy nieodpowiedzialni wobec kolejnych pokoleń – alarmuje były prezydent. Jego zdaniem „kolejni politycy będą musieli kiedyś zarzucić Trumpowi, że odwrócił koncepcje, które zmniejszały zagrożenie zmianami klimatycznymi”.
Były prezydent o rozmowach Trump-Putin: Mam nadzieję, że Trump nie da się tak łatwo podejść
Jakie karty ma Donald Trump w rozmowach z Władimirem Putinem na temat zakończenia wojny? – Bardzo słabe. Putin chce doprowadzić do tego, że Ukraina jest w jego strefie wpływów, nie jest w NATO, nie ma armii, będzie zarządzany przez ludzi związanych z Moskwą, a to jest porażka USA – odpowiada Gość Radia ZET. - Ja w sprawie Ukrainy mam tylko jedną nadzieję – że Trump nie da się tak łatwo Putinowi podejść. Przegrana Ukrainy jest porażką Ameryki, a porażka Ameryki nie mieści się w tym buńczucznym programie „make America great again” – dodaje Aleksander Kwaśniewski.
„Czy dwa Donaldy muszą się kochać… nie, ale współpracować będą musieli, bo takie mają pozycje”
Pytany z kolei o współpracę Tusk-Trump, były prezydent ocenia, że po pierwsze „Polska na pewno nie jest najważniejszym partnerem USA – musimy wyleczyć się z megalomanii – ale jesteśmy na pewno ważnym partnerem, frontowym”. - Czy dwa Donaldy muszą się kochać…? Nie, ale współpracować będą musieli, bo takie mają pozycje – zaznacza Kwaśniewski.
Lot na Marsa z Muskiem, Martyniuk, który nie pomoże Trzaskowskiemu i nowa Jałta
- Trzeba się szykować na nową Jałtę? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Raczej tak – ocenia Aleksander Kwaśniewski.
- Chciałbym polecieć z Muskiem na Marsa? – pyta prowadzący.
- Nie zdążę. Sam lot trwa całe lata, a ja świętowałem niedawno siedemdziesiątkę. Jestem optymistą, ale nie aż takim – komentuje były prezydent.
- Zenek Martyniuk pomoże Trzaskowskiemu? – pyta gospodarz programu.
- Nie – uważa Gość Radia ZET.
Aleksander Kwaśniewski o kampanii Trzaskowskiego: Mało aktywna? Takie odnoszę wrażenie. Bardzo chciałbym, by była determinacja
- To, czego oczekuję od Trzaskowskiego, że będzie to aktywna, obecna w całej Polsce kampania z jakimś oryginalnym przesłaniem i z umiejętną komunikacją. Trzeba z ludźmi umieć rozmawiać. Jeśli nie znajdzie się wspólnego języka, to kandydat staje się obcy, trudny do zaakceptowania – mówi były prezydent, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego kampania musi być niezwykle aktywna, 24 godziny na dobę. Kampania Rafała Trzaskowskiego za mało aktywna? - Takie odnoszę wrażenie – przyznaje gość Bogdana Rymanowskiego.
Aleksander Kwaśniewski dodaje również, że zna i ceni Radosława Sikorskiego, z którym wielokrotnie współpracował. - Wyborów nie wygrywa się ot tak. Muszą być oparte o walkę i determinację i uważam, że w Sikorskim walka i determinacja jest. Bardzo chciałbym, by była też u Rafała Trzaskowskiego, bo bardzo dobrze mu życzę – podkreśla Gość Radia ZET. Zdaniem byłego prezydenta „bardziej fighterem charakterologicznym jest Sikorski i to widać, słychać i czuć, że to wojownik charakterologiczny”. - Trzaskowski jest człowiekiem wielkiej kultury, bardziej koncyliacyjnym, zdystansowanym, a kampania wymaga wzbudzenia w sobie nadzwyczajnej determinacji – zaznacza Aleksander Kwaśniewski.
Pytany z kolei o 3 kandydatów Lewicy w wyborach prezydenckich, były prezydent odpowiada: - Smutno mi to komentować. Jego zdaniem to nadmiar. - Ja będę głosował na panią Biejat, bo to ciekawa polityczka, która ma przed sobą przyszłość – zapowiada Gość Radia ZET. - Znam się z panią Senyszyn, doceniam talenty Zandberga i boleję, że nie potrafi ich wykorzystać – dodaje Kwaśniewski. Jednak, jego zdaniem „trzeba się skupić na zwycięstwie kandydata demokratycznego czyli Rafała Trzaskowskiego”.
Aleksander Kwaśniewski o wygranej Karola Nawrockiego i przyszłości rządu: Dotrwać 2,5 roku będzie niemożliwością, więc prawdopodobnie przyspieszone wybory
Pytany o to, co będzie z koalicją rządzącą, jeśli wygra Karol Nawrocki, były prezydent ocenia, że „dotrwać 2,5 roku będzie niemożliwością”. - Przy blokadzie najważniejszych ustaw, przy tym klimacie – wygrani wiatr w żagle, przegrani liżą rany – nie wyobrażam sobie, że można dotrwać 2,5 roku. Prawdopodobnie przyspieszone wybory byłyby koniecznością, być może także wywołane przez koalicję rządzącą, żeby uciec do przodu i coś odmienić – analizuje Gość Radia ZET.
Kwaśniewski o disco polo w kampanii: Ani „Ole! Olek” nie gwarantowało wygranej, ani dziś występ z Zenonem Martyniukiem nie gwarantuje
Pytany o disco polo w kampanii, były prezydent ocenia: - Ani tamto „Ole! Olek” nie gwarantowało wygranej, ani dziś występ z Zenonem Martyniukiem nie gwarantuje wygranej. Jednak, jego zdaniem „kampania ma to do siebie, że też musi mieć argumenty rozrywkowe”. - To, że ludzie po latach pamiętają „Ole! Olek” to ja się mogę cieszyć, wykonawcy też – przyznaje Gość Radia ZET. Kwaśniewski podkreśla, że chodzi przede wszystkich o kontakt z ludźmi i „tego nie da się nauczyć”. - Widać, u kogo jest naturalny, a u kogo nie. To jest element, który ludzie czują. Albo to człowiek ma albo nie ma – komentuje były prezydent.
Aleksander Kwaśniewski odsłania kulisy kolacji z Andrzejem Dudą: Przekonywałem, że życie po życiu istnieje. Prezydentura pozostawia ślad. Za to się płaci
- Musiałem przed deserami trochę wyjść, ale w sumie to było 1,5 godziny – odpowiada były prezydent, pytany o wczorajszą koalicję, na którą zaprosił go Andrzej Duda. Rozliczenie prezydentury? - To nie było przemówienie przed Sejmem, tylko rozmowa towarzyska o Trumpie, sporcie, Davos, Ukrainie – mówi Aleksander Kwaśniewski i dodaje: - Ja przekonywałem prezydenta, że życie po życiu istnieje, po prezydenturze, czego jestem najlepszym dowodem. Były prezydent opisuje również, że panowie rozmawiali o problemach już po skończonej kadencji. - Kiedy spada adrenalina i wszystko, co się trzymało zaczyna się buntować. Ja miałem operację kręgosłupa po prezydenturze, Clinton operację serca – mówi w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. - Za to się płaci. Bycie prezydentem to niezwykły wydatek energetyczny i intelektualny, który pozostawia ślad – przyznaje Aleksander Kwaśniewski.
Kwaśniewski: Mam sztuczne kolano i specjalny paszport, bo wszystko brzęczy i dzwoni. Jestem trochę robotem
Gość Radia ZET ocenia również, że Andrzej Duda lepiej jeździ od niego na nartach. – Chociaż ja nawet z chorym kolanem jeździłem na nartach w zeszłym sezonie, tylko było to bardzo bolesne. A teraz mam nowe kolano i cieszę się, że pół roku od operacji stanąłem na nartach, jeżdżę i całkiem nieźle wychodzi – opowiada Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent zdradza: - Mam sztuczne kolano. - Jak przechodzę granicę na lotnisku, to mam specjalny paszport, gdzie oni muszą się wczytać, jakie ja tam mam różne materiały, bo wszystko brzęczy, dzwoni, czujniki na najwyższym poziomie. Jestem już trochę robotem – opisuje były prezydent.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET