Wiceministra edukacji w Radiu ZET: Nie będzie powrotu do prac domowych takich jak przed zmianą
- Decyzję co do konkretnych zmian w sprawie prac domowych minister Barbara Nowacka będzie prawdopodobnie podejmować w październiku - powiedziała w “Gościu Radia ZET” Katarzyna Lubnauer, wiceministra edukacji narodowej.
Powrót prac domowych? Wiceministra edukacji zdradza szczegóły
Katarzyna Lubnauer wiceszefowa MEN przekazała, że do końca września resort dostanie analizy, tego jak wyglądają skutki zmian, czyli nieobowiązkowych prac domowych. - Takie szerokie, w porównaniu ze szkołami, które od dawna już nie miały prac domowych, także z wynikami egzaminów - dodała.
- Będziemy na podstawie tych analiz wypracowywać rozwiązania, jakąś być może formę powrotu, ale na pewno nie będzie powrotu do tego co było przed zmianą prac domowych - powiedziała. - Nie będzie tak, że karmnik będą budować rodzice wieczorem, a nie dzieci w szkole - dodała Lubnauer.
Przypomniała też, że “prace domowe wciąż można zadawać, ale nie są one oceniane, może być tylko odpowiedź, co było zrobione dobrze, a co źle”.
- Decyzja co do konkretnych zmian w sprawie prac domowych minister Barbara Nowacka będzie prawdopodobnie podejmować w październiku - zdradziła.
Lubnauer tłumaczyła, że “trzeba zdać sobie sprawę z tego, że dzieci są przeciążone w przypadku dużej ilości prac domowych”. - Co roku jest badanie, jakie dodatkowe zajęcia wykupują rodzice dzieciom swoim, co ciekowe nie wzrosła liczba dzieci na korepetycjach, a za to na zajęcia artystyczne, sportowe - mówiła.
EDB w nowej odsłonie. Lubnauer w Radiu ZET: Zastanawiamy się, czy nie wprowadzić tego do szkół szybciej
- Rozmawiałam z panią minister Barbarą Nowacką, rzeczywiście bardzo poważnie zastanawiamy się, czy nie zmienić tej podstawy programowej z edukacji dla bezpieczeństwa wcześniej - zdradziła Katarzyna Lubnauer wiceminister edukacji narodowej z Nowoczesnej w “Gościu Radia ZET”.
Lubnauer tłumaczyła, że “obecnie już jest edukacja dla bezpieczeństwa w polskich szkołach”. - Jest w klasie ósmej szkoły podstawowej i w klasie pierwszej szkoły ponadpodstawowej - dodała.
- Ten program był zmieniany w momencie, w którym wybuchła wojna w Ukrainie i tam na przykład prowadzono strzelectwo w szkole ponadpodstawowej, to zmieniał jeszcze minister Przemysław Czarnek - dodała. - My w tej chwili pod kątem reformy 26 roku przygotowaliśmy, a właściwie nie my tylko eksperci w Instytucie Badań Edukacyjnych, nową podstawę programową, która ma być jeszcze bardziej dostosowana do dzisiejszych czasów - wyjaśniała potrzebę zmian Lubnauer.
Ta zmiana z edukacji dla bezpieczeństwa, w szkolnym slangu EDB, powinna wejść od 1 września 26 roku do klas pierwszych i czwartych. Do starszych klas w późniejszych latach.
- Z tego co rozmawiałam z panią minister Nowacką, rzeczywiście bardzo poważnie zastanawiamy się, czy nie zmienić tej podstawy programowej wcześniej - podkreśliła.
By zmiany też przyspieszyć, “dlatego, że tam są bardzo ważne rzeczy”.
- Zdradzę trochę, że rozmawialiśmy m.in. o takim plecaku awaryjnym na przykład m.in. tego typu zagadnienia są w nowej podstawie programowej - dodała i wskazała, że “jak tylko pani minister Nowacka podejmie decyzję, to będziemy ją komunikować”.
- Natomiast zdajemy sobie sprawę, że teraz taki przedmiot jak edukacja dla bezpieczeństwa, czy dawniej to się nazywało przysposobienie obronne, jest bardzo ważnym przedmiotem ze względu na zagrożenie jakim jest agresja Rosji na Ukrainę - mówiła Lubnauer.
Zaznaczała, że “to, że EDB jest w klasie ósmej to jest akurat dość rozsądne”. - Dlatego, że ja przypomnę, że my wcześniej już, na wcześniejszych etapach edukacyjnych mamy na przykład pierwszą pomoc. Pierwsza pomoc, którą wprowadziliśmy od roku 2024-2025 jest w klasach 1-3. Potem na lekcjach wychowawczych również są zajęcia z tym związane. Na technice są rzeczy związane z bezpieczeństwem. Na edukacji zdrowotnej są rzeczy związane z bezpieczeństwem - wymieniała.
- W związku z tym ta edukacja dla bezpieczeństwa, która jest takim przedmiotem typowo proobronnym w ósmej klasie to jest rozsądny wiek dziecka, już takiego bardziej dorosłego - dodała.
Edukacja zdrowotna. Lubnauer w Radiu ZET: Mieliśmy nagonkę prawicy i kościoła, było w tym wiele kłamstw
- Mieliśmy zarówno nagonkę prawicowych polityków, jaki i mieliśmy nagonkę kościoła katolickiego, który rzeczywiście wbrew interesom według mnie młodzieży, bardzo zaatakował edukację zdrowotną - wskazała Katarzyna Lubnauer wiceminister edukacji narodowej z Nowoczesnej w “Gościu Radia ZET”.
Ilu uczniów chce brać udział w lekcjach to “jest to różnie”. - Najśmieszniejsze jest to, że to zależy od szkoły - mówiła. - Jak szkoła to pokazuje, że dobrze organizuje, dobrze nauczyciel jest przygotowany, to okazuje się, że praktycznie wszyscy uczniowie w tej szkole czy w tej klasie chodzą. Natomiast tam, gdzie szkoła jakby sama albo samorząd nie zachęca rodziców do tego, żeby zapisywali dzieci na edukację zdrowotną, tam jest gorzej - wskazała
- Dla nas nie ulega żadnej wątpliwości, że w dzisiejszych czasach zaczęliśmy rozmowę od kwestii związanej z bezpieczeństwem. Edukacja zdrowotna jest jednym z tych elementów - dodał.
Jest tam “kwestia używek, kwestia bezpieczeństwa w internecie, kwestia tych wszystkich cyberprzestępstw, które nas mogą tam spotkać. Kwestia również takiej odporności związanej z tym, żeby wiedzieć, jak mówić nie. W bardzo wielu kwestiach, na przykład wtedy, kiedy nas ktoś namawia do rzeczy, które są dla nas niebezpieczne”.
A co z podręcznikiem? - W polskim systemie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie przygotowuje żadnych podręczników. Podręczniki w polskim systemie edukacyjnym przygotowują wydawcy. My nie zlecamy przygotowania podręczników. Nie przygotowujemy podręczników - tłumaczyła.
- My tylko dopuszczamy podręczniki przygotowane przez wydawców do użytku. W tej chwili w dopuszczeniu są dwa podręczniki do szkoły ponadpodstawowej z edukacji zdrowotnej - dodała. - W Polsce w ogóle nauczyciel nie musi wybierać podręcznika - wskazała.
Przypomniała kwestię, przedmiotu HiT. - Bardzo wielu nauczycieli w ogóle nie korzystało z żadnego podręcznika do hitu. Korzystali z materiałów, które były dostępne w internecie -przypominała.
- Ministerstwo Edukacji może przygotować materiały edukacyjne. I dokładnie do edukacji zdrowotnej przygotowaliśmy z pomocą Ośrodka Rozwoju Edukacji materiały na zintegrowaną platformę edukacyjną, do której dostęp mają wszyscy uczniowie, wszyscy nauczyciele z edukacji zdrowotnej - przekazała Lubnauer.
Lubnauer zapytana, czy MEN może po prostu niewłaściwie informowało o wprowadzeniu tego przedmiotu, apelowała, by przyjrzeć się “jak to przebiegało i było widać złą wolę polityków prawicy, którzy nie znając podstawy programowej i wprost przyznając, że nie znają podstawy programowej krytykowało. I mieliśmy zarówno nagonkę tych polityków, jak mieliśmy nagonkę kościoła katolickiego, który rzeczywiście wbrew interesom według mnie młodzieży bardzo zaatakował edukację zdrowotną”.
Czytane w kościoła “listy i one były czytane we wszystkich parafiach i zauważmy jedną rzecz, że tam było bardzo wiele kłamstw w tych listach. Ponieważ po pierwsze, tam bardzo ważnym elementem są postawy i wartości, to jest cały jeden dział, tej samej długości co dział, który wiąże się ze zdrowiem seksualnym, bo tam w każdej klasie jest 10 działów, jednym działem jest zdrowie seksualne i jednym działem są postawy i wartości”.
- Ale tam jest również kwestia relacji, relacji zarówno rówieśniczych ze swoimi kolegami, jak i bardzo ważny dział relacji związanych z rodziną, z rodzicami, z dziadkami, relacji w małżeństwie itd. - wymieniała.
Podsumowała, że “zawsze niestety to jest w ten sposób, że coś przeciw ma większy taki oddźwięk społeczny, rezonans społeczny. I to jest niestety bardzo złe, dlatego że w ten sposób można zohydzić rzeczy, które są dobre. Ja zachęcam wszystkich rodziców, naprawdę przeczytajcie tę podstawę programową”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET