Bogdan Zdrojewski o mediach: Konieczna redukcja kosztów, zobowiązań, zatrudnienia

5 min. czytania
04.01.2024 07:45
Obserwuj nas na Google

- Są gotowe założenia dot. dużej ustawy medialnej. 2024 rok – to ten czas, kiedy wejdzie ona w życie. Pojawi się w pierwszej połowie tego roku – zapowiada w Radiu ZET szef sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Bogdan Zdrojewski.

Bogdan Zdrojewski
fot. RadioZET

Polityk KO dodaje, że pojawi się ona „bardziej w marcu/kwietniu, niż w czerwcu/lipcu”. Gość Radia ZET zaznacza, że rządzący obawiają się, że „nie będzie specjalnej woli prezydenta”, żeby się pod nią podpisać. Poseł ma jednak nadzieję, że prezydent będzie chciał o niej podyskutować.

Co z ustawą dotyczącą likwidacji Rady Mediów Narodowych? – Jest gotowa – mówi Bogdan Zdrojewski. Dodaje, że jest nawet w „zamrażarce” sejmowej. - Wpakowała ją tam jeszcze marszałek Witek. Projekt przegłosowany przez Senat. Dobry projekt, w którym może trzeba dokonać drobnych korekt – komentuje w rozmowie z Beatą Lubecką. Były minister kultury przyznaje, że część założeń z ustawy była przedmiotem dyskusji w 2023 roku. - Były dyskutowane w środowisku dziennikarskim, producentów, producentów telewizyjnych i filmowych. W założeniach jest gotowa – mówi Bogdan Zdrojewski.

Polityk KO o redukcji: By media wyszły na prostą

Gość Radia ZET dodaje, że „pretekst, który jest w chwili obecnej, zaskakującej decyzji prezydenta jest o tyle ważny, że powoduje konieczność redukcji kosztów, konieczność redukcji zobowiązań, redukcji zatrudnienia”. Zdaniem Bogdana Zdrojewskiego takie działania „muszą być podjęte, by media po okresie półrocza czy roku wyszły na prostą”. Szef komisji kultury zapewnia jednak, że media publiczne nie zostaną zlikwidowane. - Mogą być przekształcone w formule prawie każdej. Wiemy, jaki jest kontekst prawny – dodaje. Były minister podkreśla również, że „od strony dziennikarskiej, merytorycznej, kosztowej - sytuacja nakłada obowiązki na obecny rząd, by tę patologię zamknąć, ale także zracjonalizować od strony finansowej”.

TVP info zmieni nazwę? - Wydaje mi się, że tak – odpowiada Bogdan Zdrojewski. Jego zdaniem obecna nazwa kojarzy się z „wulgarną, agresywną propagandą, buduje złe skojarzenia”. - Ten brand powinien być zastąpiony bardziej neutralnym – ocenia były minister kultury, ale dodaje, że to akurat nie jest jeszcze przesądzone. -Kończy się czas, w którym Bogdan Zdrojewski jako szef komisji kultury decyduje, jak będzie wyglądała TVP. Będą decydowali fachowcy, grono dziennikarskie, będą robione badania opinii publicznej – zapowiada polityk Platformy Obywatelskiej.

Powrót do regionalnych ośrodków? „Pewne zadośćuczynienie”

Pytany o regionalne ośrodki i szefów tychże, którzy obecnie nie są wyłaniani w drodze konkursu, Gość Radia ZET odpowiada, że w” większości przypadków będą konkursy, ale są takie pojedyncze przypadki, że wracają dziennikarze, którzy zostali wywaleni przez Jacka Kurskiego”. - Ich powrót jest usprawiedliwieniem dla prostszej drogi – pewnego zadośćuczynienia dla kogoś, kto stracił pracę z powodów politycznych – komentuje Zdrojewski.

Polityk PO zaznacza, że w przypadku współpracy z Andrzejem Dudą ws. mediów, obecni rządzący nie mają dziś gwarancji na nic. - Z mediów prezydent był wielokrotne niezadowolony, był w sporze z Kurskim, ale Kaczyński stuknął stopą i wszystko wracało do „normy” – mówi Bogdan Zdrojewski i zaznacza, że nie spodziewa się „niczego konstruktywnego ze strony prezydenta i jego kancelarii”. - Spodziewam się decyzji, które będą źródłem turbulencji dla rządu – komentuje polityk. Gość Radia ZET uważa, że współpraca rząd-prezydent „będzie w kwestii bezpieczeństwa, Ukrainy, częściowej polityki zagranicznej, ale tematy współpracy będą bardzo szybko się wyczerpywać”.

- Prezes Kaczyński zaczyna być zniecierpliwiony, bardziej nerwowy, ponaglający, zwłaszcza swoją grupę polityczną. Kilka reakcji wskazuje, że pierwsza połowa tego roku będzie dla niego bardzo trudna. Ale on jest przekonany, że to ostatni moment, w którym może zmobilizować swoją partię – uważa Zdrojewski.

Bogdan Zdrojewski o KRRiT: Coś z tym fantem trzeba będzie zrobić, ale nie mam pojęcia co. Nie mamy w planach skrócenia kadencji

- Nie mamy planów skrócenia kadencji. Wydaje mi się, że takich planów nie będzie – mówi Gość Radia ZET Bogdan Zdrojewski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o skrócenie kadencji KRRiT. Szef sejmowej Komisji Kultury i Środków przekazu dodaje jednak: - Natomiast coś z tym fantem trzeba będzie zrobić, ale nie mam pojęcia na tym etapie co. Polityk PO uważa, że należy zacząć od regulacji prawnych dotyczących Rady Medów Narodowych. Gość Beaty Lubeckiej ocenia, że „KRRiT jest zbudowana na potrzeby i według wzorca charakterystycznego dla PiS, a jej obecne funkcjonowanie budzi WIELE wątpliwości”. - Kadencyjność zapisana w konstytucji, ale musimy uwzględniać sytuację, w której zachowywała się tak, jak nie powinna – mówi Bogdan Zdrojewski.

Polityk opowiada się za jawnością wynagrodzeń w TVP. - Zdarzają się wyjątki, ale dotyczą bardziej producentów, niż same osoby. Wszystko musi być transparentne, w tym także wynagrodzenia kadry – uważa Gość Radia ZET.

Były minister kultury: Nie odbudowywałbym Pałacu Saskiego. Inwentaryzacja gotowa w ciągu kilku, kilkunastu tygodni

- Ja nie jestem usatysfakcjonowany eklektyczną odbudową kolumnady z licznymi korytarzami, brakiem funkcjonalności obiektu, jego anachronicznością i eklektycznością, jeśli chodzi o jakość architektury. Ja bym tego pałacu nie odbudowywał. Ale to wyłącznie moja opina – odpowiada szef Komisji Kultury i Środków Przekazu, pytany o odbudowę Pałacu Saskiego. Co dalej? - Jesteśmy na etapie sprawdzania kosztów, które zostały poniesione, racjonalności, rzetelności planów dot. ewentualnej odbudowy. Inwentaryzacja powinna być gotowa w ciągu kilku, kilkunastu tygodni – zapowiada Bogdan Zdrojewski.

Polityk KO o marszałku Hołowni: Wprowadził się w pułapkę, z której nie ma dobrego wyjścia. Mogę mu współczuć

- Marszałek Sejmu znalazł się w pewnej pułapce. De facto swoją decyzję zaproponował w takiej formule, jakby była to decyzja administracyjna. A było to obwieszczenie, poinformowanie o wygaszeniu mandatu – odpowiada Bogdan Zdrojewski, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o mandaty ministrów Kamińskiego i Wąsika. - Gdyby od samego początku formuła wygaszenia mandatu i informacja o wygaszonym mandacie zafunkcjonowała bez wątpliwości – sytuacja byłaby prostsza – mówi polityk KO i dodaje: - Dziś mogę współczuć marszałkowi, bo wprowadził się w pułapkę, z której nie ma dobrego wyjścia.

Bogdan Zdrojewski dodaje również, że patrzy na to wszystko „z przykrością”. - Kontekst formalno-prawny mamy zdewastowany. Nie wyobrażałem sobie, że prawomocny wyrok sądu jest kwestionowany przez przywódcę partii opozycyjnej. To niebywała sytuacja – ocenia Gość Radia ZET. Zdaniem Zdrojewskiego, prezydent „po ułaskawieniu, wręczył panom nominacje do funkcji, w których przestępstwa się pojawiły”. - To tak, jakby ktoś popełnił gwałt na czymś, na kimś i został ułaskawiony, a następnie następuje nominacje do ośrodka, w którym to przestępstwo zostało popełnione – mówi polityk Platformy Obywatelskiej.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET